dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Kleo1989
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 610
Rejestracja: 03 lut 2010, 19:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Kleo1989 » 18 wrz 2010, 20:20

OoooOoooo-dokładnie (bear Ale cóż-kto szuka,nie błądzi (angel
Nosek ,broda 23 MARCA 2010 dr Stępniewski
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 93#p577593" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=740" onclick="window.open(this.href);return false;
ES VHP- 450 cc 21 MAJ 2010drŻukowska
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=300" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Michitka » 03 gru 2010, 22:19

A co myślicie o powrotach do byłych...?
Znam przypadek dziewczyny, była z facetem parę lat...były wzloty, upadki...on wieczny imprezowicz, kłamczuch, trochę używki mu w głowie i kumple..ale ona go kochała, on ją raczej też...był inny...ale próby czasu nie wytrzymywali...zaczęły wychodzić jego kłamstwa, rutyna....zerwali w wielkim buuu.... po paru miesiącach się spotkali...gadali normalnie...ona go traktuje jak normalnego kumpla, dużo może mu powiedzieć, zwierzyć się, bo się znają...on stał się spokojniejszy...mniej ją pociąga....ale znają się, dogadują...jak myślicie może być z tego nowy związek? mocniejszy od poprzedniego??? czy też nic z tego
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: cukiereczekPL » 03 gru 2010, 23:22

ja jakos nie wierze w powroty....
wydaje mi sie ze ludzie sa tak skonstruowani ze ciagna "przeszlosc" ze soba...zamiast zostawic ZA soba...
wsumie to od ludzi zalezy..moze niektorzy wchodza dwa razy do rzeki i woda im odpowiada...
niewiem.

co do zwiazkow - moja kolezanka ma 20 lat starszego faceta. mieszkaja razem. ona ja baaardzo kocha a ona mu na wszystko pozwala bo facet musi miec "spokoj" w domu wiec nie wolno sie z nim klocic zeby chcial wracac do swojego domu...a ogolnie facet pracuje codziennie a po pracy ma swoje sprawy z kolegami...
wraca do domu glownie sie wyspac..
jest rozwiedziony z zona, maja 2 dzieci,ktore nawet jak wpadaja w odwiedziny do taty to taty niema i moja kolezanka z nimi siedzi..i ze zwoja corka co ma z nim.
ale nic jej powiedziec nie mozna -bo ona uwaza ze jest z nim przeszczesliwa, stac ja na samochod, drogie rzeczy i tymi kategoriami chyba okresla szczescie.

ja czasami mam ochote jej powiedziec co mysle ale niewiem czy warto sie wtracac..jak myslicie?
zreszta ona nigdy sie nei skarzy...zawsze sie cieszy ze ma takiego "pracusia" i tlumaczy go ze imprezowanie mu sie nalezy po taaakim ciezkim dniu w pracy... (a prace jaka ma? jest wlascicielem restauracji...)

wydaje mi sie ze ona sie wbija w lata...
on ma 40 lat, zyje jak 18sto latek...a ona pewnie liczy ze wiek ma swoje prawa i za chwile sie ustatkuje (shake
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
lil sexy
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2355
Rejestracja: 12 sie 2005, 20:12
Lokalizacja: Łódź

Re: dzisiejsze związki

Post autor: lil sexy » 04 gru 2010, 11:16

cukiereczek nie ma co się wtrącać. ważne żeby im było ze sobą dobrze. każdy ma inną wizję swojego życia. jak koleżanka nie narzeka to lepiej zostawić tak jak jest.
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
MD

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: ewawawa » 04 gru 2010, 18:14

cukiereczku tez tak uwazam, jak lil (yes)
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: cukiereczekPL » 04 gru 2010, 21:09

lil sexy pisze:cukiereczek nie ma co się wtrącać. ważne żeby im było ze sobą dobrze. każdy ma inną wizję swojego życia. jak koleżanka nie narzeka to lepiej zostawić tak jak jest.
zapewne macie racje.
ale czasami az patrzec nie moge..no ale..nie moja sprawa.
aczkolwiek..zalala mnie raz krew jak uslyszalam ze jestem jakas nie normalna bo zbieram na wlasny samochod a to facet POWINIEN mi go kupic i ze ona nie bylaby z kims takim...

