jest mi dzisiaj strasznie smutno

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 08 lis 2006, 19:50

Tu raczej nie chodzi o to czy wystarczy pieniedzy na mieszkanie,chodzi o akceptacje i wsparcie najblizszych :? Pola strasznie mi przykro i wierze ze musi byc ciezko,na szczescie nie doswiadczylam tego (cala moja rodzina wiedziala o operacji i mialam pelne poparcie) i wiem jak potwornie ciezko byloby bez ich wsparcia :(
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
pola28
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2089
Rejestracja: 19 lip 2006, 09:25

Post autor: pola28 » 08 lis 2006, 21:49

dzieki dziwczynki,musze to jednak przeyskutowac i przemyslec.nie moge byc teraz w tym momencie egoistka.mam coreczke,rodzine i pleny.jesli sie okaze ,ze koszta nas przerosna napewno zrezygnuje.na yakie mieszkanie czekalismy.jesli chodzi o wsparcie to bedzie mi go brakowalo,jedynie moja siostra mnie rozumie ale jest 600 km ode mnie i tyklo nas ratuje telefon.moze moja mam do tego czasu tez cos zrozumie.nie chce walczyc
bede informowac
dziekuje

eve
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 520
Rejestracja: 28 paź 2005, 23:07

Post autor: eve » 09 lis 2006, 15:13

Witaj Pola28! Ja mialam dosc podobna sytuacje do Twojej - jestem 1,5 miesiaca przed operacja, a planowalam ja na maj i nic z tego nie wyszlo bo trafila sie okazja i kupilismy mieszkanie. Plakalam ogromnie z zalu, ze tyle czekalam, a tu znowu cos wypadlo.. z drugiej strony bylam rozdarta bo chcialam bysmy mieli wlasny kat, ale sama wiesz jak bardzo chce sie spelnic to TYLKO SWOJE pragnienie; a nie moglam miec wszystkiego naraz; subiektywnie wolalam zrobic cycuszki, ale obiektywnie wiedzialam ze powinnam przeznaczyc kaske na mieszkanko, bo okazja mogla sie nie powtorzyc, a cycuszki nie uciekna:) I teraz wlasnie odliczam dni do grudniowej operacji a i ciesze sie ze jestesmy na swoim; z perspektywy moge powiedziec, ze czas szybko mija i jesli bardzo chcesz tej operacji, a maz wsparl Cie mowiac ze przeciez Ci obiecal, wierze ze Ci pomoze i po zakupie mieszkania razem zaoszczedzicie tyle ile trzeba.
Szkoda jedynie ze musialas nasluchac sie od swojej mamy - ja nie mam jakiegos super wsparcia od rodzicow, raczej dlatego ze sie o mnie boja i woleliby abym zrezygnowala.. ale u mnie inna sytuacja, bo nie mam dzieci i jako tako pelnej wlasnej rodziny.,
Trzymam za Ciebie kciuki; na pewno wszystko sie ulozy:)
op. powiekszenia biustu - 20.12.06 - implanty okragle, profil sredni, 400cc. Jestem szczesliwa!!!

Awatar użytkownika
violka123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 366
Rejestracja: 27 cze 2006, 16:59

Post autor: violka123 » 09 lis 2006, 15:35

pola a moze by tak zrobie zeby wilk byl syty i owca cala,skoro masz pieniazki na operacje a sa potrzebne na mieszkanie to wyposrodkuj wydatki ,polowe przeznacz na mieszkanko a polowe na piersi a brakujaca reszte na kredyt ,majac kredyt musisz go splacic a odkladac jest trudno bo zawsze cos "wazniejszego"wyskakuje ,moze to by troszke uspokoilo sytuacje . Trzymaj sie i nie rezygnuj tak latwo z marzen oh(re1

Awatar użytkownika
pola28
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2089
Rejestracja: 19 lip 2006, 09:25

