gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
Michitka
- TOP Beauty

- Posty: 6678
- Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26
Post
autor: Michitka » 05 mar 2006, 19:33
Tak wyszło, że w końcu chce iść z kumplami (możliwe, iż też by mnie nie męczyć muzyką)l,choć sam stwierdził że wolałby spedzić wieczór ze mną -ale chyba duma nie pozwala mu odmówić:( na moją niekorzyść
Już z jednym przerabiałam zazdrość i teraz nie umiem przekonać się do tego chłopaka
Bo niby ufam, ale jak coś mu obije, lub za dużo wypije nigdy nic nie wiadomo
A wiara w siebie hmm?? ostatnio nabrałam jej bardzo duzo, ale wiadomo kazdy ma jakieś kompleksy
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...
-
Samanthii
- TOP Beauty

- Posty: 4018
- Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03
Post
autor: Samanthii » 05 mar 2006, 19:40
Michitka pisze:
Bo niby ufam, ale jak coś mu obije, lub za dużo wypije nigdy nic nie wiadomo
:niak:
-
blondi 222
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 962
- Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
- Lokalizacja: slask
Post
autor: blondi 222 » 05 mar 2006, 19:42
a moze wybierz sie w tym czasie tez na jakas imprezke,,,albo umow sie z przyjaciołka chociaz ...moze przynajmniej nie bedziesz tak o tym myslała.. :) h
-
basiq
- Rozmowna Beauty

- Posty: 513
- Rejestracja: 14 sie 2005, 15:19
- Lokalizacja: ĂŚlĂąsk
-
Kontakt:
Post
autor: basiq » 05 mar 2006, 20:03
Michitka wyluzuj-taka sytuacja zdarzyłaby sie wczesniej lub później, wiec masz okazje "próby" faceta. Tez sobie gdzies idź, np na babska imprezke:)
-
Michitka
- TOP Beauty

- Posty: 6678
- Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26
Post
autor: Michitka » 05 mar 2006, 20:06
Tak wiem muszę to przeżyć
Ale wiecie co jeszcze jest dziwne, zabawne
Że on może iśc sam, ale jak ja mówię o jakieś dyskotece to on mówi, że pójdzie ze mną, a na babska imprezę też chciał się wprosić
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...
-
Merlinka
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1509
- Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
-
Kontakt:
Post
autor: Merlinka » 05 mar 2006, 20:10
hehe skads to znam - z kolegami samopas do rana a ja na niezbyt dlugiej smyczy i pelen kontrol :? Mitchka rowne prawa musza byc w zwiazku skoro on chodzi sam to Ty tez to rob
-
Michitka
- TOP Beauty

- Posty: 6678
- Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26
Post
autor: Michitka » 05 mar 2006, 20:14
Merlinka - a jak ty znosisz wyjścia swego faceta??
Tak to bywa, że my musimy być od kontrolą, dziwny ten świat
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...
-
Merlinka
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1509
- Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
-
Kontakt:
Post
autor: Merlinka » 05 mar 2006, 20:19
kiedys zle... :? zla bylam ze nie bierze mnie ze soba. Pozniej po pewnym incydencie :? znosilam je jeszcze gorzej. Jednak od pewnego czasu ciesze sie jak gdzies wychodzi z kumplami. Wiem ze dobrze mu to robi i ze dobrze robi chwilowa rozlaka. Powtorze to co Ci pisalam w zablokowanym watku - facet musi miec czas na to zeby odetchnac dzieki temu z radoscia bedzie do Ciebie wracal :)
Takze nie przejmuj sie ta impreza. Zorganizuj sobie tez czas tak zebys sie nie nudzila (moze wlasnie w ten wieczor w ktory on wychodzi Ty tez wyjdz sama - nie bedzie mogl Cie kontrolowac

)
-
Joasiajo
- Aktywna Beauty

- Posty: 292
- Rejestracja: 24 sty 2006, 22:19
- Lokalizacja: szczecin
-
Kontakt:
Post
autor: Joasiajo » 06 mar 2006, 00:16
A ja uważam, że w związku, każdy powinien mieć odrobinę wolności, od czasu do czasu wyjscia z koleżankami (babskie wieczory) czy też męskie wieczory są wskazane...
I ja jestem zdecydowanie ZA.
Jesli ktos chce kogoś zdradzić to i tak to zrobi wczesniej czy poźniej i nasze zakazy czy też wieczne wspólne wypady tego nie zmienią, bo każdy dzień niesie okazję...
jednak moja mama mawia, że okazja czyni złodzieja...więc pozostaje nam jedynie głęboka wiara w drugą osobę i zaufanie...bo bez niego ani rusz...
-
Martenka
- Aktywna Beauty

- Posty: 225
- Rejestracja: 04 lis 2005, 14:11
Post
autor: Martenka » 06 mar 2006, 15:07
Michitka pisze:Hejka dziewczyny, ja mam taki niby błahy problem, ale męczący
Jestem z facetem dobre 3 miesiące, okazało się że ma iśc z kumplami na imprezę do klub do rana, taką którą wiadomo niczego nie braknie. I właśnie on zapewnia, że mnie kocha, zależy mu na mnie i inne kobiety się nie liczą, a jednak boję się, ze tam idzie. Jest to pewna zazdrość, ale też to iż nie wiem co tam będzie robić, jak juz o tym myslę to klapa
Jak mam sobie poradzić?
_________________
Ja tez przez to przeszlam, z czasem zaufanie mozna "wyksztalcic", radze ci tylko szczerze rozmawiac o twoich uczuciach i znalezc sposob na "wspolprace". Np. ja z moim chlopakiem umowilismy sie ze on wychodzi nie czesciej niz raz w tygodniu i jest zawsze osiagalny na komorce (bez wzgledu na godzine). Na poczatku dzwonilam czesto i zloscilam sie jak nie odpowiadal na drugi dzwonek, strasznie sie tlumaczyl jak zadzwonilam i on nie uslyszal odrazu :) . Po pewnym casie zauwazylam ze zawsze jest osiagalny i przez telefon rozmawia ze mna jak z narzeczona i troche sie wyluzowalam. :) Teraz jest ok.