Musisz z nim porozmawiać i powiedzieć o tym, co ci leży na sercu - tylko w ten sposób może się cokolwiek zmienić. Faceci nie są wróżkami i często nie wiedzą, że nieświadomie nas ranią swoim zachowaniem.
Pozdrawiam cię serdecznie
Moderator: Zespół I
boze jakbym sieie sama slyszala..olivka23 pisze:
i pyta sie co u mnie slychac to mu powiedzialam spokojnym (on zawsze na mnie wrzeszczy ale to juz inna historia...) tonem ze nic ze to samo co 3 h temu to samo co 3 dni temu ze siedze sama!!!!!
...
hihi skad ja to znam...mama jak przyjezdza do mnie to szklanki zawsze przywozi :Dagusia pisze:MonisiaPP pisze:agusia pisze:A więc nie jestem jedyna :lol: Jakieś dwa tygodnie temu, mój mąż miał na głowie makaron. Jakimś cudem pomidorowa na niej wylądowała :?no co wy dziewczyny, trzeba zachowac spokoj i kamienna twarz 8)
No cóż, jestem furiatką. Pracuję nad sobą, ale bardzo szybko można wyprowadzić mnie z równowagi. Jedyne wyjście, to zejść mi wtedy z drogi.
u mnie to byl tekst...jaby mi nie zalezalo to bym nie dzwonil :? ...powiedzialam mu ze moi kumple czesciej dzwonia :D a ostnio czesciej byl to kumpel od kompa niz moj wlasny facet :D...naprztykalam mu ze tak nalatwiej..wcisnac klawisz telefou i myslec ze ma sie juz z glowy.to slyszalam ze jestem niesprawiedliwa :Dolivka23 pisze:Dzieki dziewczyny jestescie kochane bise !!!!!!
ja mu wczoraj powiedzialam ze ewidentnie mnie olewa i odstawia dla kolesi to stwierdzil zdziwiony ze "Przeciez dzwonie do ciebie caly czas" :? jakbym cie olewal to bym nie zadzwonil, bardzoi cie kocham i bla bla bla.....
Jasne....dorosly facet, 30 na karku a zachowuje sie jak dzieciak :/
Jeszcze raz dziekuje za wysluchanie i wszystkie rady, zrobilo mi sie troche lzej jak to wszystko napisalam :)
Olivka Ty zasługujesz na prawdziwego mężczyznę, który powinien być zawsze z Tobą. Musi umieć rozmawiać, który będzie Cię wspierać na każdym kroku, nie odepchnie, pomoże w każdej sytuacji, przytuli, pogłaszcze, przyniesie bez okazji kwiaty - tak z miłości.olivka23 pisze: nie krzywdze innych, traktuje ludzi takjak sama chcialabym byc traktowana, i zawsze dostaje po tylku :/ ale ja naprawde nie jestem jakies "cieple kluchy" mam dwie prace ktora sama sobie znalazlam, koncze studia, ze wsztskim sobie radze sama, zawsze go wspieralam i wspieram jak mu sie cos nie udaje, wyciagam go z dolow....ech...czemu to wzystko jest takie trudnedlaczego chcoiaz jestem wszystkiego swiadoma to pozwalam sie krzywdzic?????
Jeszcze raz dziekuje za wysluchanie i wszystkie rady, zrobilo mi sie troche lzej jak to wszystko napisalam :)
bbrawa Dokłanie tak jak pisze Bella!!! Przecież nie o to chodzi, abyś przez całe życie miała koło siebie dzieciaka, którym będziesz się musiała opiekować. Tak sobie pomyślałam, że właśnie operacja jest świetnym testem, który może nam odpwiedzieć na pytanie " czy facet z którym jestem jest odpowiednim dla mnie partnerem??" Bo jeśli teraz, kiedy najbardziej potrzebujesz jego wsparcia ( psychicznego i myślę, że fizycznego również) a on ucieka jak najdalej to nie jest to raczej facet na całe życie. Tak jak wcześniej pisałaś - to czyny mówią nam najwięcej a nie słowa. Jeśli nie potrafi ci pomóc teraz to jak się zachowa w sytuacji ciężkiej choroby, trudnej sytuacji materialnej, problemów życia codziennego? Będzie wychodził do kumpli i zostawi cię samą ze słowami "wrócę później"?Bella pisze: Olivka Ty zasługujesz na prawdziwego mężczyznę, który powinien być zawsze z Tobą. Musi umieć rozmawiać, który będzie Cię wspierać na każdym kroku, nie odepchnie, pomoże w każdej sytuacji, przytuli, pogłaszcze, przyniesie bez okazji kwiaty - tak z miłości.
