dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
secretgirl
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 226
Rejestracja: 27 paź 2009, 13:02
Lokalizacja: Bydgoszcz/Limerick
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: secretgirl » 06 maja 2011, 22:04

Tak sobie czytam i przez glowę przelatuje mi mnóstwo refleksji, przypominam sobie jak to było czy jest u mnie.
Powiem tak: bycie w związku rzeczywiście wcale nie jest takie łatwe, proste i przyjemne. Nie znam zbyt wiele par, które by były od razu super dobrane i zawsze wszystko super-miodzio.
Wydaje mi się, że często jednak zbyt wcześnie wchodzimy w małżeństwo, dzieci, obowiązki. Kobiety często są marzycielkami i wyobrażają sobie jak to będzie pięknie. No po prostu trochę "różowe okulary". Życie potem wszystko weryfikuje, dojrzewamy, zmieniamy się, nasze poglady, potrzeby też bywają inne po jakimś czasie.
Sama gdy wychodziłam za mąż wydawało mi się że jestem już taka dojrzała, że to już czas, niby wszystko wiedzialam, a jednak potem gdy zaczeło się "normalne" życie to już nie zawsze było tak różowo.
Po 11 latach jestem inną osobą i moja ówczesna dojrzałośc wydaje mi się teraz trochę śmieszna. Ile to było ciężkich momentów, kłótni, chęci rzucenia wszystkiego w diabły żeby dojść do chwili obecnej.
Wydaje mi się, że gdybym wszystko zaczynała od poczatku teraz to wszystkie wybory byłyby bardziej świadome, przemyslane, ale też mniej spontaniczne i szalone.
To przecież przy mężu dojrzewałam i się "go" uczyłam, tak samo jak on przy mnie. Warto to docenić (happy
dr Świątkiewicz 12 maja 2010 - okrąglaski 285cc, pr.4.6, szer. 11.3
163cm, 52kg.

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: dzisiejsze związki

Post autor: tygrysica26 » 15 maja 2011, 20:24

ja wiem, wszystkie te doświadczenia są bardzo ważne i ja to doceniam..ja przy nim dojrzałam, nauczył mnie jak żyć, hah na wet jak ugotować zupę..i to wszystko co razem przeszliśmy, trudy życia na obczyźnie, potem powrót do domu, gdzie zaczynaliśmy od zera, potem dziecko...nie jest łatwo
Córka budziła sie w nocy z płaczem, jak widziała tatę to nie chciała puścić, on łzy w oczach..gadanina, ze bez ans sobie życia nie wyobraża, że dla Nas wszystko i uległam... wiem, co sobie pomylicie( choć i tak mam wiele za uszami )
czuję si paskudnie i okropnie, ze nie byłam na tyle silna...ale córka jest szczęśliwa teraz ma tatę obok siebie i ciągle z nim śpi..
a ja...ja chyba mogę poczekać kiedy będzie na tyle rezoluta, zęby ogarnąć wszystko małym móżdzkiem, na razie nie chce psuć jej dzieciństwa i postaram się robić dobra minę do złej gry
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

Awatar użytkownika
ewelcia109
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1147
Rejestracja: 11 lut 2010, 00:00

Re: dzisiejsze związki

Post autor: ewelcia109 » 01 cze 2011, 19:29

tygrysica zagladasz tu jeszcze co u Ciebie?
Allergan-410FX-410g Dr.Katarzyna Ostrowska -Clark Medimel
Allergan-365TSF-Okragle inspira -poprawka Dr.Artur Broma Warszawa
.Ale nas kusi to co nieświadome, Kochamy : wino miłośc i krew" Ernst Junger
Większość żyje w szarych regułach i oczekiwaniach nadanych przez innych. a pozostali?...tańczą w rytmie własnych emocji i bicia serca.....

