hej hej
moze i ja cos dorzuce??
ja odkad pamietam nie zaprzątałam sobie głowy myślą "dziecko!!! " zawsze towarzyszyły mi praca, studia, imprezy etc....Czas leciał i.......
ok. 30-stki pojawiło sie pragnienie posiadania dziecka,ale oczywiście nigdy nic nie przychodzi ot tak, po roku byłam w ciązy-szczescie ZWARIOWAŁAM: szał zakupków etc...
Dzis jestem mamą prawie dwuletniego Łobuza i wiecie co...sama siebie nie poznaje: pozostałam tak jak dawniej postrzelona wariatka ale syn to najważniejsza osoba przy której nauczyłam sie bycia odpowiedzialną >ja nie wiedziałam co to ODPOWIEDZIALNOSC !!!..
Nawet znajomi są w szoku ze można zmienić sie i "wydoroslec"

...Kiedys patrzyłam na inne matki dziwnym okiem a teraz jestem taka sama!! Kocham tą Istotke nad życie i czasem myśle sobie : czemu nie zostałam matka wczesniej hehe. Ale widocznie ten czas potrzebny mi był po to ,żebym do tego dojrzała emocjonalnie (?).
Dlatego kochane 30-stki...nigdy nie jest za późno!!

Uwazam ze kobieta powinna dojrzec do tego faktu "bycia matką " emocjonalnie.
Jedne dojrzewają w wieku 25lat inne w wieku 35
powodzonka
a propos adopcji znam dwa małżeństwa które mają dzieci z adopcji..Sa świetnymi rodzicami a dzieci wrecz zakochane w rodzicach!!!
Oczywiście to musi byc przemyslana i dojrzała decyzja ale popieram i cenię.
pozdrówka