wiem ze w polsce sa wciaz inne metody niz w uk na przyklad. ktos na jakims forum mnie wlasnie wyzwal za metody.
jedno wiem kiedy probowalam bez klatki, piesek siusial co pol godziny, jednakze od kiedy stosuje klatke maly potrafi wytrzymac 3 godzinki. nie wuobrazam sobie przy 2 dzieci i calodziennym balaganie, ktory moje dzieciaki potrafia zrobic w ciagu 5 minut, jeszcze sprzatac siuski i kupki.
duzo tez sie dowiedzialam od veta.
wracajac z dziecmi ze szkoly, podjechalam zatankowac i bylam troszke zamyslona ale wiedzialam ze stoje w kolejce za mezczyzna, nagle pojawia sie jakas wstretna hinduska z zebami jak u konia (to jest chamskie ale sobie na to zasluzyla)i wpycha sie przede mna.
ja mowie ze to chyba pomylka, a ona do mnie z morda ze ona tu stala i poszla po chipsy.
ja na to ze nie sadze,
ale tak sie rozkrecila, ze mowie,
niewazne, jesli ci to tak do szczescia potrzebne, prosze bardzo, nie jestesmy w piaskownicy.
kasy byly dwie, ze slepu wyszlysmy prawie rownoczesnie. co za tupet, a moze ja tak naiwnie wygladam?








