MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Lunka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3427
Rejestracja: 19 cze 2006, 22:48
Lokalizacja: Zielona Gora
Kontakt:

Post autor: Lunka » 10 sie 2008, 13:11

natalya pisze:groszek, ty juz nas tu nie podpuszczaj.... ;)

a smaka to nam narobilas, nie powiem..... :p 8-)
wlasnie hihihihi wszystko przez groszka :badgrin: :-D
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png
28.11.2006r.Skupin 350HP,moje nowe oblicze
------30.03 ---- subcision --------------

Awatar użytkownika
groszek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2464
Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: groszek » 11 sie 2008, 08:10

Samanthii pisze:groszek- jak tam mlody ?!
młody - niesamowity :-D jest pełen zycia, pomysłów i wogóle pełen niespodzianek :badgrin: jest jeszcze taki świezutki, nie dosięgły go jeszcze prawdziwe problemy egzystencjonalne, czuję się przy nim jak 16- latka, a traktuje mnie jak księżniczke ;)
na razie jest suuuper!! groszek dostał mega skrzydełek ;)
czy to mi³oœÌ w twoich oczach?... czy masz tylko przekrwione bia³ka?

Awatar użytkownika
Lunka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3427
Rejestracja: 19 cze 2006, 22:48
Lokalizacja: Zielona Gora
Kontakt:

Post autor: Lunka » 11 sie 2008, 08:16

groszek, ale ja ci zazdroszcze :-D :-D ;) ,tak trzymaj bo jak widze to cie uskrzydla i dodaje sil :-D
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png
28.11.2006r.Skupin 350HP,moje nowe oblicze
------30.03 ---- subcision --------------

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 11 sie 2008, 08:27

groszek pisze:groszek dostał mega skrzydełek ;)
Oj zazdroszcze, zazdroszcze..... 8-)
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 12 sie 2008, 10:10

Groszek korzystaj Kochana z tego szczescia!!!!!!!!!!!!!!

szysza
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 318
Rejestracja: 17 lip 2008, 18:53
Lokalizacja: karmazynowy świat
Kontakt:

Post autor: szysza » 19 sie 2008, 13:34

Kalisto87 pisze:
groszek pisze:(...) teraz wiem, że niczego nie można zaplanować ;-)
ale teraz to mnie poniosło... ;-)
Prawidłowo!
Planować można urlop...a nie to, kim będzie ewentualny obiekt uczuć ;-)


Ja zawsze chciałam mieć starszego mężczyznę, bo widziałam jak moi rówieśnicy są żałośnie nieodpowiedzialni, infantylni. Chciałam kogoś, kto zaopiekowałby się mną, kto służyłby mi dobrą radą w oparciu o swoje życiowe doświadczenie.

Teraz jestem już 4 lata z chłopcem o 2 lata młodszym ode mnie i on posiada dosłownie wszystkie cechy, których ja się doszukiwałam u starszych kolegów. Okazało się, że swoim życiowym doświadczeniem bije na łeb, moich o kilka lat starszych kolegów :-D
W tym względzie nawet do pięt mu nie dorastają.
Zatem nie ważne, kto ile lat przeżył - ważne jak je przeżył, bo przecież sam wiek nie czyni człowieka doświadczonym i rozważnym.

Dlatego moim zdaniem nie należy kierować się w doborze partnera jego wiekiem, bo to bywa bardzo mylące :-)

Zatem Groszku, życzę Tobie szczęścia i radości z młodego partnera :mrgreen:
I nie przejmuj się co ludzie gadają jeszcze będą Tobie zazdrościć 8-)


jejuuuu jej :-) Ale piękne słowa.
A wiesz, ja mam podobnie, jestem już ok.roku z młodyszm ode mnie o dwa lata chłopakiem. I również doświadczeń życiowych mu nie brakuje, a rozmawiać z nim mogę o wszystkim, zawsze mnie rozumie, zawsze mam w nim oparcie, pomoc, i te szaleństwo :-D
Niestety Jego rodzice mnie nie za bardzo akceptują :(
Ciągle powtarzają jedynie, że się ne Niego uwizełam, że szukam męża, że chce Go usidlić...itd :(
A On się z nimi przez to kłóci, i tak nie za fajnie jest. Coprawda mamy całkowiecie poparcie ze strony moich rodziców, ale jednak jego dają mi, a własciwei Nam popalić z nawiązką.... Już sama nie wiem jak ich do siebie przekonać :cry:
Ech... No ale cóż, jak to mówi mój Kochany, nikt Nam nie będzie mówił jak mamy żyć, a już napewno nikt nie będzie ingerował w Nasz związek. Ale kurcze, jednak jakos smutno na sercu, jak sobie pomyśle o tej nieakceptacji z ich strony :cry:

Awatar użytkownika
groszek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2464
Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: groszek » 19 sie 2008, 16:38

szysza pisze:Niestety Jego rodzice mnie nie za bardzo akceptują
strach nawet o tym mysleć, ja nawet nie staram się wyobrazić reakcji rodziców młodego, jak się dowiedzą o mnie :roll: pewnie spala mnie na stosie :?
czy to mi³oœÌ w twoich oczach?... czy masz tylko przekrwione bia³ka?

szysza
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 318
Rejestracja: 17 lip 2008, 18:53
Lokalizacja: karmazynowy świat
Kontakt:

Post autor: szysza » 19 sie 2008, 16:45

groszek pisze:
szysza pisze:Niestety Jego rodzice mnie nie za bardzo akceptują
strach nawet o tym mysleć, ja nawet nie staram się wyobrazić reakcji rodziców młodego, jak się dowiedzą o mnie :roll: pewnie spala mnie na stosie :?

mnie już spalili.
Choć tak naprawdę nawet mnie nie znają, a co najważniejsze nie chcą poznać!
Coprawda bywam u Niego w domu, widuję się z Jego rodzicami, ale to wszystko takie płytkie. Jak tylko tam jestem to czuję, że najchętniej by mnie z tamtąd wywalili.
Dlaczego? "Bo tak".
To ich najczęstsza odpowiedź.

szysza
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 318
Rejestracja: 17 lip 2008, 18:53
Lokalizacja: karmazynowy świat
Kontakt:

Post autor: szysza » 19 sie 2008, 16:49

denerwuje mnie jeszcze to że nigdy mi niczego w prost nie powiedzą.
Za plecami obgadają, powyklinają (słyszałam na własne uszy), a przy mnie tacy "milutcy". Jemu gadają jaka to ja zła jestem, a mi taką fałszywą "uprzejmość" okazują....
Sama nie wiem jak się z nimi dogadać. Co bym nie zrobiła to i tak źle będzie.
A czemu źle? "bo tak" ....grrr....

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 19 sie 2008, 16:51

groszek pisze:strach nawet o tym mysleć, ja nawet nie staram się wyobrazić reakcji rodziców młodego, jak się dowiedzą o mnie pewnie spala mnie na stosie
duza rola w tym jak on im o Tobie przekaze wiesci! Jesli zobacza jego stanowczosc i Wasze uczucie to bedzie wszystko dobrze...poza tym nie jestescie ze soba dl arodziny tylko dla siebie nawzajem!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”