Mój mąż nie dał mi nigdy powodu,żebym pomyślała,ze mnie zdradza,ale mimo wszytko nie wierze,ze przez 20 lat nie miał skoku w bok. Ja nie wierzę żadnemu facetowi i wydaje mi sie,ze nie ma faceta który nie zdradzi. Dawniej bylam chorobliwie o męża zazdrosna,od paru lat mniej. Wiem,ze jak bym sie dowiedziała,że mnie zdradził,to nie zostawiła bym go,bo go kocham.Zapomnieć jednak bym nie zapomniała.
Gorszym czymś od samej fizycznej zdrady[skok w bok],bylo by gdy bym dowiedziała się,ze ma kogoś na boku dłuższy juz czas,czyli JEST ZAKOCHANY i TĄ KOBIETE FINANSUJE. Kazała bym mu sie wynieść do niej,zeby miał ja na co dzień.
Żeby widział,ja rano bez makijażu,widział jak sprząta,pierze,jak mu gotuje
Myślę,ze znudziła by mu sie po paru tygodniach.