Umówić sie czy nie? - dla niezdecydowanych i doradców

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 07 paź 2008, 19:55

janko2 pisze:to znaczy.......No....no..........no....blisko...........................................
Że nie jest wart swojej dotychczasowej partnerki.....Powinna całować Cię po rękach,że otworzysz jej oczy z kim żyła do tej pory....... :badgrin:
:
Dokładnie, choć na poczatku pewnie bedzie zła jak osa, "dostanie z liscia w twarz", jednak po oswojeniu się z sytuacją - podziękuje i zatrze ręce bo teraz Ty przejmiesz jej ciężar. Ona z pewnością zna bądz pozna swoją wartość....
janko2 pisze:.Ja myślę ,że on po prostu szuka nowej...d...y..
Taka mała rozrywka,przy nudnej żonie.....
Dla mnie to żałosne zachowanie ...

Podzielam Twoje zdanie w 100%.

Ewaewa jeśli znasz swoja wartość nie pakuj się w związek z takim gosciem. Lepiej zadaj sobie na pytanie co jaki czas amancik zmienia partnerki, jak jest lojalny wobec obecnej żony (ktorej nawet nie ukrywa ze ma), kiedy Ty mu się znudzisz.... No i trzymam kciuki za akcje bez zabezpieczenia... miej nadzieje ze Cie nieczym nie "poczestował".
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
tOOsia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 745
Rejestracja: 23 mar 2008, 22:51
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: tOOsia » 07 paź 2008, 20:05

Ewa... za fajna jesteś na takiego gościa :D
na raz, dwa... ok... ale nie pakuj się na dłużej
(zresztą Ty jesteś mądra dziewczynka i wierzę, że w żadne gówno się nie wpakujesz)


Michi ... do roboty! :P
24 styczen 2012 - korekta nosa. Dr Stepniewski. JUZ PO!!! JESTEM TAAAAKA SZCZESLIWA !!!

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 07 paź 2008, 20:17

Michi sama już nie wiem co i jak

Były mnie napastuje smsy, bo nie wie na czym stoi
z tym stoję w miejscu


wierzcie mi, że najchętniej to wybrałabym...trzeciego :badgrin:
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 08 paź 2008, 03:06

ooo dzieki za wsparcie! strasznie mi tego brakuje. przyjaciolka mi wyleciala z kraju a znajomym nie bede opowiadac.

ale zescie go osadzili troche zasurowo. to fajny i dobry typ jest.
tylko mu sie zabladzilo. sam byl w lekkim szoku nastepnego dnia.
do zony sie przyznal (zreszta mamy wspolnych znajomych i tak by sie wydalo) i widac ze ja kocha.
moze ja sie zle wyrazilam. mile telefony i smski nie maja praktycznie podtekstów.
problem polega na tym ze strasznie nam iskrzy. dawno nie widzialam u faceta rumiencow na twarzy hahaha. a u siebie takiej dzikosci ;)
rozmawialismy dzis przez telefon. dwa razy. prawie normalnie. jaki on ma niekontrolowany usmiech w glosie jak ze mna rozmawia, ale akurat dobrze trafil, bo siedzialam u kumpla uzbrajajac nowego laptopa i nie mialam czasu myslec o pierdolach.
koncert razem i tak zagramy i jest spora szansa ze uda nam sie powrocic do kolezenskiego stanu sprzed.

najprosciej dla mnie byloby znalezc jakies antidotum, problem w tym ze ja okropnie wybredna jestem i malo kto mnie kreci.
ale czuje sie o wiele silniejsza niz wczoraj i dam sobie rade bez antidotum. oby.

pisze druga piosenke. nie o nim, o mnie. jakos kreatywnie to mnie w sumie wplynelo, uwolnilo milion emocji, chwile bylam slaba, ale juz jestem silniejsza.
janko2 pisze:
milucha pisze:Co Ty fanzolisz januszku..?
Moze gosciu tylko...ekhem..zabladzil he..?!
Możesz to nazwać jak chcesz.... :badgrin: ..Ja myślę ,że on po prostu szuka nowej...d...y.. :badgrin:
Taka mała rozrywka,przy nudnej żonie.....
A my ..no cóż....Następny odcinek ,,Seksu w wielkim mieście''....przed nami..... :badgrin:
oj francolisz

milucha, wlasnie tak mysle
nesia pisze: Dokładnie, choć na poczatku pewnie bedzie zła jak osa, "dostanie z liscia w twarz", jednak po oswojeniu się z sytuacją - podziękuje i zatrze ręce bo teraz Ty przejmiesz jej ciężar. Ona z pewnością zna bądz pozna swoją wartość....
nie zamierzam niczego przejmowac, ja wogole nie zamierzam na siebie brac zadnych ciezarow. nesia, ja wogole nie pakuje sie w zwiazki, tzn u mnie to ja sie nudze i przewaznie koles zaczyna mi dzialac na nerwy zanim sie naprawde zwiaze. a juz wogole nie wyobrazam sobie zeby u mnie jakis zamieszkal. brrr.... nie uwazan tego za zalete, po prostu tak jest. zasadniczo jest to wkurzajace a czasem przykre wrecz. prawdopodobnie i tak bym go za chwile odstawila.

jesli chodzi o zone, to ja mysle, ze ona nigdy nie powinna sie dowiedziec, bo ma synka i szczesliwa rodzine. nie chodzi o to ze ja balabym sie przyznac. wrecz odwrotnie ;)
ale mysle ze jej mogloby to wszystko zburzyc. niech oni sobie maja te rodzinke.
ja bym nie potrafila byc z facetem, o ktorym wiedzialabym, ze mnie zdradzil.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
nesia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3812
Rejestracja: 29 gru 2006, 12:47

