Na emigracji-czyli jak sie odnalezc ?cz.4

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 04 mar 2009, 02:19

ewawawa pisze:i wybaczcie (m.in Londyjka), bez urazy, ale straszliwie mnie wkurza jak ciagle slysze, ze w Polsce nie mozna sie realizowac i nie mozna normalnie zyc, a na wakacje trzeba zbierac miesiacami . . . :roll: i tylko za granica da sie zyc
Ewa, myślę, że problem w tym, że Polacy nie są nauczeni przedsiębiorczości i brania spraw w swoje ręce. Są ludzie mający własne firmy czy freelancerzy, ludzie z pomysłem na życie i zarabianie pieniędzy, dla innych praca to jakaś posadka, byle za godziwe pieniądze, a o taką chyba rzeczywiście łatwiej za granicą. Realizować można się wszędzie, tylko trzeba mieć cele i pasje, a te nie wszyscy niestety mają. No i zależy jeszcze, jakie cele i pasje chce się zrealizować - mam znajomą Niemkę, która pracowała u siebie jako charakteryzator, a teraz realizuje się w Hollywood i twierdzi, że taka realizacja bardziej jej odpowiada, pomimo dużej konkurencji ;)
ewawawa pisze:moim zdaniem najwazniejsze jest aby praca byla pasja. wtedy jest sie w niej dobrym, zarabia sie godziwe (jasne ze ZAWSZE mogloby byc wiecej i czasem te godziwe sa tak srednio godziwe hahah) pieniadze, ma sie ludzki szacunek i mozna jezdzic gdzie sie chce (na Dominikane tez) i cycki sobie zrobic tez mozna. za wlasne. nie mezowskie.
Zgadzam się i sama jestem tego przykładem. Cycki też 8-)
Ale przerażające są statystyki, podobno 80% ludzi nie lubi swojej pracy! :o
ewawawa pisze:z innej beczki
rozmawialam z Renatka przez telefon i powiedzialam jej ze do 2 w nocy moze jeszcze cos zjesc. Ona ma byc w szpitalu na 8.00.
dobrze jej powiedzialam? bo teraz zaczelam sie zastanawiac . . .
ja wyladowalam w Trincu o 10.00 i powiedzialam ze ostatnia kanapke zjadlam o 4 rano i odpowiedziano mi ze "to bardzo dobrze", wiec chyba ok, te 6-7 h przed badaniami powinno wystaczyc ...
tak?
Coś lekkiego na pewno może. Niech rano już nic nie je i nie pije.
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 04 mar 2009, 03:06

annoush pisze:myślę, że problem w tym, że Polacy nie są nauczeni przedsiębiorczości i brania spraw w swoje ręce. Są ludzie mający własne firmy czy freelancerzy, ludzie z pomysłem na życie i zarabianie pieniędzy, dla innych praca to jakaś posadka, byle za godziwe pieniądze, a o taką chyba rzeczywiście łatwiej za granicą.
kurcze, mnie nikt nie UCZYL przedsiebiorczosci. bylo mi dobrze, zarabialam dobrze, latwo dostalam prace i wogole bylo mi dosc komfortowo. i nagle sobie wymyslilam ze TO NIE TO.
wrocilam do kraju w wieku lat powyzej 27 - wcale nie taki atrakcyjny wiek dla pracodawcy jezeli nie kontynuuje sie zgodnej ze studiami kariery wspinajac sie na kolejne szczeble i kolekcjonujac "punkty" w cv.
postanowilam sobie ze moja praca bedzie zwiazana z muzyka, muzykami, zyciem artystycznym i ze bede z tego zyc. i ze bede z tego zyc dobrze. i bede sie w tym kierunku jeszcze ksztalcic. to wcale nie bylo takie proste, doswiadczenia nie mialam ZADNEGO. ja tylko bardzo ukochalam sobie muzyke, granie (nawet jesli umiejetnosci takie sobie ;) ), kulisy tego wszystkiego. no i znalazlam swoja sciezke.
udalo mi sie, nie dlatego ze ktos mnie nauczyl przedsiebiorczosci, udalo mi sie bo bylam bardzo uparta i poswiecalam czas temu co mnie kreci. szczerze i bez sciemy ;)
to akurat jest dosc latwe. trudniejsze ale najwazniejsze jest podjac odpowiednie decyzje w odpowiednich momentach i nie bac sie ryzyka. i wziac sobie czasem na glowe cos na wyrost blefujac ze jest sie w tym swietnym ;) pomimo ze sie w tym czyms nie ma wyksztalcenia, znajomosci schematow, nie do konca zna sie reguly a napewno nie ma sie pojecia jakim sie w tym jest - ale zato zakladajac ze to nie moze byc dla mnie zatrudne. chce to robic chociaz JESZCZE nie wiem jak. i tyle.
annoush pisze:Ale przerażające są statystyki, podobno 80% ludzi nie lubi swojej pracy! :o
i mysle, ze czesci wcale to nie przeszkadza. przyzwyczaili sie ze to mus konieczny i tyle (kiedys byla szkola, teraz praca). toleruja to, bo pozwala im to na polepszenie swojej lepszej czesci zycia a ta lepsza czesc zycia to poza praca - znajomi, dom, podroze, wakacje, weekendy itd