a ja poprostu chce miec swoj samochod za swoje wlasne pieniadze, nie bede brala od mojego mezczyzny,i wcale nie dlatego ze by mi nie pomogl -bo oczywiscie ze by wspomogl ale jakos tak zawsze bylam zosia samosia i niewiem czasami jak reagowac na tego typu uwagi bo ze wzgledu na to ze sie znamy nie powiem jej przeciez ze nie potrzebuje sponsora tak jak ona...
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: ewawawa » 05 gru 2010, 10:22

cukiereczku, rozni ludzie maja rozne priorytety, rozne skale, rozne miary, rozne postrzeganie i ocene tych samych rzeczy ...

moja bardzo dobra kolezanka wyjechala jakies 10 lat temu do niemiec i zamieszkala ze swoim facetem
ja zrobilam to samo rok wczesniej

roznica miedzy nami polagala na tym, ze ja zanim pojechalam znalazlam sobie tam dobra, legalna prace na swoim poziomie nie chcac aby mnie utrzymywal albo placil za mieszkanie w ktorym razem mieszkamy. wynajem podzielilismy na pol, domowe zakupy oplacalo raz jedno raz drugie, kazdy oplacal swoje wydatki i to bylo dla mnie normalne.

kolezanka do tej pory nie skalala sie praca, wyszla za swojego za maz, maz zarabia na oboje a takze gotuje bo ona nie umie i to dla niej jest normalne.
ja bym sie czula jak utrzymanka. szczegolnie kiedy po jakiejs scysji musialabym poprosic o kilka euro na podpaski na ten przyklad albo szla do knajpy z kolezankami.
nigdy w zyciu jej tego nie powiedzialam bo ona ... jest szczesliwa (sun
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: dzisiejsze związki

Post autor: majamajamaja » 05 gru 2010, 11:49

No ba! Goscia sobie znalazla, ktory i do pracy za nia chodzi i jeszcze ugotuje! Gdzie mozna kogos takiego znalezc?
A swoja droga - az za slodko mi to pachnie. Wiem, ze sa dziewczyny, ktore potrafia faceta tak dostosowac, ze robi dla nich wszystko. Jednak do czasu, bo w koncu nawet najcierpliwszy zauwazy, ze cos tu nie tak i konczy zazwyczaj ten zwiazek. To tak z moich obserwacji zyciowych...
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
gosienka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2520
Rejestracja: 23 sty 2009, 21:28
Lokalizacja: polska

Re: dzisiejsze związki

Post autor: gosienka » 05 gru 2010, 12:17

cukiereczku panna nie narzeka,a ty wtracajac sie wyjdziesz jak zabłocki na mydle,po sie wiec wtracac (thinking

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: cukiereczekPL » 05 gru 2010, 21:58

ewawawa pisze:cukiereczku,


nigdy w zyciu jej tego nie powiedzialam bo ona ... jest szczesliwa (sun
no wlasnie. jest szczesliwa.
a ta moja mi wyje jednego dnia ze zmarnowala sobie zycie..ze co ona teraz zrobi... ja ja pocieszam oferuje pomoc..ona dziekuje itp...za chwile jej mis kupuje jej np buty czy wycieczke i "nasza rozmowa" idzie w zapomnienie i juz slucham jak to ona ma cudownie a ja beznadziejnie...





majamajamaja pisze: A swoja droga - az za slodko mi to pachnie. Wiem, ze sa dziewczyny, ktore potrafia faceta tak dostosowac, ze robi dla nich wszystko. Jednak do czasu, bo w koncu nawet najcierpliwszy zauwazy, ze cos tu nie tak i konczy zazwyczaj ten zwiazek. To tak z moich obserwacji zyciowych...
ja mam jedna taka w rodzinei cwaniare..
facet zarabia,palci za wzsystko,gotuje sprzata a ona tylko biega po zakupkach ciuszkowych i tipsy sobei robi co chwila nowe..a on placi za wszystko.
i sa szczesliwi....

ja jakos ZAWSZE na swoje wydadki chcialam zarobic sama.
nie jestem z bogatej rodziny i wczesnie musialam isc do pracy i moze stad tak bardzo liczy sie dla mnei niezaleznosc..
ja nie umiem nie pracowac.



gosienka pisze:cukiereczku panna nie narzeka,a ty wtracajac sie wyjdziesz jak zabłocki na mydle,po sie wiec wtracac (thinking
nie zamierzam. ale niech mi nie wyje jednego wieczoru ze go niema od wczoraj i telefonu nie odbiera a potem chwali sie jak cudownie ma w zyciu bo dostala kase na SPA




niewazne. napewno dzisiejsze zwiazki sa inne niz kiedys.
kazdy ma inne priorytety zyciowe.

ide spac,bo rano do pracy (clin
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”