Mnie takie książki, jak również cały holocaust i to, co się działo podczas wojen, np. u Chińczyków, też bardzo porusza i wstrząsa, ale nie obrzydza... Jeśli jest tutaj ktoś z Poznania i interesuję się historią, to polecam wyvrać się do Muzeum Powstania Wielkopolskiego, tam jest wystawa nt. wielkiego głodu na Ukrainie, o którym mało się mówi i pisze. Jest tam opisany przypadek m. in. kobiety, która mieszkała ze swoim dzieckiem na wsi i kiedy skończyło im się normalne jedzenie, to jedli zgniłe buraki, a później koty i psy. Następnie dziecko przyprowadziło do domu bodajże 9 czy 11 - letniego chłopca, matka zabiła go, pocięła go na kawałki i ugotowała z niego zupę. Zjadła ją i nakarmiła też swoje dziecko. Później zrobiła podobnie z kilkoma innymi dziećmi. Po jakimś czasie zostało to odkryte przez władze... Nie piszę tego po to, żeby pokazać całą 'obrzydliwość ' tej sytuacji, ale żeby pokazać, że możemy znaleźć się w tak krytycznej sytuacji, że zrobimy coś, wbrew ludzkiej moralności.
Aaa, przypomniało mi się, że muzeum jest obecnie w przebudowie i będzie otwarte dopiero późną jesienią.
Pozdrawiam

27 czerwiec 2008 rok - Nos u dr Kubasika.
"...I niech wichry losu uniosÂą CiĂŞ do gwiazd."