gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
bluebeleczka
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1717
- Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34
Post
autor: bluebeleczka » 28 cze 2011, 12:38
mialam sie nie udzielac tylko czytac ale jednak sie wtrace.
nie mialam prenup-u ale zawsze mi to spedzalo sen z powiek wiec mialam konto oszczednosciowe na wypadek.
moj maz podchodzil do tego tematu z dygresja "dlaczego zakladasz ze zwiazek sie rozleci i ja sie zwine z calym majatkiem".
dzis juz nie jestesmy ze soba od roku i wlasciwie dzis wlasnie moge powiedziec ze moj maz sie "sprawdzil".
jest lepszym ojcem i mezem niz rok temu.
widze ze dba o moja i dzieci przyszlosc, wszystko dlatego ze bardzo nas kocha dzisiaj i moze jutro (ale ile bedzie na mnie czekal), znam wiele historii gdzie milosc sie konczy i sprawy sie komplikuja lub koncza sie bardzo brzydko.
chcialabym delikatnie wspomniec ze jestesmy ludzmi, bardzo czesto samolubnymi i ulegamy wielu emocjom, tyczy sie to nie tylko facetow ale i kobiet.
wszystko jest pieknie gdy sie kochamy, gdy milosci zabraknie i empatia gdzies umyka, bardzo czesto pojawia sie nowa osoba, nowa kobieta - w odniesieniu do dyskusji. ile jest przypadkow ze facet dostaje bzika na punkcie nowej laski i rodzina przestaje sie dla niego liczyc, ale nie to jest najgorsze, najgorsze jest to ze jest czesto slepy i daje sie malipulowac i ta laska ma na niego taki wplyw ze zrobi wszystko by tamta uszczesliwic kosztem rodziny, wiec jak najbardziej trzeba sie cieszyc dniem dzisiejszym ale miec na uwadze rowniez inne okolicznosci ot tak dla bezpieczenstwa.
chyba wlasnie o to w tej dyskusji chodzi "gdy zwiazek dobiega konca". rozdzielczosc nie dotyczy kazdego dnia i bierzacych wydatkow, a raczej tego z czym obie strony zostana gdy stwierdza ze nie chca byc juz ze soba. takie umowy zawieraja wiele aspektow i dzieki temu nie trzeba sie ciagac po sadach wydzierajac sobie kazdy grosz.
jest to rowniez pozytywne rozwiazanie dla nas kobiet, kiedy wiele z nas decydujac sie na dzieci, odstawiajac kariere na bok a i rowniez po rozpadzie zwiazku sprawujac opieke nad dziecmi, to sa rowniez koszta poniesione wzgledem zwiazku i powinny byc rozliczone.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"
-
tygrysica26
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 837
- Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11
Post
autor: tygrysica26 » 01 lip 2011, 22:33
no wiec u mnei bło tak,ze niby nasze wydatki były NAsze ale pieniad eJego ..bo to on wiecej zarabiał zawsze. Jak mieszkalismy w Niemczech bo on w sumie wszystko utrzymywał a do mnei móiwł tak jak jej do Lubki...chcesz to sobie kup...
wiec jego kasa szła na wszystko a moja na mnie ..ina nasze pierdoły..i tak się naucyzł ..ze to On jest GŁOWA..rozumiecie..
zawsze miałam obiekcje nawet jak nie pracowałam bo córka była mała..aaa bo to on zarabia ..noi zawsze było pytanie A PO CO CI TO.(.no kurr..potrzebne) a czy Jego mogę wydać..no bo nie moje..poszłam do pracy i w sumie zaczęłam zarabiać i pomyślałam sobie może mniej ale moje zarobione .. a w sumie wspólne bo nasze...jednak premia szła na moje zachcianki na moje ciuchy kosmetyki itp..nie brałam z naszej ...
jednak teraz kiedy ja mam mieszkanie w darowiźnie ...zaczęłam się obawiać..że w sumie dokładał poniekąd do niego ..sam nic nie ma..nie układa nam się..a co jesi będzie chciał cześć..bo to było darowane w trakcie małżeństwa..a nie mamy rozdzielności ..i myślówka..a bo jego sukowata siostra pazerna ..a bo go przekręca i badzie chciał mieć coś z tego...bo on by odszedł z niczym ..taki jest ..ale ONA ma na niego dyzu wpływ i o to sie czasem martwię...dlatego zgodziłam się kupic mieszkanie z nim na kredyt..tak dodatkowo na zarobek..i on wie, ze ja odstępuje w razie czego od praw do tego mieszkania, ale w zamian on nie rości praw do mojego...
na dzień dzisiejszy wiem ze intercyza to dobra rzecz ale nie chciałam go słuchać kiedyś(chyba filmów się naoglądałam) tu nie chodzi o założenia ze coś się nie uda..ale czasem o własny wkład, o twoje prawa do czegoś..co tylko Tobie się należy...
bo jaki mogę mieć udział w spadku po jego rodzinie kiedy tylko jemu sie należy ???b onie byłam z nimi spokrewniona?
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE
-
izabi
- Aktywna Beauty

