dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
marta20wawa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 09 cze 2009, 10:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: marta20wawa » 12 sie 2009, 23:08

wszystko zależy od nastawienia ludzi do siebie samych, od tego co i jak maja poukładane w głowach.

Z jednej strony nie dziwie sie, że najpierw jest praca, zabawa, mąż/żona pozniej dzieci, a jeszcze w między czasie budowa domu. Na to wszystko trzeba mieć kase a żeby ją mieć w tym kraju trzeba ciężko pracować itd. Dojść do czegoś własnymi siłami jest bardzo trudno, ale za to satysfakacja gwarantowana, wiem zaraz ktoś napisze że rodzine zostawia sie na boku, ale żby ją założyć i utrzymać trzeba mieć za co. W tym momencie uważam, że kółko sie zamyka...
Niewielu ludzi dostaje to, czego pragnie i tak niewielu zasługuje na to, co dostaje....."

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: dzisiejsze związki

Post autor: GosiaczEq » 13 sie 2009, 08:17

Nie wlaśnie Marta dobrze napisalas8-) .
Po prostu mozna powiedziec, ze sa 2 grupy ludzi jedni, ktorych stac na wszystko. Co powoduje, ze mają taka duzo dostepnosc dodatkowych zajec, ze po prostu zaniedbuja rodzinę (tzw. miłość wyrażana materialnie ;) ).
2 grupa to ludzie, którym cięzko się dorobić, bo zaczynają praktycznie od 0, co powoduje, ze wiekszosc zycia poswiecaja pracy i w ten sposob tez zaniedbuja rodzinę.
Mówię tylko o przypadkach, w których tak jest, bo wiadomo, ze sa rodziny, ktore zyja w pelni szczesliwie 8-) .
Zadnej z tych grup nie krytykuje, ze to ich wina, tylko po prostu aktualnie życie doprowadza do takich sytuacji.
Ponoć pięniądze szczęścia nie dają, a ja myślę, że tylko nadmiar pięniędzy nie daje.. bo każdy człowiek, powinien zarabiać tyle, aby mógł godnie funkcjonować - żeby było go stać na dom, na dzieci, na auto, na jedzenie, na wakacje i na odrobinę przyjemności 8-)
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

Awatar użytkownika
toxic
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2764
Rejestracja: 10 kwie 2007, 21:47
Lokalizacja: Torun / Londyn

Re: dzisiejsze związki

Post autor: toxic » 14 sie 2009, 11:16

GosiaczEq pisze: Ponoć pięniądze szczęścia nie dają, a ja myślę, że tylko nadmiar pięniędzy nie daje..
To swieta prawda...

A co do tematu - w dzisiejszych czasach trudno znalezc osobe ktorej mozna ufac, tak bezgranicznie. Co za tym idzie bardzo ciezko jest zbudowac szczesliwy zwiazek... Ja juz dawno przestalam wierzyc w prawdziwa milosc - bo taka jest tylko w filmach...
24 MARCA 2010 Dr.Kasprzyk 265 TRF - w koncu je mam :)

http://pdgm.pitapata.com/j3qqp2.png

Awatar użytkownika
Troublemaker
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 28
Rejestracja: 14 sie 2009, 09:02

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Troublemaker » 14 sie 2009, 12:32

GosiaczEq, a ja wierzę w prawdziwą miłość. Ona istnieje ale wymaga ogromu pracy z obu stron. Ludzie natomiast lubią iść na łatwiznę, chcą mieć wszystko już i z najwyższej półki. Dodatkowo kobiety mają tendencję do oszukiwania samych siebie, są za bardzo emocjonalne i to je gubi. Brak cierpliwości i często zdrowego rozsądku potrafi zniszczyć fajnie zapowiadającą się znajomość.

pzdr T.

