i ja zostałam sama:(

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

eve
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 520
Rejestracja: 28 paź 2005, 23:07

Post autor: eve » 15 cze 2006, 20:16

Przykro mi aniouku... trzymaj sie cieplutko.
op. powiekszenia biustu - 20.12.06 - implanty okragle, profil sredni, 400cc. Jestem szczesliwa!!!

Awatar użytkownika
ruta25
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1140
Rejestracja: 14 cze 2005, 14:14
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ruta25 » 15 cze 2006, 20:43

Aniouek....niestety z własnego doświadczenia najlepsze co ci moge polecic to poprostu....przecierpieć to, przeczekać, sprobować się pozbierać...jeżeli nie byłaś z nim szczęśliwa to to się już nie zmieni tak poprostu,...tym bardziej, ze on nawet się nie oddzywa, a więc nie walczy o ten zwiazek, o wasze, Twoje szczęście....moze poprostu tio nie ten facet..żeby dawać z siebie to co najlepsze to trzeba czuć sie spelnionym i kochanym...jak tego nie ma to lipa...cudów nie ma :roll: :roll: :cry:

Awatar użytkownika
ewa13
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 347
Rejestracja: 18 wrz 2005, 18:30
Lokalizacja: dolnyslask
Kontakt:

Post autor: ewa13 » 15 cze 2006, 22:54

Aniouek tak mi przykro. Ale czas jest najlepszym lekarstwem...
bambi pisze:Czy Twoj chlopak ma na imie Robert???
Ewa,a teraz dodam skad to pytanie...znam ludzaco podobna historie dlatego zastanawiam sie czy Ty to wlasnie Ty...Jezeli potwierdzisz moje przypuszczenia,ze piszesz o Robercie to... reszte napisze pozniej.
Co do mnie... siedze jak na szpilkach i zastanawiam sie jak bedzie wygladac nasze zycie po plomiennym powitaniu(to , ze bedzie plomienne nie mam zadnych watpliwosci :lol: )

Ewa, nie boj sie, nie jestem zadna wiedzma :lol:
Bambi sorki ze teraz odpisuje ;-p Ae nie nie chodzi o
Roberta tylko oKamilka
Juz po operacji noska u Dr Skupina Mega zadowolona ;-)

xenia523
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 827
Rejestracja: 26 maja 2006, 13:22

Post autor: xenia523 » 16 cze 2006, 00:19

aniouek pisze: niestety odkad mielismy siebie na co dzien zaczelam zauwazac ze caly ten nasz zwiazek jakos tak "zpowszednial", nie czulam sie kochana mimo ze gdzies tak w glebi duszy wiedzialam ze mnie kocha, ale to jednak za malo. myslalam ze jak ja stane sie bardziej czula i kochajaca to on to odwzajemni, niestety przeliczylam sie, nic sie nie zmienilo, a ja w koncu zaczelam czuc sie wykorzystywana. zaczelo sie czepianie, dopominanie o czule gesty, a gdy ani prosby ani grozby nie pomagaly to zaczela rosnac frustracja, bo czulam ze ja daje z siebie wszystko a w zamian nie otrzymuje wiele :( nie czulam zainteresowania z jego strony a to boli :(:
:( Niestety w moim zwiazku jest cos takiego :( Niby jest ok ale ON nie okazujemi uczuc :cry: I tez mam wrazenie ze ja daje duzo od siebie a on nie zabardzo. Niestety mnie nie przytula nie caluje... :? chlera chyba w tej chwili zdalam soebie sprawe z tego. My sie wcale nie calujemy :shock: :?
23.03.07 Kubasik 400cc HP

Nicole
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1107
Rejestracja: 08 lut 2005, 21:18

Post autor: Nicole » 16 cze 2006, 02:19

to tak samo jak u mnie, nie wiem z czego to wynika, moze po klku latach u faceta trudno o taki hmm pociag i romantyzm wobec kobiety, przy ktorej setny raz beknal lub robil siq (nie z doswiadczen, tak ogolnie :? )

xenia523
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 827
Rejestracja: 26 maja 2006, 13:22

Post autor: xenia523 » 16 cze 2006, 08:05

No wlasnie, z tym bekaniem.... :x
Kiedys z nim rozmawialam, to powiedzial ze juz taki jest ze w swoich poprzednich zwiazkach tez nigdy nie okazywal uczuc. Ale ja wiem ze i tak na poczatku, troche lepiej sie staral... :(
23.03.07 Kubasik 400cc HP

Awatar użytkownika
aniouek
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 226
Rejestracja: 11 wrz 2005, 14:37

