Na emigracji- czyli jak sie odnaleźć ?:)

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
misialeczek24
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 5509
Rejestracja: 22 lis 2005, 14:24
Lokalizacja: Dublin

Post autor: misialeczek24 » 03 sty 2008, 22:39

savanna, doskonale cie rozumiem ja mam tak samo- nie jest zle ale wlasnie obco :roll:
a jak sie mieszka na Tallagh?
•1operacja-(przed rozmiar B)-5.10.2007-325&375 cc HP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar D
•2operacja-19.12.2008-450&500 cc VHP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar E/F(wymiana implantow na wieksze i usuniecie CCz lewej piersi)
(angel

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 03 sty 2008, 22:57

ja tez sie zastanawiam codzien: zostacz czy odejsc... Ciezko w obcym kraju. Ale nie powiedzialabym,ze w Polsce lepiej bym sie czuła. Tu sa uprzejmiejsi ludzie,np obsluga w bankach,w sklepie i niemal wszedzie,co jednak w polsce uprzejmosc jest daleko w tyle...wezmy pod uwage takie urzedy...brrr...zawsze kiedy wracam do kraju i musze cos zalatwic to ten kontrast az w oczy uderza! Zawsze sraczki dostaje jak widze niektorych polakow(bez obrazy) z mniemaniem o sobie conajmniej księznej siedzacej w takim sklepiku co nawet dziendobry nie odpowie ani do widzenia jak nic nie kupisz, wiele razy sie z tym spotkalam. Mysle,ze nie polega to na tym,ze ja lubie Polske i dlatego tesknie,bo gdybym miala wszytskim tutaj razem to nie mialabym po co tam jezdzic...taka rzeczywistosc. Polski rzad w ogole nie mysli o przyszlosci swoich obywateli,male ma szanse ten kraj wyjsc na prosta; dopuki nie przestana sobie tylko kieszeni pchac. Zaden inny kraj tak jak W.Brytania nie mysli tak o swoich ludziach,zeby stworzyc im jak najlepsze warunki do zycia. Moze i brytyjczycy maja nizszy poziom wyksztalcenia od nas i inteligencja sa w tyle ale przynajmniej maja to szczescie,ze madrzejsi od naszych w kraju rzadza!
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
toxic
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2764
Rejestracja: 10 kwie 2007, 21:47
Lokalizacja: Torun / Londyn

Post autor: toxic » 03 sty 2008, 23:15

Londyjka pisze:Zaden inny kraj tak jak W.Brytania nie mysli tak o swoich ludziach,zeby stworzyc im jak najlepsze warunki do zycia.
Z tym sie zgodze w 100%. Ja sama nie wiem czy chcialabym wrocic czy nie. Mam czasami takie chwile ze chcialabym wyjechac z UK, zamieszkac w Polsce... i co dalej? Szczerze mowiac przywyklam juz do takiego standardu zycia w UK, ze stac Ci na wszystko, niczego sobie nie odmawiasz i.t.p. Bylam ostatnio w Polsce, poszlam z mama po zakupy spozywcze, takie na swiateczne. Zapelnilam koszyk moze do polowy, wcale nie najdrozszymi rzeczami (mam jest zawsze oszczedna) i bylam bardzo zdziwiona jak przy kasie mialam zaplacic 400 zl :o . Przeciez to ok 80 £ :!: Za ta kase w Lonynie mialabym dwa jak nie trzy razy tyle zakupow. A do tego ludzie zarabiaja 1200-1800 zl na miesiac. Jak za to zyc :?: :roll:
24 MARCA 2010 Dr.Kasprzyk 265 TRF - w koncu je mam :)

http://pdgm.pitapata.com/j3qqp2.png

Awatar użytkownika
fondle
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2310
Rejestracja: 08 wrz 2007, 22:36
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: fondle » 03 sty 2008, 23:21

toxic, no dokladnie... jak ja powiedzialam tacie ze za 100 funtow zrobilam tyle zakupow ze mi na ponad 2 tyg wystarczylo to bardzo sie zdziwil ale to tak jest.... teraz porownujac zarobki mam powod zeby zostac.... z drugiej strony tesknie jak cholera ... rozsadek mow mi ze na takie zycie stac mnie nie bedzie w polsce a serce ze pieniadze to nie wszystko... no i co tu robic???