a ja tak nie chce :-)
moje CALE zycie ma byc fajne a nie tylko "po godzinach".
annoush pisze: Coś lekkiego na pewno może. Niech rano już nic nie je i nie pije.
dzieki, no tak jej powiedzialam, ze lekkiego :-)
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 04 mar 2009, 05:04

ewawawa pisze:kurcze, mnie nikt nie UCZYL przedsiebiorczosci. bylo mi dobrze, zarabialam dobrze, latwo dostalam prace i wogole bylo mi dosc komfortowo. i nagle sobie wymyslilam ze TO NIE TO.
Sama nauczyłaś się przedsiębiorczości, dzięki własnym doświadczeniom - wzięłaś sprawy w swoje ręce, zamiast czekać, że ktoś Ci coś da albo samo się nawinie.
Ja miałam podobnie, w Polsce zrobiłam licencjat i jeszcze w czasie studiów poszłam do pracy w zawodzie, którego się uczyłam. Ale stwierdziłam, że taka praca mnie nie satysfakcjonuje. Miałam 20 lat, a czułam się zmęczona życiem. Rzuciłam pracę z dnia na dzień (dosłownie) i wyjechałam za granicę, wymyśliłam sobie, co chcę robić, znalazłam kierunek studiów magisterskich i po ukończeniu go zaczęłam w końcu robić to, o czym marzyłam.
ewawawa pisze:
annoush pisze:Ale przerażające są statystyki, podobno 80% ludzi nie lubi swojej pracy! :o
i mysle, ze czesci wcale to nie przeszkadza. przyzwyczaili sie ze to mus konieczny i tyle (kiedys byla szkola, teraz praca). toleruja to, bo pozwala im to na polepszenie swojej lepszej czesci zycia a ta lepsza czesc zycia to poza praca - znajomi, dom, podroze, wakacje, weekendy itd

a ja tak nie chce :-)
moje CALE zycie ma byc fajne a nie tylko "po godzinach".
Ja nie mogłabym pracować "od do" robiąc coś, co mnie nie wciąga. Tak samo jak nie mogłabym w ogóle nie pracować. Nie jestem pracoholikiem, ale dla mnie praca musi być przyjemną częścią mojego życia.

Zastanawiam się, czy takiego podejścia ludzi do pracy (mus konieczny/ktoś to musi robić, plus praca=etat, najlepiej w biurze) nie zakorzenia nasz system edukacji. No bo przecież od małego dzielą nas na grupy/klasy, przydzielają wychowawcę (szefa), żadnej samodzielności (największe wyzwanie to chodzenie stadem z jednej sali do drugiej na kolejne zajęcia), przedmioty też z góry ustalone, trzeba "przerobić", "normę wykonać", a potem okazuje się, że młody maturzysta nie wie nawet, na jakie iść studia, bo interesuje go wszystko i nic... ręce opadają, jak słyszę, że ktoś składa papiery np. na psychologię, ochronę środowiska i zarządzanie, i gdzie się dostanie, tam idzie, a potem wykonuje pracę, która go nie interesuje. Pół biedy, jeśli mu to nie przeszkadza, ale jeśli przez brak zainteresowania swoją pracą, wykonuje ją źle, szkodząc innym, albo chodzi sfrustrowany i wyładowuje się na innych, to wtedy jest to problem.
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Awatar użytkownika
marta2454
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3060
Rejestracja: 29 paź 2008, 19:52
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: marta2454 » 04 mar 2009, 09:58

a u mnie dzisiaj piękne słoneczko świeci od rana ,zaplanowałam sobie spacerek brzegiem morza z moimi słodziakami :-) :-) :-) nareszcie ciepełko do nas przyszło!!!
03.03.2010 Plastyka brzucha - dr Brzuchański :)