Post autor: pola28 » 09 lis 2006, 17:07

wiec jesli chodzi o moja mamusie,to nie zrozumcie mnie zle.to co ona powiedziala zabolalo ale ona to robi tylko dlatego ze panicznie boi sie o mnie i skutki jakie moze niesc za soba operacja.chce dla mnie jak najlepiej,wczoraj przypomniala mi ile osiagnelam dzieki swojej urodzie(nie odbierajcie tego,ze jestem Bog wie kim).kiedys pracowalam jako modelka i foto,dostawalam propozycje rozwniez za granica a piersi byly przeciez prawie takie same.(po ciazy nie sa juz takie jedrne ale cala reszte cialka odzyskalam)wiadomo,ze to mnie nie przekonuje i twierdzenie ,ze niczego mi nie brakuje ale to bylo moje marzenie.nie chce z niego rezygnowac.na dzien dzisiejszy nie bedziemy kupowac tego mieszkania gdyz nie wykazujemy wystarczajaco do kredytu.musimy w tym mcu zawyzyc koszta w firmie a tym samym zaplacic 5 tys podatku.chyba nie przeskoczymy swoich mozliwosci choc bysmy chcieli.wszystko dzis wyszlo nie tak jak mialo byc :(
aj nawet nie wiem jak ubrac to w slowa,zebyscie mnie dobrze zrozumialy
takim sposobem nie kupimy mieszkania-wymarzonego a zrobie cycki.ale co z tego jak mi to juz nie sprawia takiej frajdy :cry:moze jutro jeszcze cos sie zmieni :? dzieki,ze jestescie [smilie=kiss of love.gif]

[ Dodano: Czw 09 Lis, 2006 ]
avatarek odpowiedni do mojego nastroju :cry:

Awatar użytkownika
violka123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 366
Rejestracja: 27 cze 2006, 16:59

Post autor: violka123 » 09 lis 2006, 19:38

nie ma radosci bo jest poczucie winy ,bedzie lepiej zobaczysz :-D

Awatar użytkownika
jokaina
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 89
Rejestracja: 17 kwie 2006, 20:03
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kontakt:

Post autor: jokaina » 26 lis 2006, 20:09

A mi jest smutno z jeszcze nieco innego powodu.....że muszę się upominać o to żeby mój mężczyzna mnie przytulił, czy zechciał ze mną się kochać...powiedziął, że to przez stresy i problemy- ale ja też mam problemy, czy to nie wtedy właśnie powinniśmy się wspierać...on jest obok a ja za nim tęsknię- czy to nie chore?....on spędza czas przed komputerem albo konsolą....a ja jestem obok i tęsknię za tym,żeby mnie przytulił , mam ochotę go pieścić...a on zachowuje się jak słup soli, boję się o tym powiedzieć, bo mówi,że wybieram złe momenty, albo jak nie ma humoru, to nie ma na to ochoty....czasami "żyjemy razem-ale osobno"......a kiedy mi źle i łzy cisną mi się do oczu, to tym bardziej pragnę wtulić się w niego i odstresować....czy to tak trudno zrozumieć...powiedzcie, czy się mylę?....jak facet może tak długo wytrzymać bez pieszczot powiedzcie? :(

DLACZEGO MY KOBIETY MUSIMY SIę TYLE NAPłAKAć PRZEZ FACETóW???!!! :cry:

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 26 lis 2006, 20:59

jokaina, u mnie to samo trwało 3 m-ce, ale wreszcie powiedziałom DOŚĆ i... nie wiem co dalej ale mam wrażenie że zaczynam zupełnie nowe życie,, płaczę, ale z drugiej strony jest mi tak lekko... czas pokaże... wiem ze chce dużo zmienić w swoim życiu i że powrót do przeszłości nie jest juz możliwy, dużo się nauczyłam :cry:

Awatar użytkownika
shilo
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1175
Rejestracja: 31 lip 2005, 21:35
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: shilo » 27 lis 2006, 22:48

Jokaina nawet nie wiesz jak dobrze Cie rozumiem......:(
24.08.2005 nos i usta u dr. Sankowskiego
9.01.2006 korekta noska i ust u dr. Bromy

dori
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 3
Rejestracja: 08 lis 2006, 16:03

Post autor: dori » 28 lis 2006, 10:35

Jest mi cholernie przykro czytać takie posty zwałaszcza że to kobiety najczęściej krzyczą że potrzebują czułości a facet ma to w nosie. Będę brutalna ale moim zdaniem nie wróży to niczego dobrego. Są dla mnie dwa powody i oba okropne. Facet jest egoistą robi tylko to czego sam potrzebuje nie obchodzą go twoje potrzeby. Pomyślał, że jest z Tobą i już sam fakt powinien uczynić Cię szczęśliwą i czego Ty jeszcze chcesz. Drugi - on nie potrzebuje czułości bo taki jest albo ktoś inny tę czułość mu daje... . Przepraszam nie chce być okropna ale nie mogę obojętnie czytać takich postów. Kobieta cichutka, żeby nie urazić faceta, ale cholernie samotna i nieszczęśliwa. Są też faceci bardzo czuli ciepli bo ja takich znam. Kobietki szukajcie właśnie takich mężczyzn bo oni dają szczęście a tych zimnych egoistów zostawcie na lodzie. Jestem zła i dlatego tyle emocji
Pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”