Post
autor: Eddieve » 01 lut 2006, 09:53
A ja tam sobie myslę, że nie ma reguł. Zdarzają się naprawdę do rzeczy faceci wśród dwudziestoparolatków ( poniżej to kurczątka nieopierzone, rzeczywiście ), jak i wród trzydziesto-, czterdziesto- i pięćdziesięcioletnich mężczyzn. Nie ma co przypisywać zalety w zależności od wieku. To kwestia charakteru i dojrzałości emocjonalnej, a te są niezależne od metryki, albo przynajmniej nie tak bardzo, zeby stawiać tu wyraźne granice. Aczkolwiek, trzeba przyznać, że prawdopodobieństwo trafienia na dojrzałego młodziaka jest jak przy trafieniu "czwórki" w Dużego Lotka. Żeby trafić na takiego w gronie starszaków wystarczy już "trójka"....A szczęście jak przy "szóstce", gdy okazuje się być człowiekiem wolnym, bez długów i "bagaży", które trzeba dźwigać na spółę ( czytaj: zobowiązań ).