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: dzisiejsze związki

Post autor: GosiaczEq » 19 sie 2009, 01:26

Opowiem historię z dzisiejszej nocy:). Napisał do mnie jakiś chłopak na gg, piszemy piszemy.. chlopak wyluzowany, mozna gadac o wszystkim.. pyta sie czy mam kogos, jak dlugo itd. to mowie, ze tyle i tyle i ze to juz nie to samo co na poczatku (to chyba normalne;D:D:D) . A on, ze skoro mam faceta to nie powinnismy gadać, bo chlopak bedzie zazdrosny, ze bedzie mu przykro.. i tu mnie rozsmieszylo podejscie goscia, bo mowie, ze nie jest zazdrosny, ze czasem nawet sam pisze i wkreca mnie w romanse, a ten na to, ze co to za zwiazek, to mu napisalam, ze jestesmy ze soba, a nie na smyczy, ze jak chce gdzies pojsc z kolega to ide, a nie nie pojde bo mam chlopaka.
Czy to jest takie dziwne, zeby miec kolegow i chlopaka, czy jak juz sie ma chlopaka, to nie mozna miec zadnych kolegow?? Nie potrafie tego pojac, od dziecka sie lepiej dogaduje z chlopakami i zawsze jest wszystko na stopie kolezenskiej, mojemu facetowi to nie przeszkadza, to dlaczego innym to przeszkadza??;D
Bo to nie tylko ten koles z gg, ale tez duzo znajomych itd komentuje moje zachowanie, jakbym co cchwila skakala na boki, a moj ksiaze w wiezy siedzi i nic nie widzi :badgrin: . A jak jest u was?? Umawiacie sie z innymi facetami-kolegami?? Czy cała płeć męska już wykreślona;;d;d;
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Re: dzisiejsze związki

Post autor: samanta_kafe » 19 sie 2009, 13:45

napisał do Ciebie kolega, czy ktos obcy? bo nie rozumiem.. ;)

odpowiadając na Twoje pytanie - ja się przyjaźnie tylko z jednym facetem (poza moim P.) - nie uznaję żadnych przyjacuółeczek, zbyt wiele mnie kosztowały przyjaźnie z kobietami, i mój chłopak musiał to generalnie zaakceptować. troche się krzywi na to, ale nic nie mówi wprost, chyba rozumie sytuację ;)
ale ja też jakoś nie prowokuję, żeby mógł mieć pretensje. nie wyobrażam sobie wyjeżdżać gdzieś tylko z kumplem itp.
wychodzę z załozenia żeby nie robić drugiemu co tobie nie miłe ;)


natomiast nie rozumiem, po co dyskutujesz z kimś chyba średniozaznajomionym z Twoim życiem o intymnych sprawach typu "już nie jest tak jak kiedyś etc"..
w ogóle po co się rozmawia z obcymi facetami w nocy na gg o tym, że nasz związek nas nie satysfakcjonuje..? ;)

co do wczesniejszych postów - ja też w związku i wszędzie indziej uważam, ze nie można ufać bezgranicznie
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: dzisiejsze związki

Post autor: GosiaczEq » 19 sie 2009, 14:32

:) nie wiem co to za koles i on nie wie kto ja :-D dlatego nie wiem po co ludzie sie pytaja takie rzeczy, ja w oogle nie gadam z ludzmi na tematy intymne, bo tak mam postanowione i czy to kolezanka czy kumpel to nic nie powiem :-D , ale tu powiedzialam w kontekscie, ze na poczatku zwiazku jestta niby zbadana faza zakochania, ktora trwa tam jakies 4-6mies a pozniej juz robi sie inaczej, a tu mi gosciu nastepne pytanie strzelil takie jak napisalam.. mimo ze mu odp ze nie rozmawiam na ten temat :roll: , a potem ze w oogle nie powinien pisac bo mam faceta. Ja nie pisalam, ze mnie nie satysfakcjonuje, a pisalam, bo do mnie codziennie ktos pisze obcy jak tylko sie pojawie na gg :roll: nie wiem czemu tak sie dzieje,a jak ktos napisze to nie widze powodu, zeby nie odpisywac;].
A swojego tez poznalam przez net i duuuzo i dlugo ze soba pisalismy i mu opowiadalam o wszystkich swoich romansach itd. wiec zanim sie poznalismy to przez 5 lat duzo sie dowiedzial :-D wie o moim podejsciu, przyjazniach z facetami i mi nie zabrania, ani mu to specjalnie nie przeszkadza, dlatego dziwi mnie ze innym to przeszkadza?
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

