magdaj, on pewnie wiedzial i Ty wiedzialas...przykro mi,nasówa mi sie jedynie anegdota...''spieszmy sie kochac ludzi , tak szybko odchodza''..
ehhh,ja dzisiaj tez mam zly dzien, dostalam okres, powalily mi sie sprawy mieszkaniowe, wciaz nie mam pracy...
na dodatek bylam z moim Roertem na imprezie ,a po imprezie szlismy i sobie rozmawialismy o zyciu...a on podczas rozmowy wypalil ,ze on nie chce zadnego slubu,ze co najwyzej cywilny, bo on nie jest religiny i tp,wiec nie bedzie udawal..

,a ja zawsze marzylam o bialej sukni...
do tego powiedzial,ze co najmniej do 35 roku zycia zamierza , jezdzic zwiedzac swiat,i tp..

,szczeze chce mi sie ryczec:(((