Bardzo Ci współczuję i nie potrafię zrozumieć dlaczego tak dobrzy ludzie odchodzą tak szybko z tego świata?
Nie potrafię pogodzić się z tą niesprawiedliwością, a co dopiero ją pojąć.
Jest mi bardzo smutno, że to wszystko Wam się przydarzyło...
Nie umiem też wyrazić w słowach, jak bardzo dotknęła mnie Wasza historia
Słowa "rozumiem Twój ból" byłyby by w sumie nie prawdziwe, bo ja jedynie mogę sobie wyobrazić co czułaś, i co czujesz teraz..
Cokolwiek bym nie napisała, to i tak nie przywróci Ci to szczęścia, więc może powiem tylko tyle, że przeczytanie Twoich słów zmusiło do refleksji, do docenienia tego, co nie raz przechodzi w "będzie już tak zawsze".
Może źle robię, że odświeżam temat, ale jak się czujesz teraz?? Mam nadzieję, że sobię radzisz. Pozdrawiam Cię serdecznie... I ściskam z całego serca.








