dostałam to dziś mailem, więc wrzucam w "Uśmiechnij Się" :lol: :lol: :lol:
... bez urazy dla Warszawiaków...
"Nie ma jak Warszawka" ...czyli Polska wg Warszawiaków...
KRAKÓW - Tu mieszka smok wawelski i stąd przywożą sól do Warszawy. Tu mieszkają artyści, i uczeni i myślą, że są mądrzy... i strasznie nas tu nie lubią i mówia na nas "krawaty" - ale to wieśniaki i my ich też nie lubimy.
WOJ. MAŁOPOLSKIE - Tutaj są góry ...i gdzieś tam jest Zakopane. Tu mieszkają górale i tu się je oscypki i tu warszawiacy przyjeżdżają zimą napić się piwa, ale niby że na narty, i nawet fajnie zrobili, bo wieśniaki mają ferie kiedy indziej niż my i nie trzeba tu z nimi być, tylko sami warszawiacy. A narty trzeba kupić szpanerskie i chodzić po Krupówkach i szpanować, ale najlepiej je kupić w Radomiu bo jest taniej. Górale mówią po wieśniacku i ubierają się jak pajace i mają śmierdzące konie, i udają że nas lubią, bo do nich przyjeżdżamy w zimę i zostawiamy dużo pieniędzy, ale tak naprawdę to nas nie lubią. Aha - mają jednego McDonalda.
KATOWICE - Tu mieszkają brudasy, co kopią w ziemi węgiel i wogóle tam jest brudno. Mówią po wieśniacku, ale inaczej niż górale. My ich nie lubimy, bo ciągle strajkują i przyjeżdżają do nas i robią nam straszne korki w Warszawie, rzucają jajkami w budynki, krzyczą przy Łazienkach i nie można tam wtedy odpoczywać.
CZĘSTOCHOWA - Tu mieszka Bozia i mają jakąś górę.
OPOLE - Tu śpiewają w lato i są koncerty, ale strasznie nudne...
WROCŁAW - Tu była powódź.
POZNAŃ - O!!! Tu są koziołki!!!

)
TORUŃ - Tu robią dla nas ciastka.
PIŁA - Oo! PIŁA!!! Ale śmieszna nazwa

))
SZCZECIN - Tutaj robią statki i też przyjeżdżają do nas strajkować i robią się przez nich korki... Ale znają się z tymi brudasami z Katowic, bo też hałasują przy Łazienkach.
SŁUPSK - Tutaj pały uczą się pałować Legionistów.
NAD MORZEM BAŁTYCKIM - Tu gdzieś jest Władysławowo. Tu latem przyjeżdża cała Warszawa, nachlać się browaru i dmuchać panienki, tylko trzeba uważać, bo prawie wszystkie z Warszawy. Ludzie tu mieszkają w takich kwadratowych domkach, a jak się im da 25 PLN to można sobie u nich przenocować, tylko że oni tylko udają, że nas lubią, bo im płacimy, ale tak naprawdę nas nie lubią, dlatego trzeba demolować im te domki. Morze jest nudne i zimne, ale na plaży są fajne dupy...
HEL - O!!! Tu mieszkają foki!!!
GDAŃSK - Tu też robią statki i robią też korki w Warszawie, bo też strajkują. Mówią normalnie, ale to wieśniaki. Tu mieszka Wałęsa. Tędy trzeba przejechać jak się jedzie do Władysławowa.
WOJ. WARMIŃSKO-MAZURSKIE - Tu są Mazury, mamy tu działki, ale wieśniaki nam je niszczą w zimie, a w lato jest dużo komarów.
RADOM - Tu się w tajemnicy robi zakupy, bo jest taniej niż w Warszawie. I nawet jest fajnie, bo w Radomiu zrobili taki duży sklep dla warszawiaków zaraz przy wjeździe do Radomia. Tu mieszkają hamy, co nie potrafią jeździć samochodem, i często do nas przyjeżdżają takimi dymiącymi struclami i udają, że tu mieszkają i pracują, ale ich można poznać po tablicach rejestracyjnych w samochodach. Aha, i kiedyś były takie papierosy - Radomskie...
WARSZAWA - Tu mieszkamy, bo to jest stolica Polski, a mieszkać gdzieś indziej to jest obciach, i dlatego wszystkie wieśniaki się tu przeprowadzają. My mamy tu metro i jest tu Pałac Kultury, ale trochę się go wstydzimy. Są tu wielkie super-hiper-giga markety, ale wszystko jest 3x droższe niż gdzieś indziej, dlatego kupujemy od ruskich na stadionie, albo jeździmy do Radomia, ale nikomu nie wolno o tym mówić. Jak przyjeżdżają wieśniaki z naszej rodziny - do których nie wolno się przyznawać, to trzeba ich zabrać do takiego centrum handlowego i poszpanować windami ze szkła, i pozwolić się najeść darmowym jedzeniem z promocji, i kupić pełny koszyk byle czego, aby był pełny, że niby musimy zrobić zakupy. Potem ich trzeba zabrać na pływalnię, tylko taką co ma 6 basenów, zjeżdżalnie, rynne i sztuczne fale i trzeba udawać, że wcale nie chce nam się tam wchodzić. Aha - no i trzeba koniecznie wieczorem "przypadkiem" przejechać przez centrum, żeby przyszpanować neonami i tymi wielkimi telewizorami, co w nich lecą reklamy. I wogóle to w centrum trzeba przyszpanować korkami. A jakby się pytali o pałac w Wilanowie albo Zamek Królewski, to trzeba coś gadać, że niby się coś o nich wie. A jak się będzie ich odwozić na PKS to trzeba "przypadkiem" przejechać przez ten nowy podwieszony most, żeby przyszpanować. A jak się będzie już wracać do domu to trzeba wrócić do tego centrum handlowego i oddać wszystko co się da oddać z tych rzeczy co kupiliśmy z wieśniakami, tylko trzeba pamiętać o paragonie, bo nie oddadzą, a sprzedawczyni trzeba powiedzieć, że się rozmysliłeś, bo zrobisz zakupy gdzieś indziej. A w niedzielę rano pojechać na stadion. I wogóle to jest extra miasto, bo tu są kluby, co w nich się podrywa takie nieletnie dresiary co przyjeżdżają spod Warszawy i mówią, że są z miasta i łatwo dają d... I tu są też takie wielkie, wysokie wieżowce, ale tylko w centrum.
