chorobliwa zazdrosc

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 15 mar 2006, 12:38

moj nie wlazi w ogole do netu, gdzie sa dupki ! -nie czuje chyba takiej potrzeby... :)
Ja chodze tam czesciej ! ;-P

nie rozumiem facetow, ktorzy tam zagladaja... ...PO CO niby ...??? :hep:

-moim zdaniem tylko jacys powalency siedza przed pornolami i sie slinia...

jak mi sie jakas laska "podoba", to pokazuje mojemu i ogladamy razem... 8)

-nie zaufala bym gosciowi ,ktory dzien w dzien szukalby szczescia na tego typu str.internetowych - gazetka ,to gazetka... :wink: Ale- w ogole to wszytsko jakies takie dziecinne i beznadziejne...http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/1574.gif

-i dodam ,ze zajebisty sposob gosciu ma na wlasne kopleksy... :lol: ...KATASTROFA !!! -(alez ja bym takiego pogonila !!! :snipe: )

megan-powalilas mnie tym ,co napisalas."jak stresowal sie moja operacja ja lezalam na stole a on przegladal strony porno... ...bo go to odpreza..." :| (bez komentarza !!!)
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/pila.gif

Awatar użytkownika
ruta25
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 14 cze 2005, 14:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ruta25 » 15 mar 2006, 12:38

savanna pisze:Ja dodam od siebie,ze wogole internet jest straszny...Siedze w tym bagnie odkad wyszedl irc..Oczywiscie na czatach nie siedze juz od dawna,bo poziom drastycznie spadl,,,jeszcze 10 lat temu,"siedziala" grupka raczej poskladanych ludzi,a teraz byle kto siedzi i stuka z netu na starym macintoshu za 40 PLN m-cznie..Ale wielu facetow dopiero odkrylo "bogactwo " netu,czatu,kamerki itp.itd.Moim zdaniem nie ma wiezi juz takiej jak kiedys..To przykre,bo ludzie malo czytaj ksiazek,zasob slownika jak u trzylatka ,nie pisza listow :cry: Moim zdaniem to nowy rodzaj zdrady-skoro facet nie ma bigla ,zeby zorganizowac goraca kolacje swojej kobiecie-ale leci jak kulawy pies do kompa,zeby wejsc w cyberswiat-uslyszec jaki to jest zaj...poprawic w odwecie komplementy i sie dowartosciowac.. :evil: Na drzewo- z takimi facetami.
ps.Ja chyba feministka zostane


savana popieram w 100%. mój już prawie były mąż takimi tekstami walił na czacie (dodam że 35 letni pan doktor), że jak to przeczytałam to mi prawie głos odebrało...Tak jak pisze Gaga, jak facet taki jest to taki zostanie, to strasznie wciaga,....

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

Post autor: angelika » 15 mar 2006, 12:43

ruta25 pisze:
savanna pisze:Ja dodam od siebie,ze wogole internet jest straszny...Siedze w tym bagnie odkad wyszedl irc..Oczywiscie na czatach nie siedze juz od dawna,bo poziom drastycznie spadl,,,jeszcze 10 lat temu,"siedziala" grupka raczej poskladanych ludzi,a teraz byle kto siedzi i stuka z netu na starym macintoshu za 40 PLN m-cznie..Ale wielu facetow dopiero odkrylo "bogactwo " netu,czatu,kamerki itp.itd.Moim zdaniem nie ma wiezi juz takiej jak kiedys..To przykre,bo ludzie malo czytaj ksiazek,zasob slownika jak u trzylatka ,nie pisza listow :cry: Moim zdaniem to nowy rodzaj zdrady-skoro facet nie ma bigla ,zeby zorganizowac goraca kolacje swojej kobiecie-ale leci jak kulawy pies do kompa,zeby wejsc w cyberswiat-uslyszec jaki to jest zaj...poprawic w odwecie komplementy i sie dowartosciowac.. :evil: Na drzewo- z takimi facetami.
ps.Ja chyba feministka zostane


savana popieram w 100%. mój już prawie były mąż takimi tekstami walił na czacie (dodam że 35 letni pan doktor), że jak to przeczytałam to mi prawie głos odebrało...Tak jak pisze Gaga, jak facet taki jest to taki zostanie, to strasznie wciaga,....
oj wciaga wciaga...czasem mi zal tych lasek mojego bylego...co 3 mce nowa...jak jeszcze pomysle ze on nie lubial sie zabezpieczac...boooze...nie chce myslec co on w sobie moze osic..brrrrleeee
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
megan75
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 592
Rejestracja: 06 kwie 2005, 07:18
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: megan75 » 15 mar 2006, 12:52

Ruta i co zostawiłaś go ze napisałaś ze prawie były maz no nie chyba tylko z powodu czatu i nnych rzeczy zwiazanych z netem.
Magdalena

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 15 mar 2006, 12:57

Wiesz Rutka najgorsze ,ze faceci to wlasnie faceci :evil: Nawzajem sie asekuruja i kultywuja co jest meskie a co nie..I moj facet jest w porzadku,nie siedzi na czatach,stronki zdarza mu sie przegladac..ale.Ale prawda jest taka ,ze ja nie mam pewnosci czy "one upon a time" nie poklocimy sie ,nie wejdzie na czat/zalozy konta-pozna kogos i idylla sie skonczy..Ktos by powiedzial,ze i na ulicy sie moze "przytrafic" ale prawda jest taka-ze dzieki internetowi faceci nie musza sie trudzic,wychodzic z domu,golic i prasowac koszul.Siedza i pierd...te swoje dyrdymaly " o domku nad morzem i zachodzie slonca" :evil: Zrobilismy krok ku rozwojowi a teraz za niego placimy. :roll: Zero inwencji tworczej,zero oryginalnosci..poprostu sped mlokosow i tandety :?
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Awatar użytkownika
ruta25
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 14 cze 2005, 14:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ruta25 » 15 mar 2006, 13:03