Post autor: aniouek » 20 cze 2006, 09:36

Dziewczyny... kiedys zapieralam sie ze nigdy pierwsza nie przerwe "cichych dni" i calkiem sprawnie mi to wychodzilo ale nie tym razem... peklam, zadzwonilam, pogadalismy, znowu jestesmy razem... na razie jest super ale to bardziej chyba ja sie zmienilam, przestaje oczekiwac ze On bedzie realizowal moje romantyczne scenariusze ktore rodza sie w moje glowie i przyjmuje jego milosc taka jaka jest. czasem troche zle mi z tym, bo juz doszlo troche do "rozlozenia sil" jesli wiecie co mam na mysli. to juz nie ja jestem dominujaca tylko to ja zabiegam o faceta !! :( dobija mnie to czasem, wiem ze powinnam czasem wziac go na dystans to bardziej by mnie docenil i bardziej by sie staral, ale nie potrafie ! :evil: szkoda mi kazdej straconej chwili a poza tym boje sie ze takie zachowanie przyniesie odwrotny skutek... straszne to jest :( ale poki co wole tak jak jest niz plakac w domu i sie dolowac. pozdrawiam ! :)


a w ogole jak ostatnio chcialam wymusic na nim jakies milosne wyznanie :twisted: a on nie mogl wpasc na nic co by mnie zadowolilo, to w koncu powiedzial "no ale ja jestem chlopakiem" :roll: tylko juz nie drazylam o co chodzi, czy o to ze chlopakom brak umiejetnosci ubierania mysli w slowa czy ze facetowi nie wypada... :/
juz PO operacji noska u doktora Skupina :D :D :D

xenia523
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 827
Rejestracja: 26 maja 2006, 13:22

Post autor: xenia523 » 20 cze 2006, 09:50

Aniouek, wiem ...oj wiem co czujesz :(
Wierz mi ze ja mam tak samo...
Moj facet mi nie okazuje uczuc, ja sie ciagle jak by napraszam, chce sie przytulic, a on jak by unika... I wiem ze gdy bym np. chciala odejsc z tego powodu, (a czasem tak sobie mysle) to on chyba by mnie nie zatrzymal na sile...taki jest albo moze udaje ze mu wszystki jedno...i tez jeszcze jak nie mieszkalismy razem, to jak sie czasem poklucilismy to zawsze, ale to zawsze ja wyciagalam pierwsz reke. Wiesz, to jest najgorsze, ten brak pocalunkow, przytulen...ale jestem silna bardzo mi zalezy na nim, i nie wiem co bym zrobila bez niego PDT_Love_09

Ale na jedno lepiej i tak, niz przesiadywac wieczorami, tulic sie calowac, mowic jak bardzo sie kocha... :wink: to bylo by dziwne :roll:
Pozdrawiam cie i pocieszam, nie jestes sama bise
23.03.07 Kubasik 400cc HP

xenia523
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 827
Rejestracja: 26 maja 2006, 13:22

Post autor: xenia523 » 20 cze 2006, 09:55

Aha, i co do tych wyznan z ICH strony, nie licz raczej na zbyt wiele... :wink: Oni i tak sie nie domyslaja co kobieta w danym momencie chciala by uslyszec...ja tez nie raz prubowalam cos "wymusic" , ale na marne...aby potem glupio sie czulam :oops: Wiesz ja poraz pierwszy powiedzialam mu ze go kocham po dwuch latach :shock: i on mi wtedy odpowiedzial to samo :D Wiem, ze bylo to szczere, bo nie planowane i nie myslam jak mu to powiedziec. Po prostu bylo to o polnocy w sylwestra :D
23.03.07 Kubasik 400cc HP

Awatar użytkownika
aniouek
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 226
Rejestracja: 11 wrz 2005, 14:37

Post autor: aniouek » 20 cze 2006, 23:31

xenia523 pisze:Aha, i co do tych wyznan z ICH strony, nie licz raczej na zbyt wiele... :wink:
ach ci faceci... :lol: gdybym ja z moim na chwile zamienila sie miejscami to by z podziwu nie wyszedl na jak wiele sposobow mozna uszczesliwic kobiete i pokazac jej ze sie ja kocha :) ale ten problem to od wiekow istnial i zawsze tak chyba bedzie. musze mojego jednak pochwalic, jest coraz lepiej :) oby tak dalej! ciesze sie ze zdusilam w sobie te dume i pierwsza zadzwonilam, ale juz mu zapowiedzialam, ze to byl ostatni raz!! bo ja nie chce wiecej zadnych cichych dni tylko od razu kawa na lawe.
juz PO operacji noska u doktora Skupina :D :D :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”