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 03 sty 2008, 23:52

Ja tez nie wiem jak to jest ze w polsce jest taniej a traci sie na to samo wiecej,juz sie na tym zlapalam przyjezdzajac z funtami do kraju :badgrin:
co do tesknoty to tez mam dni kidy chce sie pakowac,ale co dalej...wlasnie... mowisz o 1200-1800 zarobki :o gdybym tyle miala to mzoe bym i sie zastanowila. Pochodze z nieduzego mista i 800-100 to standart,nawet z tytulem. Ale tez przeniesc sie do duzego miasta to znowu placi sie duzo wiecej za mieszkanie wiec suma sumarum,oj wydaje mi sie,ze jakbym wrocila moglby to byc ryzykowny krok w Polske...
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
agma27
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 385
Rejestracja: 10 wrz 2007, 16:55
Lokalizacja: HOLANDIA
Kontakt:

Post autor: agma27 » 04 sty 2008, 14:16

Kurde jednak nie odlaczyli mi neta-super.
Widze moje kochane ze wzielyscie sie za powazne plany-kupna domow,no i znowu rozterki-wrocic czy nie -za i przeciw.Tak czytam to mi was szkoda,choc sama przezywam to samo-tez mnie ciagnie do kraju i zawsze ta tesknota sie nasila,kiedy spedzi sie w Polsce troche czasu,a juz najbardziej po swietach.W moim przypadku nie bardzo mam po co wracac,bo uklady z matka do kitu-tzn zadnych ukladow nie ma ,bo nie rozmawiamy ze soba od czasu kiedy jestem z moim holendrem,ona nie akceptuje tego zwiazku i daje mi to oczuc,nawet w te swieta,zadnych zyczen,nawet nie odpowidziala czesc.Ale kij jej w oko,juz to przelklam.Jezdze tylko ze wzgledu na babcie i kilkoro sprawdzonych znajomych,no i moja corcia ma super kontakt z dziadkiem,wiec nie moge jej tego pozbawic.W holandii mnie wkurza wiele zeczy,np ciagle sie boje ze jak zachoruje powaznie to mnie wsadz w 4 dechy,bo dla mnie te realia tak wygladaja.Bylismy ostatnio wszyscy chorzy-grypa-to mnie do lekarza nie przyjeli-bo samo przejdzie-a moja corcia nawet nie dostala syropu,bo po co temperatura juz minela teraz bedzie lepiej i nastepnym razem nie ma potrzeby przychodzic.Jak mnie to wkurza,na domiar corka mojego faceta ma 8 lat a ciagle robi w gacie jak roczne dziecko dostaje leki po ktorych powiem brzydko sra jak niemowlak.Kurde dostaje nerwa jak o tym mysle.ja to widze tak jakby oni tu nie mieli pojecia o leczeniu,za kazdym razem jak moja cora jest chora-a jest to czesto-jedyne co dostaje to antybiotyk,a lekow oslonowych tu nie znaja-w aptece patrzyli na mnie jak na glupka,co ja chcem.Wrrrrr,ale sie nakrecilam,sorry ale to mnie tak wk.....Poza tym jest ok :-D