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... -event.png

Awatar użytkownika
misialeczek24
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 5509
Rejestracja: 22 lis 2005, 14:24
Lokalizacja: Dublin

Post autor: misialeczek24 » 04 mar 2009, 12:33

u mnie tez swieci ale juz widze chmury na niebie :evil:
dziewczyny widzialyscie to http://wiadomosci.onet.pl/1927527,69,od ... ,item.html http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... hahaha.gif
Chyba musze przestac uzywac zmywarki!!! :badgrin:
•1operacja-(przed rozmiar B)-5.10.2007-325&375 cc HP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar D
•2operacja-19.12.2008-450&500 cc VHP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar E/F(wymiana implantow na wieksze i usuniecie CCz lewej piersi)
(angel

Awatar użytkownika
ghostdog
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1356
Rejestracja: 10 sty 2006, 18:55
Lokalizacja: woj. dolnoÂślÂąskie / Szkocja

Post autor: ghostdog » 04 mar 2009, 12:38

Hello dziewczynki...u mnie tez sloneczko...ciekawe jak tam u Reni????????

Powracajac do naszych dyskusji na temat pracy....to ....nie kazdy wie co che robic...ja wciaz nie wiem...studia robie HRM...ale nie wiem jak dalej postapie..czy bede miala prace akurat w tym zawodzie a nie innym...nie mam pojecia jeszcze co sprawialoby mi przyjemnosc jako zawod....moze fotografia...ale nei mam w chwili obecnej jak sie nia nawet zajmowac :?
Wiec moge jedynie stwierdzic ze jestescie szczesciary gdyz znalazlyscie to cos co was motywuje i daje poczucie spelnienia...oby nam wszystkim bylo to kiedys dane 8-)

mnie teraz moj piesio wyciaga na spacerek...a potem uniwerek a po nim praca....ostatnio nie mam czasu by sie nawet po nosie podrapac hihihh ;) buziole
2006 Latkowe cycuchy
2008 Kasprzykowe powieki
botoxik here i come:)

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 04 mar 2009, 14:06

hej Dziewczyny! wlasnie rozmawialam z Renata, kladzie sie na stol o 15.00
i jest strasznie glodna :-)
dostanie 400-450ml anatomiczne pod miesien
ma 2 kolezanki z polski w tym jonajaski z forum
kciuki trzymam

annoush a ja bym mogla niepracowac.
gralabym, w koncu moglabym sie zajac zespolem jak nalezy, zostalabym managerem kilku znajomych kapel zeby im pomoc. i chodzilaby na milion kursow: poszlabym uczyc sie tanczyc, podszkolila z muzyki, organizowalabym festiwale i wzielabym kurs wloskiego. i tak bym sie nie miala kiedy nudzic

ghostdog - no wlasnie, nie masz kiedy sie nia zajmowac, chodzi o to zeby znalezc jednak czas na zajmowanie sie tym co nas kreci i podejmowac wyzwania. inaczej nigdy nie bedziemy tego robic zawadowo.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
marta2454
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3060
Rejestracja: 29 paź 2008, 19:52
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: marta2454 » 04 mar 2009, 15:50

misialeczek24, haha nie miałam pojęcia że od zmywania mogą rosnąc,czego ci naukowcy jeszcze nie wymyslą,moje piersi mi juz na pewno nie urosną ale małych nie mam więc nie narzekam haha
03.03.2010 Plastyka brzucha - dr Brzuchański :)

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... -event.png

Awatar użytkownika
renusia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 821
Rejestracja: 09 mar 2008, 18:25
Lokalizacja: Anglia

Post autor: renusia » 04 mar 2009, 16:09

ewawawa pisze:hej Dziewczyny! wlasnie rozmawialam z Renata, kladzie sie na stol o 15.00
No to trzymamy kciuki 8-) Pozdrow ja jak bedziesz miala okazje.
misialeczek24 pisze:dziewczyny widzialyscie to http://wiadomosci.onet.pl...iersi,item.html
Chyba musze przestac uzywac zmywarki!!!
To pranie reczne tez chyba pomaga ;) Albo... inne reczne robotki :badgrin: ;)

Dziewczyny zazdroszcze wam ,ze lubicie swoja prace. Ja niestety nie mam skonczonej wyzszej szkoly a co za tym idzie moge zapomniec o ciekawym zawodzie :(
Z drugiej strony mowia ,zena nauke nigdy nie jest za pozno ;)
Ostatnio czesto mysle o zawodzie policjanta :oops: Bardziej takiego pomocnika, nie jest wymagana szkola ewentualnie moze kursik. Za pol roku mala pojdzie do przedszkola i chcialabym wrocic do pracy... albo do szkoly :?
"PiĂŞkno: siÂła ktĂłra kobieta oczarowuje kochanka, a przeraÂża mĂŞza"

