czuje sie niekochana

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

bambi
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 111
Rejestracja: 18 lut 2006, 05:31

Post autor: bambi » 31 lip 2006, 14:44

Ghostdog, czytam, czytam i...dam Ci taka sama rade jak moje poprzedniczki.Zostaw tego pajaca!Juz dosyc. Wzielas tego gowna wystarczajaco duzo.Blagam, otrzasnij sie i idz dalej.On Cie wyniszcza, podcina skrzydla, odbiera wiare w siebie.Tkwisz w klasycznym toksycznym zwiazku.Nie wierzysz , ze stac Cie na goscia, ktory bedzie nosil Cie na rekach?Nie wierzysz, ze jest ktos, dla ktorego bedziesz numerem jeden?Nie wierzysz w siebie?To ja Ci juz dzisiaj mowie, ze czeka na Ciebie kochajacy facet tylko muszisz zrobic miejsce dla niego w swoim zyciu.Za bardzo przylgnelas to tego dupka.
Droga Ghostdog, let it go & be freeeeeeeeeeeeeeeee!

Awatar użytkownika
ghostdog
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1356
Rejestracja: 10 sty 2006, 18:55
Lokalizacja: woj. dolnoÂślÂąskie / Szkocja

Post autor: ghostdog » 31 lip 2006, 16:58

:wink: :cry: Usmiecham sie przez lzy Bambi....najgorsze jest to ze do siebie odnosimy sie tak milo jak przedtem a jednak nastapila taaaaka zmiana.Wyniesienie sie z mieszkania nie wchodzi w rachube bo posiadanie wlasnego kata(szczegolnie za granica) jest dla mnie uspakajajace, to moje bezpieczne miejsce....wszystko toczy sie po staremu a jednak nie jestesmy juz razem :( Wiem ze to da sie przezyc....moja znajoma ,wlasnie jest w trakcie rozwodu(z jego kumplem) i nadal mieszkaja razem i powiedziala ze teraz na swego wkrotce bylego meza patrzy zimnym okiem i czuje wstret......no i zyjac za granica....to tez troszke komplikuje sytuacje(chlip, chlip :cry: )
Zobaczymy co los przyniesie....mam nadzieje ze niedlugo dostane kredyt studencki i zaczne te moje wymarzone studia i bede miala zajecie w ciagu dnia...a wieczorami on bedzie pracowal....A jak nie , to poszukam wiecej pracy i pojde na studium , wieczorkiem na ten sam kierunek :wink:
2006 Latkowe cycuchy
2008 Kasprzykowe powieki
botoxik here i come:)

Awatar użytkownika
Magia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 915
Rejestracja: 19 kwie 2006, 19:24

Post autor: Magia » 31 lip 2006, 20:07

Kochana Ghostdog, musisz zmienić środowisko. Nie możesz trwać dalej w tej sytuacji bo w przeciwnym wypadku dostaniesz na główke. Jeżeli Ty nie chcesz wyprowadzić się to postaraj zmusić do tego jego. Jeżeli on tego jeszcze nie zaproponował to znaczy, że jest niezłym sadystą. Sytuacja w której z Wami mieszka jeszcze ktoś (jego kolega) działa na jego plus. Lepiej żebyś to Ty miała wokół siebie bratnie dusze. Sytuacja w której jesteś nie jest bez wyjścia. Musicie podagać co dalej, chyba on jest na tyle dorosły żeby podjąc jakąś decyzję. Jeżeli definitywnie roztaliście się to musicie coś postanowić. Wiem, że dawać takie rady jest łatwo a znaleźć się w centrum całej sytuacji i logicznie myśleć w takim stresie jest niełatwo.
Zacytuję Tobie moją ukochaną skandalizująca chorwacką autorkę Verdanę Rudan "Miłość od ostatniego wejrzenia"
....znajdz mieszkanie i żyj sama, dojdź do siebie sama...
jesteś opęntana poczuciem winy, sprawiedliwością, niesprawiedliwością, wiarą w dozgonną miłość. Życie to coś innego, rżnięcie plus cała masa westchnień i potu. Życie jest gimnastyką. Ile sił włożysz, tych właściwych sił, we właściwy projekt, tyle otrzymasz z powrotem. Nigdy nie można wkładać w miłośc wszystkiego. Miłość, lub to co uważasz za miłość, totalne oddanie się komuś, kto ma miedzy nogami coś, czego nie masz Ty, to nie jest miłość. To nieporozumienie. Mężczyzni to istoty które dają nam orgazm i pieniądze, nie zawsze w tym pakiecie, tego należy oczekiwać, reszta to kłamstwa i propaganda....

Wiem, że nie mogę być obiektywna w stosunku do Twojej sytuacji, to Ty musisz zdeydowac co jest dla Ciebie najlepsze.

Mam kilka lektur, które czytam kiedy jestem na maxa wkur..... min. to Eric-Emmanuela Smitta "Małe zbrodnie małżeńskie" - Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą :lol: . Na pewno to Cię rozbawi lub książki Krystyny Kofty typu "Gdyby kobiety zamilkły"..

Trzymaj się cieplutko, miej siły....

