Wiesz Aralia... ja też się przejechałam na takiej internetowej znajomości
To było kilka lat temu. Zaczepił mnie- spotykaliśmy się- było fajnie- a tu kiedyś koleżanka podesłała mi linki do jego profili na Sympatii, Randkach na o2 i Cafe Gazeta

Ba- on dalej się w to bawi

tak bardzo mnie to zabolało, że kilka miesięcy mogę uznać za wyjętych z życiorysu. Bardzo żałuję,że go poznałam
przez ponad dwa lata nie chciałam się z nikim spotykać
A tu proszę- życie pisze takie dziwne scenariusze i jest pełne niespodzianek. :o
Najwyraźniej musiałam poznać kilku złych ludzi by móc poznać tego dobrego człowieka (czyli mojego Skarbka) :)