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 04 mar 2009, 18:35

ewa, nie wiem dlaczego wyciagnelas z mojego postu cos czego kompletnie nie zrozumialas widze,albo sobie dospiewalas reszte, ale bardzo interesujace jest to GDZIE ja to napisalam to co ty tu przedstawiasz??
i wybaczcie (m.in Londyjka), bez urazy, ale straszliwie mnie wkurza jak ciagle slysze, ze w Polsce nie mozna sie realizowac i nie mozna normalnie zyc, a na wakacje trzeba zbierac miesiacami . . . :roll: i tylko za granica da sie zyc
nie bede tez mowic czemu wymienilas mnie bo wiekszosc tu obecnych mysli podobnie(nie poodobnie do tego cytatu).........ale do rzeczy:

Jednak rzeczywistosc zycia w Poslce daleka byla jest i dluuugo bedzie aby "zyc po ludzku".
A studiuje sie w Polsce nie dla lepszej pracy ale jakiejkolwiek zauwazylam. Wiekszosc jest po studiach,po byle jakich kierunkach byle tylko miec wyzsze a laduja w supersamie lub fabrykach.Wielu ludzi po studiach nie mogac znalesc pracy wyjechalo tu i to nie jest powod do wzgardy,bo lepsze zycie w kraju w biedronce za 600 zl byle u siebie,bo to juz jest troszke cofanie sie. Jasne,ze mozna dostac lepsza bo przeciez ktos na wyzszych stanowiskach tez pracuje, natomiast ilosc miejsc na chetnych....wyscig szczurow i wygryzanie sobie kawalka biurka...po to,zeby stwierdzili po np macierzysnkim,ze juz kogos znalezli na twoje miejsce...
ne bede tlumaczyc od poczatku,podkreslone oznacza odpowiedz jakobym zgeneralizowala,ze w Poslce nie mozna normalnie zyc i sie realizowac?????????????????????????? ...
A ze jest to trudniejsze...coz...takie sa realia, bylabym hipokrytka gdybym napisala,ze kazdy po studiach w pl dostaje dobra prace i nie ma bezrobocia,jest git w ogole,a minimalna stawka wszedzie to jak w warszawie-2000 zl(jak to napisalas w jakims watku)

Sa tez ludzie ktorzy tez koncza studia by miec wyzsze nie patrzac juz jakie to studia by miec tylko prace! Nie jest tak? I BARDZO WATPIE ze oni sa tacy malo elokwentni czy nieprzedsiebiorczy. Sa czasy,ze nie wszyscy maja szczescie aby robic to co sie kocha! Ci ludzie po prostu maja tego swiadomosc! Ale ciesze sie,ze tobie sie udalo robic to co lubisz... zapewnie nie jestes tez jedyna!


Sprawa wakacji- malo kogo stac na wyjazd na seszele(to tylko przyklad) ale to nie znaczy ze TAKICH NIE MA....! Znowu to samo....


.Zyjemy tu bo tak jest na dzien dzisiejszy wygodniej i taka byla nasza decyzja! Nikt nas na sile nie przytrzymuje,zdajemy sobie po prostu sprawe z roznych poziomow zycia tu i w kraju. Ogladamy wiadomosci w tv i nadziwic sie nie moge temu co slysze.
Wlasnie- my zyjemy bo NAM tu jest LEPIEJ! I pewnie wielu ludziom tez...napewno duzo duzo latwiej,ale tez nie widze,zebym napisala,ze tu wszyscy maja dobrze ( wielu ludzi po studiach w polsce wykonuje tu fizyczna prace! To nie jest tez prawda,ze ma sie tu napewno prace adekwatna do skonczonych w pl studiach)



Wielu ludzi NIESTETY zbiera miesiacami na wakacje,i to niekoniecznie na te zagraniczne... a ze ciebie,jak i innych,ktorzy w Posce sa ustawieni(bo widzisz..jest taka sprawa,ze sa i tacy...i znowu nie napisalam,ze niemozliwoscia jest sie w Polsce dorobic...) to nie dotknelo ciebie nie znaczy,ze tego problemu nie ma!!!

Wiec prosze,nastepnym razem zamiast przyklejac jakies serduszka nie przyklejaj komus latki!
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”