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 31 lip 2006, 20:19

co do mieszkania - uważam, ze gdyby facet miał klasę (choć trudno sie tego spodziewać po kimś kto robi tak żałosne rzeczy :roll: ), to zrzekłby się swojej części, żeby choć trochę zrekompensować to, co zrobił :roll:

bambi
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 111
Rejestracja: 18 lut 2006, 05:31

Post autor: bambi » 31 lip 2006, 20:22

Wspolne mieszkanie tylko przedluza Twoje cierpienie.Uwierz mi-gruba kreska i czesc! Nie ma :mieszkamy razem, ale nie jestesmy ze soba.To nie zda egzaminu.Znam dwie pary, ktore tak zrobily i znow sa razem tylko, ze nic sie nie zmienilo-klotnie, wieczne pretensje,lzy.... Wyjdz z pulapki, nie oszukuj sie!!!!!!
Plizzz, badz dobra dla SIEBIE, a nie dla niego!!!!

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Post autor: olivka23 » 31 lip 2006, 20:40

dziewczyny maja racje......ja wiem..latwo powiedziec, trudniej zrobic, dalej wiele was laczy (chodzi mi o sfere materialna) ale jestem pewna ze da sie to jakos zalatwic....zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze gdyby ten koles mial choc troszke wstydu jakiegos, to po tym co ci zrbil spakowalby sie i wyprowadil, niech spada do tej swojej lafiryndy!!!! Bediesz sie meczyc ghostdog jak bedziesz z nim mieszkac.....pomysl o jakims rowiazaniu....and Be Strong!!!! ;)

Awatar użytkownika
Bella
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 781
Rejestracja: 13 sty 2005, 21:57
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Kontakt:

Post autor: Bella » 31 lip 2006, 21:06

Jak teraz jest zdolny do takich rzeczy i tak łatwo o tym mówi, to nie wierz na Boga , że sie zmieni!!!!!!! Będzie Cię zdradzał na prawo i lewo. On wie, że go cholernie kochasz i to wykorzystuje. Okręca Ciebie wokół palca. I ma z tego cholerną satysfakcję. To jest sadysta.
To tak jak alkoholik obiecuje, że po slubie przestanie pić.

Może to głupio zabrzmi, dziecinnie, ale ciekawe co by zrobił, jak zareaguje, jakbyś powiedziała, że "podejrzewasz że jesteś w ciąży". :wink:

Awatar użytkownika
Magia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 915
Rejestracja: 19 kwie 2006, 19:24

Post autor: Magia » 31 lip 2006, 21:40

Wiecie co laski najbardziej mnie przeraża w związkach damsko męskich, to gra w którą trzeba grać żeby nie pokazać, że za bardzo zależy nam na drugiej osobie. Gierki, gierki, gierki, dlaczego nie można tak po prostu kochać :wink:

Awatar użytkownika
nowka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 378
Rejestracja: 16 wrz 2005, 19:27
Kontakt:

Post autor: nowka » 31 lip 2006, 21:50

Bella zgadzam sie z Toba w 100%. Przerobilam to na wlasnej skorze, czego do dzis zaluje, ze bylam tak naiwna zeby uwierzyc, ze to pierwszy i ostatni raz i pozwolilam sie robic na szaro.
ghostdog! uwierz w jedno, powtarzaj to sobie bezprzerwy zaslugujesz na faceta dla ktorego bedziesz jedyna i nigdy nie zgadzaj sie byc zamiast, a zapewniam Cie, ze dajac mu kolejna szanse nie raz bys sie tak czula!

pozdrawiam Cie goraco
13.05.2006 nosek prof Jethon, 22.01.2010 325 hp mentor okragle - sa super

elajustyna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 479
Rejestracja: 07 maja 2006, 10:17
Lokalizacja: Wroclaw/Szkocja

Post autor: elajustyna » 31 lip 2006, 23:55

7 lat temu zostawilam nowo wybudowany dom,super auto i meza,ktory nie zaslugiwal na mnie.cala rodzina na mnie siadla,ze jak to nowy dom,male dziecko,dobra praca, a ja to wszystko zostawiam.powiem jedno to cale gadanie zmusilo mnie do wyjazdu z kraju,i pomimo tego,ze ciezko bylo mi z 2,5 letnim dzieckiem za granica postanowilam,ze nikt nie bedzie kierowal moim zyciem.jestem szczesliwa.maz,ktory zdradzil mnie jeden raz i ostatni raz,po dwoch latach prosil mnie na kolanach o powrot.nie zaluje,ze nie wrocilam.czekalam nastepne 3 lata i w koncu(tak mysle) znalazlam to czego szukalam.mam wspanialego mezczyzne i naprawde jestem szczesliwa( duzo ostatnio rozmawialismy,bo troche mi sie udzielily smutki ghostdog i zaczelam poruszac tematy typu zdrada).wiem jedno:oddzielilam poprzednie zycie gruba kreska.
powtarzam ghostdog caly czas,ze to jeszcze nie koniec swiata i ma przed soba jeszcze cale zycie,zeby spelniac swoje marznia,ambicje.kiedy ktos zawiedzie na calej lini,czasami jedynym wyjsciem jest zatrzasnac wszystkie furtki i nie zostawic nawet malej szpary,ten ktos moze co najwyzej polamac sobie paznokcie....
ghostdog,nie wracaj do tego co zle co cie zawiodlo,nie zastanawiaj sie czy mozna do czegos wrocic.poprostu postaraj sie gruba kreska oddzielic zle chwile ....
Niedojrzala milosc mowi:" Kocham cie,poniewaz cie potrzebuje". Dojrzala milosc mowi: " potrzebuje cie poniewaz cie kocham"



***************************************************

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”