Post autor: nesia » 08 paź 2008, 08:43

ewawawa pisze:
nie zamierzam niczego przejmowac, ja wogole nie zamierzam na siebie brac zadnych ciezarow. nesia, ja wogole nie pakuje sie w zwiazki, tzn u mnie to ja sie nudze i przewaznie koles zaczyna mi dzialac na nerwy zanim sie naprawde zwiaze. a juz wogole nie wyobrazam sobie zeby u mnie jakis zamieszkal. brrr.... .
Znałam kiedys taką zatwardziałą babeczkę co się zarzekała a w końcu jak trafiła na swoja połowę tak się zakochała, zmieniła ze do tej pory dziwi sie że wpadła w taki stan. Dlatego nigdy nie mów nigdy ;)

A jesli chodzi o temat "jego zony" pomijam, bo tak naprawde nigdy do końca nie wiadomo co sie w rodzinach dzieje....
23.02.07 - ;)

Uroda to weksel honorowany na całym świecie za okazaniem.
Giacomo Casanova

Awatar użytkownika
tOOsia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 745
Rejestracja: 23 mar 2008, 22:51
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: tOOsia » 08 paź 2008, 08:49

Michitka pisze:Były mnie napastuje smsy, bo nie wie na czym stoi
z tym stoję w miejscu

A weź Ty go raz a porządnie kopnij w d...! Bądź stanowcza, choćby miał płakać i smarkać Ci w rękaw.
To dXXXk jest i tyle.

Jeśli nie wiesz, którego masz wybrać to nie wybieraj żadnego.
Trzeci znajdzie się nim się obejrzysz 8-)


Ewa... może i źle oceniamy ale dobrze radzimy hehe :P
Dacie radę. Jeśli on naprawdę kocha zonę to wszystko "rozejdzie się po kościach".


Po tym wszystkim co czytam zaczęłam jeszcze poważniej zastanawiać się nad ślubem :( Ja naprawdę straciłam wiarę w uczciwych mężów. Ufam mojemu chłopu (ale nigdy na 100% ;) ) i wiem, ze ma zasady... ale nie wiem co będzie za kilka lat.
Mam tylko nadzieję, że moj przyszły mąż tak nigdy nie postąpi... i jeśli będzie szukał nowych wrażeń to się rozstaniemy a nie bedzie robił wałków za moimi plecami.
Nie zniosłabym tego. Zabiłabym tępym narzędziem :badgrin:
24 styczen 2012 - korekta nosa. Dr Stepniewski. JUZ PO!!! JESTEM TAAAAKA SZCZESLIWA !!!

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 08 paź 2008, 11:50

Nesia.......jestem pod wrażeniem i podziwiam Cię,że masz właśnie takie ,a nie inne zasady....Myślę,że nie zawsze jest z nimi łatwo,ale od czego nasze charakterki..... :badgrin: ..
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 08 paź 2008, 12:25

nesia, nie mówie nigdy, ale nie mowie tez teraz ;)
2 razy w zyciu udalo mi sie zwiazac na dluzej - nie zebym jakos specjalnie zalowala, ale wiecej w zyciu bym osiagnela bedac w tym czasie sama.

Toosia, a ile Wy czasu jestescie razem?

ja na temat malzenstw mam poglad taki, ze jest sens je zawierac jesli mysli sie o wspolnym dziecku. w innym przypadku to narazanie sie na koszty rozwodu w przyszlosci. Ale to tylko moja opinia, nie narzucam jej nikomu. Byc moze jest wypaczona, widze tylko ile malzenstw rzeczywiscie funkcjonuje wedlug danej sobie przsiegi i jak zachowuja sie żonkosie, kiedy żona nie widzi.
Ale znam tez kilka cudnych malzenstw, gdzie o zdradzie nie mam mowy a oboje wspieraja sie jak czterech muszkieterow co najmniej. :-)

wiem wiem, ze dobrze radzicie, prosilam o wsparcie i dziekuje baaaardzo, ze je dostalam, bo mnie utwierdza w slusznosci i sensie wytrwania w postanowienu.


jak narazie mam po prostu fajne i wariackie wspomnienie i oby tak pozostalo :-)

niepokoi mnie tylko moj usmiech jak widze go na wyswietlaczu. a w kontakcie jestesmy tak czy siak, branzowo, ze tak powiem. mam nadzieje ze to tylko usmiech fajnego wspomnienia. no i ze jemu rozejdzie sie po kosciach a zona wogole nie odczuje.
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
asija777
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 167
Rejestracja: 18 gru 2007, 18:45

Post autor: asija777 » 08 paź 2008, 15:56

...gdyby koleś kochał i szanował żonę to nie zdradziłby jej...wytłumaczenia ze zdrady nie ma, bynajmniej dla mnie...takie jest moje zdanie na ten temat...
07.02.2008 Bieńkowski...:)

Awatar użytkownika
janko2
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 718
Rejestracja: 30 sty 2006, 19:02
Lokalizacja: warmiak

Post autor: janko2 » 08 paź 2008, 17:22

asija777 pisze:..gdyby koleś kochał i szanował żonę
Dwa słowa,a bez nich związek dwojga jest tylko..no właśnie...Jest niczym..... :(
--------------nosek u dr.Bieleckiego

''Nigdy , nie mĂłw nigdy.''

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”