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: dzisiejsze związki

Post autor: tygrysica26 » 05 cze 2011, 20:50

oj ostatnio mam mało czasu..
Ewelciu..ja żałuję swojej decyzji..tkwię w tym wszystkim bez powietrza, córka szczeliwa.. ale ja ...katastro9fa,,patrze na niego ..i nic..kocham się z nim i tez nic..wręcz przeciwnie..nabrałam sobie zajęć..fitnessy byle nie siedzieć z nim w domu i jest do dupy wszystko ..psychicznie nie ogarniam tego wszystkiego...
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Re: dzisiejsze związki

Post autor: szpaczek » 06 cze 2011, 11:53

nie rozumiem , można mieszkać razem dla dobra dziecka ale po co zaraz zmuszać się do sexu (clin
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
ewelcia109
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1147
Rejestracja: 11 lut 2010, 00:00

Re: dzisiejsze związki

Post autor: ewelcia109 » 06 cze 2011, 22:02

tygrysico ehhhh nie wiem co napisac.....
nauczyc sie zachowac obojetnosc ?
nauczyc sie zycia razem?bardzo trudna sytuacja ,a powiedz myslisz o tym drugim jeszcze?
myslisz ze pokonasz to wszystko dla dobra dziecka ?Czy ptrafisz oddychac tym samym powietrzem nie duszac sie we wspolnym domu nie raniac dziecka przeciez ono tez cierpi prawda bo co z tego ze wrocil i nie czuje sie kochany w koncu wszystko prysnie jak banka mydlana i bedzie zal klotnie rozpacz potegowana na przemian
.Czy umiesz sie oddzielic od swiata nie osigalnego dla Ciebie ???zapomniec?? i odnalesc sie z tym a nie innym facetem ?
nie chodzi tu tylko o dziecko Ty musisz chciec szczescia nie tylko dla dziecka dla siebie rowniez
na pewno nie będzie to takie proste ale da się zrobić ...potrafisz?
Allergan-410FX-410g Dr.Katarzyna Ostrowska -Clark Medimel
Allergan-365TSF-Okragle inspira -poprawka Dr.Artur Broma Warszawa
.Ale nas kusi to co nieświadome, Kochamy : wino miłośc i krew" Ernst Junger
Większość żyje w szarych regułach i oczekiwaniach nadanych przez innych. a pozostali?...tańczą w rytmie własnych emocji i bicia serca.....

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: dzisiejsze związki

Post autor: majamajamaja » 07 cze 2011, 20:59

Tygrysico, ja tez nie rozumiem.
Piszesz, ze dla szczescia dziecka pozwolilas mu sie wprowadzic, a zaraz potem, ze wracacie do normalnego (malzenskiego) zycia. To z dzieckiem nie ma nic wspolnego, tylko z tym, czego on od ciebie chce, prawda?
On powrocil ot tak? Nie postawilas zadnyh warunkow?
Wyglada na to, ze czujesz sie zobowiazana w stosunku do niego, bo z nim spisz...

Ale nawet, kiedy daje ci pieniadze na zycie, to nic nie jestes mu winna. Nic osobistego.
W koncu macie razem dziecko, a ty jestes w takiej a nie innej sytuacji nie wylacznie przez siebie sama.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: dzisiejsze związki

Post autor: tygrysica26 » 08 cze 2011, 20:19

tak być może czuję się jakoś zobowiązana i nie tylko. ostatnio mój mąż powiedział mi ze juz jest za stary na układanie sobie życia wiec nie da rady jak nie będziemy rodziną(dodam, ze to uratowany samobójca..żeby nie było ...)to taki mały szantaż z jego strony, nie mniej jednak jak skuteczny. Nawet nie wiecie jak takie słowa działają na psychikę..
. i powietrze wisi w miejscu teraz..i ja jestem w próżni.
Co do współżycia to ja czasem przenoszę się w iny wymiar :) a każdy ma swoje potrzeby przecież.

