Czy ratować miłość która boli?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
agin4
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 112
Rejestracja: 07 cze 2007, 21:11

Post autor: agin4 » 11 maja 2008, 18:43

mojemu męzowi tez nic nie moge zarzucić jeśli chodzi o inne dziewczyny jest miły i to wszystko a miałam taką sytuację w sylwestra kilka osób zostało na noc mój mąż spał w salonie na kanapie a jedna moja kumpela w innym pokoju ale musiała przejść do łazienki przez ten pokój i rano zrobiła to w samej bieliznie ja spałam w sypialni z innymi kumpelami niewiem co miała na myśli robiąć to ale mój mąż wieczorem mi to powiedział że głupio się zachowała prowokując go w taki sposób. to tylko przykład jeden z wielu dodam że mój mąz jest bardzo przystojny i wiem że się podoba innym. Milusia a ile jesteście już razem może powinniście zdecydować się na jakiś krok do przodu dziecko małżeństwo zbyt długie chodzenie też nie jest dobre. Ale najpierw szczera rozmowa trzymam kciuki
piĂŞkne 325 !!! to juÂż cztery miesiÂące

Awatar użytkownika
Vodia
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2056
Rejestracja: 29 kwie 2006, 15:46
Lokalizacja: DE

Post autor: Vodia » 11 maja 2008, 18:48

Katty pisze:Majusia, aby zwiazek byl udany trzeba do tego dwoch osob, a nie zebys tylko TY starala...
Takie slowa mi sie przypomnialy, ktore kiedys uslyszalam:
"co z tego, ze ja go kocham ponad wszystko jak on mnie nie nawidzi."

Oczywiscie ta nienawisc nie do Ciebie jest ;)

Podobnie jak Katty uwazam, ze aby zwiazek mogl trwac i jakos egzystowac potrzebne sa do tego dwie osoby. Jedna nigdy nic nie zdziala :(
11.06.2007 - nos (CKN) - dr Łątkowski
21.03.2016 - znowu nos (część chrzęstna) - dr Skupin :)
czas na usta...

Awatar użytkownika
agin4
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 112
Rejestracja: 07 cze 2007, 21:11

Post autor: agin4 » 11 maja 2008, 18:50

a propo długiego chodzenia podam ci przykład mojego brata i jego dziewczyny schodzili i rozchodzili się przez siedem lat mieli różnych partnerów w tym czasie oboje uparci niezależni kłócili się strasznie. jakieś półtora roku temu zeszli się kolejny raz ona zaszła w ciążę i wydaje mi się że dojrzeli mają po 29 lat teraz mają dziecko planują ślub nie są idealnym związkiem ale zrozumieli że nie mogą bez siebie żyć pomimo wszystkiego i chyba jest wreszczie dobrze. Tak naprawdę wierzę w to że prawdziwie mozna kogoś pokochac tylko raz

walcz ale nie kosztem wszystkiego. faceci tacy są wielu z nich nigdy niewie czego chce
piĂŞkne 325 !!! to juÂż cztery miesiÂące

Awatar użytkownika
Majusia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 454
Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
Lokalizacja: szczecin

Post autor: Majusia » 11 maja 2008, 20:26

Agin4 jesteśmy ze sobą rok, ale wcześniej byliśmy trzy lata, a potem mieliśmy przerwe i każde z nas było w innych związkach, ale one się rozpadły, a my wróciliśmy do siebie pomimo, że nasi ex nie byli z tego powodu zadowoleni. On ma prawie 30 lat i w czerwcu mieliśmy zamieszkać ze soba, ale zaczeliśmy się kłócić. Tzn. kłótnie może i ja wywołałam, ale czułam, że coś się święci, a z niego bez kłótni nic się nie da wyciągnąc, taki to cięzki typ do rozmów. Twierdzi, że powinnam wiedzieć o co mu chodzi, a ja na Boga nie mam ZIELONEGO POJĘCIA, w myślach niestety nie potrafie czytać :|
Vodia, masz 100% racji i ja mu się staram wbić to do główki, że sama to ja nic nie zdziałam i dlatego to on musi zadecydować czy będzie chciał walczyć czy nie, ale ode mnie zależy czy mam go do tego skłonić czy nie.
agin4 pisze:niewiem co miała na myśli robiąć to ale mój mąż wieczorem mi to powiedział że głupio się zachowała prowokując go w taki sposób
Tylko pozazdrościć takiej lojalności u męża ale tej koleżance chyba powiedziałabym co o niej myśle i już na pewno nie miałaby wstępu do mojego domu. Taka bym była, a co...
agin4 pisze:ale zrozumieli że nie mogą bez siebie żyć pomimo wszystkiego
Chciałabym aby Moja Miłość to zrozumiała. Wiem, że pewnie znalazłabym sobie kogoś innego, ale boje się, że to nie wyjdzie, tak jak poprzednim razem, bo nie pokocham nikogo w taki sposób :cry:

agin4, rozumiem, że Twój mąż to właśnie ta Wielka Miłość :-D

Awatar użytkownika
agatuis
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 281
Rejestracja: 28 lis 2006, 15:04
Kontakt:

Post autor: agatuis » 11 maja 2008, 21:33

Ja powiem Ci tylko tyle kazdy czlowiek jest inny i nie mozna doradzac w takich sprawach zrob tak czy siak .Moj maz tez byl taki wszystko byla moja wina bardzo go kochalam ale teraz po siedmiu latach malzenstwa sie rozchodzimy .Poprostu przestalam walczyc i przestalam go kochac bo do tanca trzeba dwojga.Nie moze byc ze jedna osoba sie stara o zwiazek ,a druga nie.Jak on nie zacznie sie starac o wasz zwiazek to to ze to twoja wielka milosc nic nie da. Po jakims czasie braknie Ci sil na walke. I nie mysl sobie ze dziecko cos zmieni.Skrzywdzisz tylko te mala istotke.Ja tak myslalam ze jak bedziemy miec dziecko to bedzie lepiej.Bylo ,ale sto razy gorzej.Dziecko nie jest lekarstwem na nieudany zwiazek.
02.04.07 plastyka Brzuchanski

Awatar użytkownika
Majusia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 454
Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
Lokalizacja: szczecin

Post autor: Majusia » 11 maja 2008, 21:52

agatuis, smutne jest to co piszesz, ale wiem, że prawdziwe. Nie zdecydowałambym się na dziecko jeśli czułabym, że coś jest nie tak w związku. Póki co przed nami były tylko plany wspólnego mieszkania. Tam moglibyśmy się dopiero sprawdzić tak na prawdę i potem podjąc decyzję co dalej, ale on zanim zamieszkamy razem chce abym naprawiło to co według niego zepsułam, a bez niego jest to po prostu NIEWYKONALNE. W tym wątku chodziło mi głównie o to czy ktoś walczył o taką miłośc i jak to się skończyło. Ja mam mieszane uczucia i nie wiem jak jest lepiej...

Awatar użytkownika
Poli
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 751
Rejestracja: 01 lut 2007, 01:25
Lokalizacja: Dania

Post autor: Poli » 12 maja 2008, 10:09

Ja szczerze mam takie powiedzonko , ktore powtarzam sobie i o dziwo sie sprawdza, a otoz : nie wchodzic dwa razy do tej samej rzeki ;) .

Sama jestem po rozwodzie, i po rozych zwiazkach z facetami.
I co zauwazylam, ze my kobiety mamy sklonnosc do rozmyslania o przeszlosci, jaki on byl wspanialy, jak bylismy zakochami, mamy przeciez takie wspaniale wspolne chwile, nie mozna tego zniszczyc itd. Coz, sterta bzdur :badgrin: , ja po pewnym czasie zrozumialam, ze przeciez mamy zyc terazniejszoscia a nie cofac sie w czasie :? .


Majusia zadaj sobie pytanie: czy chesz z tym czlowiekiem spedzic cale zycie, jesli teraz sie kłócicie to co bedzie za 5 czy 10 lat. Ja nie widze swietlanej przyszlosci, identycznie mialam w moim malzenstwie. Mi zajelo 5 lat zrozumienie tego :-D .

Wiem, ze myslisz o tym , a moze sie zmieni itd. Wiec zadaj sobie nastepne pytanie, czy jestes przygotowana na czekanie 10 albo 15 lat az sie zmieni.

Niestety , ale facetom przychodzi to niezbyl latwo i dopiero rozumieja pewne sprawy jak maja 40 na karku, albo i wiecej. Wiec wszytko zalezy od ciebie i jak to rozegrasz.

Zycze wlasciwej decyzji oh(s1

Acha jeszcze jedno, zadalas pytanie czy ktos walczyl o taka milosc: tak ja walczylam ( ale bylam mloda i glupia) i po pewnym czasie skapitulowałam, dalam sobie spokoj. Teraz juz nigdy nie walcze o zwiazek, w taki zaparty sposob, analizuje plusy i minusy. Jesli minusy przewazaja to dziekuje temu panu .

Awatar użytkownika
agatuis
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 281
Rejestracja: 28 lis 2006, 15:04
Kontakt:

Post autor: agatuis » 12 maja 2008, 10:39

Majusia zgadzam sie z Poli u mnie bylo podobnie niestety, wiem ze go kochasz i cierpisz ,ale co Ci po takiej milosci.Ty masz byc szczesliwa,a nie ludzic sie ze bedzie lepiej bo kiedys bylo super,wlasnie kiedys...
02.04.07 plastyka Brzuchanski

Awatar użytkownika
Majusia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 454
Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
Lokalizacja: szczecin

Post autor: Majusia » 12 maja 2008, 11:02

Hmmm, widzę, że faktycznie muszę się poważnie zastanowić i odpowiedzieć sobie na te pytania i wtedy chyba powinnam wiedzieć jaką decyzję podjąć i co robić dalej.

Awatar użytkownika
agatuis
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 281
Rejestracja: 28 lis 2006, 15:04
Kontakt:

Post autor: agatuis » 12 maja 2008, 11:09

I pamietaj mlodosc szybko ucieka wiec nie marnuj jej z nieodpowiednim facetem.
02.04.07 plastyka Brzuchanski

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”