Awatar użytkownika
marta20wawa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 09 cze 2009, 10:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: marta20wawa » 19 sie 2009, 16:49

prawde mówiąc ja również dziwie sie, że pisałas sobie z kimś obcym o takich rzeczach ale ok. W moim przypadku-również większość moich znajomych to koledzy, z nimi jakos łatwiej łapie sie kontakt, zreszta zawsze miałam w nich wsparcie, ale to tylko koledzy! Mój obecny facet nie potrafi do końca zaakceptować faktu że mam wiecej kolegów niż koleżanek, mam nadzieje że jednak zmieni swoje natawienie bo przecież nic z nimi nie robie. Dla mnie wyjście do kina czy kawe na plotki z kolegą którego znam dłużej niż swojego faceta, a ktorego traktuje jak przyjaciela czy kumpla nie jest czymś złym.
Ale każdy jest inny... niestety :/
Niewielu ludzi dostaje to, czego pragnie i tak niewielu zasługuje na to, co dostaje....."

samanta_kafe
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 1799
Rejestracja: 29 mar 2007, 20:59
Lokalizacja: warszawa

Re: dzisiejsze związki

Post autor: samanta_kafe » 19 sie 2009, 17:09

GosiaczEq pisze:wie o moim podejsciu, przyjazniach z facetami i mi nie zabrania, ani mu to specjalnie nie przeszkadza, dlatego dziwi mnie ze innym to przeszkadza?

ludzie są różni - i tyle ;)
mnie to dziwi bardzo - nie piszę z obcymi nigdy (tylko na forach ;) ale muszę kojarzyć osobę żeby przejść na gg itp nie piszę z takimi obcymi-obcymi") - a dla Ciebie jak widzisz to normalne ;)

niektórzy nie uznają przyjaźni męsko-damskich, inni nie.. ja teraz nie uznaję przyjaźni z kobietami, mam masę kolezanek, ale nie wpuszczam ich dalej do swojego życia niż "na próg" - co też wiele osób dziwi

są związki, gdzie ludzie osobno spedzają wakacje etc - każdy ze swoją paczką - dla mnie nie do przyjęcia, nie cierpię kiedy mój facet wyjeżdża gdziekolwiek beze mnie (sama też nie wyjeżdzam)

tu się nie ma co dziwić kochana :badgrin:
27 kwietnia '09 - dr Broma - mentor round 325cc HP PDT_Love_16

Awatar użytkownika
GosiaczEq
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2888
Rejestracja: 16 sie 2006, 21:08

Re: dzisiejsze związki

Post autor: GosiaczEq » 19 sie 2009, 18:27

no ale ja o niczym z nim nie pisalam, tylko on pisal:)) dla mnie to normalne powiedziec, ile z kims jestem :-) a potem juz wystrzelil ze swoimi pytaniami i juz nie odpisalam..wiec nie myslcie, ze ja jakies z nim konwersacje prowadzilam.. hehe w ogole jakos tamtego posta zle napisalam;d bo chcialam napisac o tym kolesiu, ze jakis dziwny.. a wyszlo, ze ja bajeruje po nocach jakis obcych hehee..

No racja ze ludzie sa rozni dlatego kazdy zwiazek jest inny, tylko drazni mnie to, ze np inni ludzie sugeruja jak powinnismy sie zachowywac, zeby wygladac jak zakochana para, mimo, ze obojgu nam takie zachowanie sie nie podoba i jestesmy ze soba szczesliwi bez tego.
Hihih a na waakacje tez jezdzimy oddzielnie, ale to dlatego, ze mamy inne zainteresowania, a nasze 1 to chyba bedzie dopiero podroz poslubna ;)
Nie muszę być idealna, ważne że jestem wyjątkowa =)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”