a ja dostaje mile smski i telefony, ale twardo "nie mam czasu" na spotkanie.
to jest straaasznie trudne tak naprawde bo kusi mnie jak diabli.
dawno nie czulam takiej chemii, motylkow i takich tam.
nie wiem nawet w imie czego to robie. nawet jej nie znam, ale jakos ja lubie i czulabym sie ze robie jej naprawde wielkie swinstwo. a moze postanowilam sobie udowodnic ze potrafie wytrwac w postanowieniu.
czasami mam wrazenie ze nie dam rady i zadzwonie, ale daje sobie wtedy na wstrzymanie a za pare minut juz jestem silniejsza.
niech ktos mnie przytuli i powie ze dobrze robie i ze tak trzymac
