Szyszuniu droga!! To co teraz napiszę pewnie wyda się trywialne, ale ja staram się wyznawać zasadę:" co ma wisieć nie utonie". Wiem, że musi ci być cholernie ciężko

ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Moja przyjaciółka rozstała się z chłopakiem po 2 latach razem. Po miesiącu wrócili do siebie. Teraz są zaręczeni i w przyszłym roku planują ślub :) Natomiast moja kuzynka była z facetem 6 lat. Rzucił ją. Ona była załamana- chciała się zabić!!!!!!!!!!Przetrwała, spotkała na swojej drodze faceta, z którym są od roku. Jest bardzo szczęśliwa i w przyszłym roku planują wesele!!!!! Wiem, że sytuacja wydaje się teraz beznadziejna, ale początki są zawsze najtrudniejsze. Jeśli macie być razem to będziecie. Jeśli ktoś inny jest ci pisany- to będzie na pewno dla ciebie lepszy i bardziej kochany niż poprzedni. Teraz pewnie wydaje ci się to niemożliwe. Nosek do góry!!!!!Uśmiechnij się Szyszuniu :)
...czemu ze wszystkich pragnieĂĆÂą na ĂâÂświecie to Ty mnie wybraĂâÂłeĂâÂś.....