Megan...nie tylko z powodu spraw związanych z netem, chociaż w dużym stopniu...wiesz to cała machina, facet czatuje, randkuje, spotyka się, zaniedbuje żonę, nie widuje prawie dziecka...zmienia się, ma swój prywatny komputer, tylko jego, telefon...taki swój mały "brudny" świat...A jak przychodzi co do czego, to mówi, ze nic się nie stało bo mnie nie zdradził.mój mnie nie zdradził fizycznie, ale psychicznie bardzo długo to robił...co do zdjęć porno..to w noc po mojej operacji jak leżałam w klinice na kompie w domu też sobie oglądał...ale to naprawdę nic w porównaniu z innymi sprawami dot internetu. On do teraz mówi mi że małżeństwo się rozpadło, bo ja nie potrafiłam być normalną żoną...wiesz jak się słyszy coś takiego, a naprawdę wiesz, że się starałaś, wiecznie na coś czekałaś, kochałaś...to za bardzo nie ma się ochoty nawet z kimś takim gadać bo i tak nie zrozumie...

Awatar użytkownika
megan75
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 592
Rejestracja: 06 kwie 2005, 07:18
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: megan75 » 15 mar 2006, 13:05

Niestety internet to zguba ludzkosci masz racje kiedys facet to sie starał a teraz wejdzie na czat czy na jakies randki nie mówie o takich normalnych jak Sympatia ale takie jak np Sex randki zone tam sie roi od takich ku..... chetnych a oni sa po drugiej stroni i ich nie widac tylko pisza jak to by dobrze jej nie zrobili jak kiedyś znalazłam takie cos poprosu brzydziłam sie nim przez dłuzszy czas a on kwitował to taka zabawa teraz już nie robi tego bo zaczynam odrazu przedstawiac sytucje od drugirj strony jak to ja bym tak jakiemus gosciowi pisała jak on by sie czuł ale jak bedzie jeszcze robił takie rzeczy to ja go załatwie i to na live a nie w necie co to za atrakcja podniecac sie czyms czego nie można miec zawsze mu to powtarzam.

Ruta ja cie doskonale rozumiem faceci próbuja zawsze nas winic o ich niepowodzenia życiowe co to znaczy normalna żona jaka taka co nic nie mówi nic niechce daje dupy za przeproszeniem kidy tylko chce i co może ma jeszcze koleżanke do was do łózka zaprosić pewnie a co my jestesmy jakies gorsze od tych męskich szowinistycznych swiń .Kocham mojego chłopaka i moze w pore znalazłam wszystko w komputerze i postwiałam warunki bo myslała ze ja jestem taka głupia i naiwna ze pisał innym jakie to sa wspaniałe a mi to nie moze powiedziec nic mołego pamietam jak mu pojechałam wtedy ale chyba mu zależy bo ostatnio jest spoko ale ja i tak już nie wierze sprawdzam komputer i tel nieraz,ja jestem za cwana zeby mni e tak robić w wała a jak nie to wyjazd sama dam sobie rade Miłosc jest gorsza niz wścieklizna.
Magdalena

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 15 mar 2006, 13:16

Ostatnio sie widzialam z dawna przyjaciolka.Jest oszolomiona i po 2latach chce brac slub.Jest mloda-jak dla mnie-za mloda na slub,powazne deklaracje...Pytam czy wierzy ,ufa (od taka babska rozmowa)ona -ze bezgranicznie,..Kobiety robia blad-bo zatracaja sie w milosci nie zostawiajac sobie czastki tylko wylacznie sobie -tego tajemniczego,prywatnego swiata ,do ktorego nikt nie ma wejscia (ani maz,ani dziecko) Ta czastka daje sile w najgorszych momentach,przywraca sens i godnosc.Jestem kocham,jestem kochana ale mam swoj swiatek ,ktory nie runie-chocby kule ziemska szlak trafil...To tak jak ludzie maja swoich bogow,wierzenia filozofie..Zawsze warto miec tylko cos dla siebie.Faceci popelniaja najwieszy grzech-obdzieraja kobiety z godnosci i manipuluja ich odczuciami..Wiedza,za ktore sznureczki pociagnac zeby bolalo,bawilo,rozsmieszalo,podniecalo...Kobiety tez wiedza,tylko ,ze ich przewaga /lub jej brak polega na tym.ze w zwiazku nie uciekaja sie (bynajmniej rzadko) do chwytow ponizej pasa :? Sa bardziej przewidywalne,przepelnione empatia i oddane...A mezczyznom to bardzo na reke :?
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Nicole
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1107
Rejestracja: 08 lut 2005, 21:18

Post autor: Nicole » 15 mar 2006, 13:18

ja tez tak namietnie sprawdzalam komputer, raczej nie znajdowalam nic ale w koncu mam to, co ,,chcialam" - wkurzyl sie, ze go tak ingwiluje, ze nie mam zaufania i zalozyl przede mna na komputer haslo.

Awatar użytkownika
ruta25
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 14 cze 2005, 14:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ruta25 » 15 mar 2006, 13:20

we mnie coś pękło już dawno temu...poprostu przestałam mu ufać, był dla mnie jak obcy człowiek, a tak żyć nie można razem...ciagle zastanawiać się co ma w telefonie, komputerze, czy nie czatuje, dlaczego tak późno waraca...Życie ma sie tylko jedno i teraz to wiem, że czasem trzeba podjąć jakieś drastyczne kroki i nawet dużo stracić...ale uwolnić się od toksycznego związku...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”