Chociaz mojemu facetowi zdarza sie zostawic skarpetki w salonie... ale co dzien zaklada nowe :lol: a ja chodze i sprzatam te skarpetki...
Brzydze sie np. jak ide na przystanek i chce sobie usiasc na lawce i zaczekac na autobus, atu na ziemi widze stare zaschniete rzygi...nie wiem czy to tak sie pisze... i stara zaschnieta krew... wtedy staje sobie troszke dalej...








