Post
autor: olivka23 » 18 gru 2009, 22:23
Natalele przejawiasz wszystkie książkowe cechy osoby współuzależnionej, dlatego czujesz się "winna", i żeby była jasność, współuzależnionym można być nie tylko tkwiąc w związku z alkoholikiem czy narkomanem, to się tyczy wszystkich wampirów energetycznych, którzy skutecznie, często latami podkopują poczucie wartości drugiego człowieka niszcząc go i wpędzając w poczucie winy. Pamiętaj, to nie twoja wina, nic nie zrobiłaś, i choćbyś stanęła na rzęsach ta kobieta się nie zmieni, będzie tylko gorzej, uciekajcie stamtąd jak najprędzej, bo was zniszczy. Spróbuj stanąć "z boku", zdystansować się, co byś powiedziała swojej najlepszej przyjaciółce, która przezywałaby to samo co wy i mówiła, że mimo wszystko to ona czuje się winna??? sama powiedz, czy to nie brzmi absurdalnie? Pozdrawiam cieplutko! wszystko będzie dobrze :)
I do what I have to to live the way I want to....