czytajac Wasze posty jestem przerazona, ze az tyle kobiet trafilo na damskich bokserow

ja teraz mam faceta, ktory nie podniosl by na mnie reki ale niestety moja starsza siostra jest po 21 latach malzenstwa i od 21 lat ma pieklo

dopiero od 2 lat walczy z psycholem i ja w miare mozliwosci jej pomagam..ale nie jest latwo bo nie jest na miejscu.. od kad ona zaczela sie usamodzielniac zaczelo mu coraz bardziej na banke sie rzucac..
jak ona wychodzila np. dzieci do szkoly odprowadzic to on potrafil jej cala bielizne i ladne ciuchy wyrzucic do smieci albo spalic na ogrodku bo powiedzial, ze ona stroi sie dla jakis facetow..
jak wychodzila do sklepu osiedlowego po zakupy (100m od domu) i wracala to awanturowal sie ze nie wiadomo co robi.. potrafil w srodku nocy ja obudzic i zrzucic ze schodow, zamknac w komorce, jak wyjezdza do pracy za granica to wysyla jej pocztowki gdzie w tresci wpisuje: "pozdrowienia z piekla dla rodzinki" i inne straszne i ciezkie do opowiedzenia rzeczy..
teraz jest na etapie separacji sadownej i ograniczenia praw do dzieci, wystapila o alimenty..
dzieci nie chca o nim slyszec ani go widziec..
najgorsze, ze on chodzi po znajomych i rodzinie i rozpowiada, ze on taki swiety i kochany a ona go z domu wyrzucila

(
moja sis poszla do psychiatry, zeby sie poradzic i zeby nabrac sily na walke z idiota..
dr powiedziala jej ze jej maz to ksiazkowy przyklad "SYNDROMU OTELLA" lub "Zespół Otella"
http://www.we-dwoje.pl/zespol;otella,artykul,10372.html(poczytajcie bo nie daj..a okaze sie ze niektorzy z Waszych opracow maja podobnie) i ze jezeli on w sobie nie widzi problemu i nie chce sie leczyc to teraz bedzie tylko gorzej..
ja patrzac na to wszystko jestem mega ostrozna i zwracam uwage u faceta na wszystko..doslownie na wszystko.. a pierwsze pol roku to doslownie sprawdzanie go.. i wiem ze to nie jest tez do konca normalne z mojej strony ale wynika to wlasnie z tego, ze wiem jakie pieklo przez 20 lat miala i ma moja siostrzyczka..
trzymam za Was kobietki kciuki zebyscie mialy sile zeby odejsc od psycholi..
