Dziewczyny chciałabym wiedzieć jakie jest Wasze zdanie co do tego konfliktu i co do tego, co się aktualnie tam wyprawia..
Ja osobiście uważam, że dostali od ONZ ładny prezencik w postaci ziem, które im się nie bardzo należały, a teraz jeszcze chcą więcej... Żeby nie pozostać gołosłowną poczytałam dokładnie jak to było. Wiadomo i nikt im już tego nie odbierze, że jakieś XX w. temu mieli pokaźne państewko, jednakże zostali "wykurzeni" stamtąd przez Rzymian..Może nie szukałam zbyt dokładnie, ale nie natknęłam się na żadne wzmianki jakoby walczyli o swoje państwo...No i rozpierzchli sie po świecie, po czym XX wieków później zaczynają powracać na terytoria Palestyny. Po tym jak Palestyna stała się terytorium mandatowym Wlk. Brytanii OZN postanowiło rozdzielić ją na dwa państwa.. Jak dla mnie po tym co czytam i co kiedyś mnie uczono na hostorii stwierdzam, że nie dość, że dostali coś, co im się nie należało to jeszcze ciągle chcą więcej i rozpętują wojnę..Pomijam notoryczne łamanie przez Izrael różnych umów międzynarodowych i przez to ciągle nie rozumiem dlaczego ONZ jest bardziej przychylna Izraelowi..
W ogóle nie rozumiem jakim prawem mogli zrobić podzielić tę Palestynę, przecież jakby nam ktoś przyszedł i powiedział, że teraz dzieli nasz kraj na dwa, bo przed nami mieszkał tu ktoś tam to chyba bysmy go wysmiali co najmniej, a tak na serio to by się chyba III WŚ rozpętała..
Nie mówię, że Palestyna jest tu święta, konflikt zawsze ma dwie strony i nie pochwalam metod walki Palestyńczyków czy generalnie Arabów (chodzi mi o terroryzm), ale w tym konflikcie staję po stronie Palestyny
Czekam na Wasze zdanie