- Posty: 240
- Rejestracja: 26 maja 2011, 00:04
Post
autor: izabi » 01 lip 2011, 23:12
Tygrysica doviedz sie lepiej jak to jest z darowiznami, bo mi sie wydaje, ze (jesli mieszkanie jest tylko na ciebie) to on nie ma do niego prawa, bo to jest darowizna od twojej rodziny!!
Mòj ex dostal (w trakcie malzenstwa ze wspòlnotà majàtk.) dom od babci, ona chciala, zeby stal na nas, ale ja sie nie zgodzilam wièc przepisala tylko na niego i po rozwodzie dom zostal jemu!
-
eweplu
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 962
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 19:37
-
Kontakt:
Post
autor: eweplu » 02 lip 2011, 08:46
Tygrysica z tego co się orientuję, to mieszkanie jeśli było darowane tylko dla Ciebie zostaje po rozwodzie Twoje, a to które kupiliście w trakcie małżeństwa jest do podziału. Idz do prawnika po poradę, to się dowiesz co i jak, to nie kosztuje dużo , a możesz dużo zyskać.
CKN - 10.08.2010r. Dr. Stępniewski :)
-
nikita123
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1403
- Rejestracja: 19 mar 2009, 13:20
Post
autor: nikita123 » 02 lip 2011, 09:40
Darowizna dla jednego z malzonkow wchodzi w sklad majatku osobistego i nie podlega podzialowi, nawet jesli nastapila w trakcie trwania zwiazku malzenskiego, natomiast nie wiem jak to jest w przypadku spadku otrzymanego podczas malzenstwa
Allergan 410 - lewa 290MX prawa 360FX - 12.11.2010 - dr Broma
-
tygrysica26
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 837
- Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11
Post
autor: tygrysica26 » 02 lip 2011, 23:20
no muszę się wybrać i to koniecznie...dzisiaj byłam u mojej kuzynki i dowiedziałam sie,ze zona mojego kuzyna odeszła od niego bo sie okazało, ze oprócz picia i balang zaczął ja zdradzać..
nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to ze odeszła z dzieckiem do jego siostry bo nie ma pracy ani dachu nad głową. W ich związku który trwa hmmm przez może z 8 lat ona przepracowała może 1.5 roku ..ale nie w tym zrecz problem polegał na tym ,ze on jej dawał kasę a ona przypierniczała na ciuchy dla siebie i dziecka. Nawet jak juz dawno chciała odejść to nadal trwoniła kasę a teraz płacz i lament. MOj kuzynka pytała mnie co ma jej poradzić..w sumie przyszłości dziewucha nie ma póki co zanim sie nie ogarnie i nie znajdzie pracy powinna wrócić bo na prawdę nie ma dokąd pójść. a za jego plecami układać sobie życie na nowo ...znaleźć prace i kombinować lokum, odłożyć trochę kasy (której oj jej nie zczedzi) ..co Wy na to?
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE
-
nikita123
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1403
- Rejestracja: 19 mar 2009, 13:20
Post
autor: nikita123 » 03 lip 2011, 09:14
Ja bym takiego faceta spakowala i jego wyniosla z domu to po pierwsze
Poza tym chyba nie moglabym z nim byc i za plecami odkladac kase bo uwazam to za nieuczciwe
Znalazlabym jak najszybciej prace i zazadala alimentow na dziecko bo na siebie bym pewnie sie wstydzila
Allergan 410 - lewa 290MX prawa 360FX - 12.11.2010 - dr Broma
-
majamajamaja
- TOP Beauty

- Posty: 1851
- Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24
Post
autor: majamajamaja » 03 lip 2011, 12:58
Jestem dokladnie tego samego zdania, co Nikita. Nic dodac nic ujac.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki
-
tygrysica26
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 837
- Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11
Post
autor: tygrysica26 » 03 lip 2011, 18:06
no jasne jasne..a gdzie ma mieszkać? I co żyć za ile ???le da jej na dziecko?? Ma małe dziecko i własną patologiczną rodzinę(ojciec i matka)..macie rade oprócz tych alimentów na dziecko?
Powiem Wam tak..to jest Polska taki przesrany kraj gdzie nie otrzymasz socjalu jak w innych krajach unijnych jeżeli jesteś w podobnej sytuacji i nie masz dokąd pójść..nie masz perspektyw na zycie..co ma iść do domu samotnej matki?
Mówisz Nikita nieuczciwe..a on jest uczciwy ..ja za to bym go z kasyna maksa wycyckała! Pamiętam jak sam jej doradzał, żeby w domu siedziała i małym sie zajęła bo po co do pracy jak niańka wynosi ok 1500 zł i w sumie wszystko co zarobi da niani...
Mieszkanie jest jego rodziców, którzy nie są obiektywni..i to jest ich synuś.. ..wiec przepraszam ona ma go spakować????
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE
-
izabi
- Aktywna Beauty

- Posty: 240
- Rejestracja: 26 maja 2011, 00:04
Post
autor: izabi » 03 lip 2011, 22:44
Chyba powinna wròcic, bo jak nie ma zywcem gdzie sie zatrzymac... potem jak najszybciej znalezc prace!! i wynajàc mieszkanie.
Ja juz od lat nie mieszkam w polsce, ale pracowalam w osrodku opieki spolecznej i (zalezy w jakim miescie) majà mieszkania gminne (ciezko dostac i trzeba sie najpierw na liste zapisac i czekac) ale szansa jest, a jak spelnia warunki to zlozy podanie i troche kasy dostanie( sà tzw. okresòwki- dajà ci kase przez 3 mies., albo comiesièczne doplaty do czynszu)
Najlepiej by bylo, jakby miala sie tymczasowo gdzies zatrzymac i zaczàc sprawè w sàdzie o separacje lub o rozwòd (musi byc legalnie, zeby spelniac warunki) narazie dostalaby kase na przetrwanie, a pòzniej jak znajdzie prace, to wynajmnie mieszkanie i zlozy podanie o doplate czynszowà.
Powiedz jej zeby sie dopytala, ale w mojej gminie matka z dzieckiem zawsze miala pierwszenstwo w pomocy!!!
no i dojdà tez alimenty od ojca (jesli nie chce placic to ona musi isc do komornika i ten sciàgnie z niego wszystko z odsetkami (ja tak zrobilam i w kròtkim czasie dostalam przelewem wszystkie alimenty z 3 zaleglych lat wraz z odsetkami!!!