Ewelciu, nie potrafię nie myśleć o nim kiedy jest w moim życiu i na swój sposób tez cierpi..daje rady pociesza, choć w głębi duszy wiem ze myśli co innego. Człowiek to głupia istota skłonna do poświeceń i wyrzeczeń dla innych czasem wyższych priorytetów. Czasem mam takie kryzysy ze bym wyła do poduszki, wtedy jestem zła na wszystko i nie miła szczególnie do niego..bo ta bezsilność i niemoc wtedy emanuje..a on pokornie znosi moje wybuchy (pewno dziękuje Bogu ze tego w domu nie ma )

czasem wiecie chciałabym żeby mój mąż mnie np zdradził, a to wyszło na jaw..żebym miała jakiś pretekst..żeby nie czuć się winną..żebym nie musiała się martwic że to z mojej winy ...
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

Awatar użytkownika
ewelcia109
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1147
Rejestracja: 11 lut 2010, 00:00

Re: dzisiejsze związki

Post autor: ewelcia109 » 08 cze 2011, 20:31

tak w zyciu jest ze naprawde czesto robimy rzeczy na ktore nie mamy wplywu czy tez mamy a je robimy to jakis obled
i tak naprawde nie rozumiemy dlaczego je zrobilismy,robimy i czy jeszcze zrobimy ....wiele osob mowi
http://www.sims2design.home.pl/forum/im ... es/non.gif
a my jak by nam bylo malo na przekór nie umiemy zerwac z czyms co spedza sen z powiek ,a mysli pedza na opak
tygrysico musisz postawic sobie pytanie czy to jest warte Twojej mekihttp://www.sims2design.home.pl/forum/im ... ce-657.gif
przeciez Twoj maz nie wie o co biega tak naprawde ,Ty myslisz o kim innym i tkwisz w tym po uszy przeciez Ty sie w zyciu nie odnajdziesz juz w tym malzenstwa choc mogla bys zadac sobie pytanie czy chcesz -Jesli tak to
'Nie płacz, że coś się skończyło, ciesz się, że w ogóle ci się to przytrafiło...'wez to lightowo
i po prostu nie nieszcz meza i uczuc dziecka czy to potrafisz ?byc na tyle silna zeby zerwac z tamtym a zyc dla tych co masz kolo siebie ?
wiem ze to ciezkie ale naprawde moze Twoj maz nie jest az taki zly zeby go spisac na straty jeli on nie bedzie czul milosci od Ciebie on nie bedzie umial sie zmienic nawet choc by nie wiadomo jak by sie staral wiem po swoim
-jak mowie dziubuska to czy tamto kocham Cie najbardziej na swiecie
chlopak inaczej funkcjonuje od razu http://www.sims2design.home.pl/forum/im ... 40b843.gif
a w moim przypadku warto o tak (nod
Allergan-410FX-410g Dr.Katarzyna Ostrowska -Clark Medimel
Allergan-365TSF-Okragle inspira -poprawka Dr.Artur Broma Warszawa
.Ale nas kusi to co nieświadome, Kochamy : wino miłośc i krew" Ernst Junger
Większość żyje w szarych regułach i oczekiwaniach nadanych przez innych. a pozostali?...tańczą w rytmie własnych emocji i bicia serca.....

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: dzisiejsze związki

Post autor: tygrysica26 » 08 cze 2011, 20:51

ewelciu, nie potrafię już, słowo kocham nie przechodzi przez gardło.nie umiem byc czuła okazująca uczucia zona, kochanką itd....on nie jest zły ale cudowny tez nie. Życie z nim dało sie wyznaki. Fakt było nam cudownie kiedyś,jednak od kiedy jest córka (sam to tez przyznał) wszystko się zmieniło.Kiedyś cały mój mały światek kręcił się wokół niego, dla niego wszystko..teraz jest Ona i to ona jest tym moim punktem ..rozumiesz? Zaczęłam jako matka(może broniąc podświadomie swego) zauważać niektóre rzeczy których wcześniej nie wiedziałam bo byłam zaślepiona...

Kiedy jesteśmy we 3kę fajnie sie bawimy, ale on już jest tylko ojcem mojego dziecka, nie jest juz nikim więcej..to jak bys żyła z kolegą..to strasznie frustrujące..brakuje mi dawnych czasów, kiedy był dla meni wszystkim..teraz kiedy na niego patrzę..jest już nikim

cholera chyba pójdę do psychiatry (headbang
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”