chorobliwa zazdrosc

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 03 mar 2006, 16:34

beata doskonale Cie rozumiem jak to czytam to tak jak gdybym cofnela tasme i sluchala o sobie kilka lat temu.Mam nadzieje ze u Ciebie nie skonczy sie to rozwodem jak w moim przypadku.Wiem jak to jest kiedy starasz sie na wszystkie mozliwe sposoby znalesc rozwiazanie waszych problemow i za kazdym razem trafiasz na mur.Nie da sie tego wszystkiego co mi przypomnialas swoja historia napisac jedno jest pewne to byl koszmar jaki zafundowal mi moj eks....na;prawde zaczelam wierzyc ze jestem nienormalna( jakos teraz nie zauwazam u siebie oznak obledu :? :wink: )Chcialam jeszcze wszystkim przypomniec tytul tematu "jak walczyc z zazdroscia" co oznacza ze beata chce zmienic ten stan i widzi w sobie problem ale sobie nie radzi......wiec nie wkrecajmy jej dodatkowych win..........
WYZNANIE EX-DZIEWICY
Diabłu dam miłą chwileczkę
By zaś odpust zjednać
Panu Bogu świeczkę
Mnie już niepotrzebna
Jonasz Kofta

Awatar użytkownika
Martenka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 225
Rejestracja: 04 lis 2005, 14:11

Post autor: Martenka » 03 mar 2006, 16:48

beata29 pisze:CZeśc wam dziewczyny!!!!! to ja Beata29
Czytałam i czytałam no właśnie Gosia nie wie niektórych rzeczy bo boję się jej powiedzieć i wiecie dlaczego.A zz mężem nieraz rozmawialiśmy i nie atakowałm tylko chciałam zawsze sie dowiedzieć dlaczego tak się zachowuje i dlaczego nie mówi mi różnych rzeczyi których dowiaduje się od innych jest to przykre że ktoś mi powie jakąłś historyjkę z udziałem mojego męża a ja stoję jak wryta bo o niczym nie wiem i robię dobrą minę do złej gry,Np.to z innej beczki ,jak pisałam pogodził sie z bratem w pażdzierniku od tamtej pory nic o nim nie wiem i nie wiem jakim jest dziś człowiekiem co robi itp.nic rozumiecie a jak d=go pytałam to powiedział że powinno mnie to nie interesować że on mnie nie wypytuje o czym rozmawiam z koleżankami .Ok ale to nie koleżanka tylko jego brat przez którego cierpiałam nie nadarmo pokłócił się z nim też nie gadali a tu zmiana diametralna a ja nie mam ni pytać ?to czegoś nie rozumiem.A co do konta nigdy nie było u nas to moje a to twoje tylko wszystko nasze a tu zmiana fakt ze te konto ma od jakiegoś dłuższego czasu i nie czepiałam sie do niego o to ale teraz poprosu mi to przeszkadza od tej pory jak zaczął się dziwnie zachowywać i jeżeli poproszę go o wydruk nie powinien sie wściekać jeżeli nie ma co do ukrycia tak mi sie wydaje .Ja ostatni przesadziłam z telefonem dostałam sms-a ile jest do zapłaty sama weszłam na kompa i pokazałam mu wyciąg żeby nie myślał że gdzieś wydzwaniałam .Potrafię udowodnić to .Coś słyszałam że mój mąż dowiedział się o forum no właśnie do mnie ma pretensję że wchodzę na historię i go szpieguję a sam wchodzi na nią i nic nie mówi .jA NIE MAM NIC DO UKRYCIA .Dziewczyny nie kłócić się z mojego powodu prosze .Zmienił się i juz a ja chciałam się dowiedziec jak mam sobie z tym poradzic i czy wy tak miałyście i jak sobie poradziłyście z tym bo ja nie mogę.Kocham go i chyba za mocno .Tylko jak by chciał ze mną więcej rozmawiać i nie ukrywał różnych rzeczy przedemną ,trochę więcej czułości i tyle to bym dziś nie filmowała .
Pozdrawiam was wszystkich
Czesc Beatko,
ja tez bylam kiedys w podobnej sytuacji, bylo ciezko i jasli z tego wyszlismy to tylko i wylacznie dlatego ze moj narzeczony (mieszkamy razem juz dlugo i we wrzesniu bierzemy slub) pomogl mi z tej "histerii" wyjsc. Nie mysle ze mialam "objawy", na 100% cos zlego skombinowal a ja tlumaczylam mu tylko ze cierpie, i choc nie moge byc pewna ze on mnie zdradza, nic dobrego z tego nie wyjdzie jesli on czegos nie zmieni. Udalo sie nam, teraz jest ok i bardzo sie kochamy, ale ciezko bylo.. Zbyt ciezko abym mogla sama sobie z tym poradzic. Mozna cos zdzialac tylko we dwoje, i tez latwo nie jest. Wytlumacz to twojemu mezowi, albo to zrozumie albo wasze malzenstwo sie skonczy, predzej czy pozniej...
Powodzenia

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 03 mar 2006, 17:36

Beatko, jeżeli macie dzieci to odstaw je na weekend do rodziców (powiedz że chcesz zrobić wieczorem niespodzianke męzowi to nie będą wypytywać po co), albo cos zamów albo wcześniej przygotyj cos do jedzenia. Strzelcie sobie po drinku albo 2, dla rozluźnienia i poproś żeby z toba porozmawiał. postaraj sie byc opanowana. Spokojnie powiedz, że masz wrażenie, że sie zmienił, że nie chcesz dowiadywać się różnych rzeczy o nim od postronnych osób, że go kochasz i zalezy ci na waszym małżeństwie. żeby pomógł ci zrozumiec co się dzieje. a jeżeli ty coś robisz nie tak i go to wkurza to skad masz o tym wiedzieć jeżeli nic ci nie mówi?