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 04 sty 2008, 15:22

misialeczek24 pisze:savanna, doskonale cie rozumiem ja mam tak samo- nie jest zle ale wlasnie obco :roll:
a jak sie mieszka na Tallagh?
Przepraszam ze dopiero teraz ale pochlonal mnie moj wlasny topic.
W Tallaght nie najgorzej.Kiedys mieszkalam blizej squaru ,i tam bylo oki.CZerwony Luas pod nosem,shopping centre.Teraz mieszkam od 2ch lat w okolicy Jobstown a Citywest.To wciaz Talla.Mamy samochod wiec te odleglosci nigdy mi nie przeszkadzaly.Tylko te dojazdy do pracy 2godziny 4 codziennie.Koszmar.Kupilismy skuter i nim jezdze b o prawie nas ten dom na przedmiesciach nie poróznil.Czasem sie wściekam ze tak daleko,ze kazda impreza to taksówka ze 100 euro w dwie strony-ale jest jedna rzecz-jak wstaje rano,osłaniam firany i widze z okna te góry..to wiem dlaczego tu mieszkam.. :-)
Zdjecia to nie to samo.Oczami obejmuje wylacznie gory :-D :-D :-D
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... /domek.jpg
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 04 sty 2008, 15:29

Nie znam Wysp Brytyjskich wiec nie bede zabierac glosu,wiem tylko tyle ze Brytole sa smieszni,wszystko chcieli by "obchodzic" jesli chodzi o nich natomiast jesli ja chce cos obejsc w terms&conditions to juz tacy chetni nie sa :roll: No moze dlatego ze spotykamy sie na Ziemi Irlandzkiej a wiadomo jak oni sie wzajemnie kochaja.No mniejsza o wieksza.
U "moich" wyspiarzy nie znosze hipokryzji.Pogubili sie z nia ostro mysle i chyba sami u siebie tez juz ciezko ja znosza.TAk patrzac i rozmawiajac z nimi :|
I to na kazdym kroku jak czegos nie moga,a zazwyczaj nie moga "sorry for that" i wielki usmiech zawieszony na usmiech.Misialeczek24 wie o czym mowie.Brytole tez tak maja?
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 04 sty 2008, 16:50

Brytyjczycy moze i chceili by wszytsko obchodzic,ciagle siedza w knajpie,bawia sie,a tydzien od czwartku do niedzieli nalezy do nich.,wtedy bawia sie na calego,duzo tez pija. Ale czy to jest takie zle? taka ich mentalnosc,zimno jest na inne rzeczy wiec cos z tym czasem musza zrobic,mi to nie przeszkadza,choc nie imprezuje,jestem domatorka. Na ulicach duzo osob jest usmiechnietych,a w Polsce raczej nikt obcy sie do ciebie nie usmiechnie,a jak ty to zrobisz to sobie jeszcze cos pomysli,ze podrywa albo cos,albo ze glupia jaka :roll: no i tu ludzie chodza ubrani jak chca i nikt na to uwagi nie zwraca jak kto wyglada,kazdy jest jaki jest,w Polsce to zaraz by byly komentarze. Slabo tolerancyjny ten nasz kraj- to tak z obserwacji... mysle,ze wiele osob sie tu ze mna zgodzi.
A tereny gorzyste Szkocji sa przecudne! Najlepiej to widac jak sie jedzie autostrada,jest tam mnostwo obszarow niezamiezkalych,a wiec czystych i cudownych widokow!
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
toxic
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2764
Rejestracja: 10 kwie 2007, 21:47
Lokalizacja: Torun / Londyn

Post autor: toxic » 04 sty 2008, 17:56

savanna, widoki masz przepiekne, ja patrzac z jednej strony widze sklep z hindusami i agencje mieszkaniowa, a po drugiej stonie przedszkole i 2 parki, wiec nie jest tak zle ;)
A co do Brytyjczykow podpisuje sie pod wypowiedza Londyjki a zwlaszcza podoba mi sie u nich ze
Londyjka pisze:Na ulicach duzo osob jest usmiechnietych
i ze
Londyjka pisze:ludzie chodza ubrani jak chca i nikt na to uwagi nie zwraca jak kto wyglada,kazdy jest jaki jest,w Polsce to zaraz by byly komentarze
24 MARCA 2010 Dr.Kasprzyk 265 TRF - w koncu je mam :)

http://pdgm.pitapata.com/j3qqp2.png

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”