agin4, faktycznie nie miałaś wesoło, ale Twoja historia przypomniała mi o mojej, którą już dawno chciałam wyrzucić z pamięci. Ja przeżyłam coś podobnego. Gdy miałam 17 lat (a byłam wtedy z tym samym chłopakiem co teraz) pojechałam na obóz nad jezioro. Bawiłam się tam nieźle do momentu gdy zadzwonił do mnie On i stwierdził, że dowiedział się, iż go zdradzam. Ja byłam w szoku, bo kochałam go nad życie i nic podobnego do głowy by nie przyszło. Płakałam i mówiłam, że to nie prawda, on mówił, że mam się przyznać i mu wszystko powiedzieć. Zupełnie nie wiedziałam o co mu chodziło i z kim by to mogło być. Po tygodniu przyjechał do mnie na obóz, wynajął pokój pod moim pokojem (jak szłam spać musiałam mu pukać w podłogę

), a po czasie przyznał się, że jego najlepszy przyjaciel zażartował kiedyś, że spał ze mną i pomimo, że potem powiedział mu, że to żart, to mój chłopak uznał, że lepiej pomęczyć mnie o to, bo może akurat coś się dowie... czy to normalne aby tak dręczyć drugiego człowieka, którego się podono kocha?
agin4, a jaki Ty jesteś znak zodiaku?