Post
autor: SĂłodkaxxx » 18 paź 2005, 18:39
Prawda, nie dogodzisz...ale i tak sie starasz. Jezu, jutro idę pofarbować włosy na brąż, a od lat mam jasny blond...bo powiedział, że w ciemniejszych ładniej. hihi, no ale co to jest w porównaniu z wiecznościa...
Dodano po 4 minutach:
A obiecałam sobie, że już nigdy nie będe sie tak poświęcac. Poprzedniemu prałam, sprzątałam,. nauczyłam sie gotować, prasowałam w kancik mundurki...karmiłam pieska i myłam okna w niedzielne przedpołudnia. wchodził i usmiechał się, to juz wystarczało za cały świat. Żeby tak mieć 16 lat i tą mądrość. Oni nie lubią kochających, poświęcających się, takich mamusiek. Mam przyjaciółkę, która swemu chłopakowi, jak chciał kluski ziemniaczane, to zmieszała mąke z wodą (no bo jak tu by potrzeć te kartofelki z takimi szponami). świństwo straszne wyszło, jedna wielka klucha w garnku. On usiadł, zjadł i skomentował :dziwne, dziwne, ale dobre... No, takie sie podobają, które nic nie robia tylko siedzą i pachna chyba.