Ratuj swoje małżństwo jeżeli ci na nim zalezy. możesz zapytac wprost czy on widzi sznsę dla WAS, czy chce rozstania. Może lepsza gorsza prawda niż życie w najlepiej skonstruowanym (dla rodziny i znajomych) kłamstwie....

Trzymam kciuki za was
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
kasiaczek_78
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 687
Rejestracja: 18 kwie 2005, 10:19
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: kasiaczek_78 » 03 mar 2006, 20:15

ale sie tu porobiło :?
czytam i czytam :oops:
laski sie kłocą
coś mi sie wydaje ,że tam miedzy koleżanką, jej mężem i mezem Beaty chodzi o cos więcej
Ale to nie moja sprawa :wink:
ja to bym morde na meza wydarła i niech mi tak,albo tak powie a jak nie to niech spier....... i już
poza tym facet nie lubi skruchy, mamałygi i tp
Ja nie jestem potulną zona ale za to mąz poza mna swiata nie widzi i wszystkie kolezanki mi tego zazdroszcza- oczywiscie kocham meza i jestem wobec niego fer ale ja lubie zadzic miec racje- im jestes gorsza tym bardziej cie kocha :wink:
Ju¿ po :) 16.02.06 operowa³ dr Kasprzyk z Krakowa (wk³adki okr±g³e 310 cc McGhan)

Awatar użytkownika
anetas
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 525
Rejestracja: 29 cze 2005, 21:21

Post autor: anetas » 03 mar 2006, 23:56

beata29, no to koleżanka robi ci krecią robotę. Czyta forum a potem nakręca Twojego faceta :roll: . Idzie do domu i omawia ze swoim i Twoim mężem jego problemy malżeńskie :? , źle to widzę. Mówcie co chcecie, ale zachowanie męża Beaty jest oczywiste, wiem jak to się zakończy, za cfany lis ze mnie :evil:
made by-dr SZCZYT, 650cc

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

Post autor: angelika » 04 mar 2006, 00:34

anetas pisze:beata29, no to koleżanka robi ci krecią robotę. Czyta forum a potem nakręca Twojego faceta :roll: . Idzie do domu i omawia ze swoim i Twoim mężem jego problemy malżeńskie :? , źle to widzę. Mówcie co chcecie, ale zachowanie męża Beaty jest oczywiste, wiem jak to się zakończy, za cfany lis ze mnie :evil:
chyba lisiczka :wink:
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
gosiaczek
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 183
Rejestracja: 16 lut 2006, 18:15
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: gosiaczek » 04 mar 2006, 07:51

Ale macie pojęcie.... idżcie Wy się leczyć a nie wypisujecie takie farmazony.Rozmawiam tylko z Beatą na ten temat i ewentualnie wypytuję mojego męża czy Beaty mąż z Nim rozmawia i czy coś mówi , nic więcej ja z Nim nie rozmawiam, a teraz to Wy się filmujecie i snujecie jakieś chore domysły, wymyślacie i przekręcacie wszystko .

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 04 mar 2006, 11:11

wiesz co gosia....ja rozumie ze to twoja przyjaciołka...ale ja jakos sobie nie wyobrazam siebie w podobnej sytuacji jaka ty zafundowałas beacie..wogole to sie dziwie ,ze beata jeszcze ci nic na ten tema nie powiedziała..bo moim zdaniem to ze sie tu wypowiadasz o niej nie jest wpozadku..ja na jej miejscu bym sie wsciekła..bo co innego jest jak beata pisze o swoim zyciu a co innego jak ty o tym mowisz...jakim prawem własciwie ty piszesz o jej intymnych sprawach...skad wiesz jak jest w jej małzenstwie ..mieszkasz z nimi ..? spisz w jednej sypialni..daj beacie spokoj :wink: ma swiete prawo pisac o tym co czuje ..bo to sa jej odczucia i nikt nie ma prawa tego podwazac :!:
a jesli naprawde jestescie z twoim mezem takimi przyaciołmi beaty i jej meza to moze poradzcie mu , zeby zatroszczył sie o zone i o to co ona czuje..i poprostu porozmawiał z nia :wink:

Awatar użytkownika
Joasiajo
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 292
Rejestracja: 24 sty 2006, 22:19
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Joasiajo » 04 mar 2006, 12:06

kasiaczek_78 pisze:ja to bym morde na meza wydarła i niech mi tak,albo tak powie a jak nie to niech spier....... i już :wink:
I tu sie zgodzę z Kasiaczkiem...
Moze mu potrzebna terapia wstrząsowa...???
Ja i tak podziwiam Beate za cierpliwość bo ja bym szybciutko wszelkie obawy rozwiała, w lewo albo w prawo...i juz;)

a Z BLONDI 222 zgadzam sie w 100%
w ogóle cała ta sytuacja tego dziwnego poniekąd "czworokątu" beata+jej maż+gosiaczek+gosiaczka mąż...to jakas dziecinada...przypomina mi przedszkolną zabawę w głuchy telefon...

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 04 mar 2006, 12:15

Ja nie jestem potulną zona ale za to mąz poza mna swiata nie widzi i wszystkie kolezanki mi tego zazdroszcza- oczywiscie kocham meza i jestem wobec niego fer ale ja lubie zadzic miec racje- im jestes gorsza tym bardziej cie kocha :wink:[/quote
to co napisła kasia zgadza sie w 100% faceci nie lubia ciepłych romantycznych kluch :lol:
stosuje ta sama metode co ona i to działa :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”