Strona 1 z 2

Co kupić facetowi z okazji.....

: 11 cze 2005, 10:43
autor: GAGA
z jakielkolwiek okazji.... czasem nie wiemy co im kupić.....
a co Wy swoim Panom kupujecie?? może to coś podpowie.....
ja jak nie wiem co kupic mojemu misiowi to zawsze ratunkowo kupje perfumy....

: 11 cze 2005, 11:03
autor: Moki
Moj mezus Gaga tak jak Twoj lubi elektryczne rzeczy.
Non stop jak cos pokaze sie na rynku to chcialby juz to miec. Ale niestety ceny takich rzeczy nie sa niskie. Dlatego zawsze mu mowie, ze niemozemy sobie pozwolic. Ostatnio zamecza mnie z kupnem nowego telewizora(plazma) chociaz obecny ma 3 lata dopiero, a to chce Projektor do ogladania filmow dvd. Dlatego zawsze jak zblizaja sie jego urodzinki to wiem, ze nie pozostaje mi nic innego tylko jak zgodzic sie na jedna z tych rzeczy. Pewnie bedzie sie cieszyl jak dziecko, jak mu powiem, ze bedzie sobie mogl wrescie kupic.
Choc wiem, ze pewnie za jakis czas znowu cos wymysli i tak juz bylo z 3dvd, 1dvd rekorderem, aparatem cyfrowym pozniej kamera. Wiec jak sama widzisz mojego mezusia zadne perfumki nie uciesza.
Najgorsze jest to ze, technika tak szybko postepuje, ze nie moge tak szybko uzbierac pieniedzy na te jego prezenty ktore przeciez troche kosztuja.
Ale czego nie robi sie z milosci :)

: 11 cze 2005, 11:25
autor: GAGA
Moki mój miś takie drogie elektroniczne pierdołki kupuje sam w tajemnicy bo wie że ja się nie zgodze nigdy w życiu. dlatego mamy oddzielną kase :)
a jak się go pytam czasem co chce na urodziny i żąda zbyt wiele to moja odpowiedz brzmi: "wiesz misiu jak będzie Cię na to stać to ja Ci to kupie" :lol:
zawsze się śmiejemy z naszych znajomych, u których to żona nigdy nie pracowała i kupiła swojemu męzowi na urodziny sportowe auto..... za jego kase...... tak więc kwituje jego nierealne marzenia :)

: 11 cze 2005, 11:30
autor: Moki
My Gagus mamy kase wspolna wiec zawsze musza byc 2 glosy za zeby cos kupic. Najgorsze to, ze chcemy jak najszybciej kupic nowe mieszkanie i trzeba kase uzbierac a tu non stop jakies wydatki na nie potrzebne rzeczy. Moj mezus juz wie, ze ja na urodziny dostene cycuszki a on projektor :) Chociaz on z cycuszkow tez bedzie mogl korzystac a mnie projektor nie interesuje :evil:

: 11 cze 2005, 11:30
autor: Don Kichot
wiesz co gaga to może kup mu poprostu szare mydło :wink:

: 11 cze 2005, 11:39
autor: GAGA
Don- nie zadzieraj.....z kim nie trzeba :)
marzenia mojego kochanego nie są jak dla mnie na razie na wyciągniecie ręki ale jak dla Ciebie Lexus sc430 jest jak szare mydło to gratuluje :lol:

: 11 cze 2005, 12:49
autor: Don Kichot
Drzewiej za paciorki i lustereczka można było wiele rzeczy kupić ..................niestety nie ma takich rzeczy materialnych za które można kupić miłość drugiej osoby.
Co do lexusa to jeździłem lepszymi samochodami i nie robię z tego sensacji.
Uśmiechnij się i wyluzuj. :wink:
Nie jesteśmy tu żeby się denerwowac tylko wymieniać poglądy , informacje a przede wszystkim , żeby się dobrze bawić :wink:

: 11 cze 2005, 14:29
autor: GAGA
Don czy Ty też masz problem w rozumieniu tekstu pisanego???
nikt nie chce kupić miłości...
pytanie jest co można facetowi kupić z okazji.... (urodzin imienin bądz rocznicy) coś co ich może ucieszyć a nie co można mu kupić by go kupić.... po to się idzie do burdelu a nie do sklepu z prezentami.....

wszyscy lubią obdarowywac i być obdarowywanym stąd ten topik.
a Ty ewidentnie się przyczepiłeś i twierdzisz bezczelnie że mojamiłość jest kupowana- a tak naprawde nic o niej nie wiesz. Więc zejdz ze mnie- to raz a dwa to że jeździłeś lepszym nie znaczy że go masz więc też nie rób z tego sensacji... :wink:
to była zabawna anegdota a Ty to roztrząsasz jak bękart.

: 11 cze 2005, 15:54
autor: Don Kichot
to mój ostatni komentarz do twojego postu

Wyluzuj................laska..............bo złość piekności szkodzi :lol: :wink: a komu na niej zależy jak nie tobie ............
...ten bękart to mam rozumieć też taki żart.......
gratuluję poczucia humoru... :?
faktycznie troszeczkę odeszłem od tematu ale to nie powód żeby od razu się unosić
Przykro mi jeżeli cię kiedykolwiek uraziłem :cry:

Re: Co kupić facetowi z okazji.....

: 11 cze 2005, 17:41
autor: Valentina
GAGA pisze:...ja jak nie wiem co kupic mojemu misiowi to zawsze ratunkowo kupje perfumy....
...o tak :!: jak dobrze, że jest takie coś jak perfumy :lol: :wink:
ja to samo, jak już kompletnie nie wiedziałam co kupić (a co chwile coś... urodziny, imieniny, rocznice, mikołaj, zając :lol: gwiazdka...), to wpadałam do perfumerii i było po kłopocie...
...teraz psikam sobie jego perfumy na rękaw :cry: ...
a z takich innych rzeczy, to np. kupowałam mu ładne (wg mnie :lol: ale jemu też się podobały :wink: ) sweterki albo bluzy...
...miał też swój jeden ulubiony zespół od lat młodzieńczych :wink: , więc raz pomyślałam, że zrobię mu małą płytotekę :wink: i kupiłam mu wszystkie wydane płyty... bardzo się ucieszył, bo płyty tej grupy, które już miał, to albo były porysowane, albo gdzieś poginęły, ktoś nie oddał itp. a teraz miał wszystkie ładne, nowiutkie, chronologicznie poukładane :D
kupowałam mu też różne pierdołki do samochodu... a motory to była jego pasja... jak miał ścigacza, to kupiłam mu super kask, bo miał taki nieciekawy, a ode mnie dostał taki pod kolor ubranka na motor :D ... ale potem prosiłam go i prosiłam żeby sprzedał ten motor, bo te ścigacze to niebezpieczna sprawa (raz w wakacje zrobiliśmy sobie szybki :shock: :roll: wypad z Gdyni do Juraty, wcisnęłam głowę w jego plecy i nie patrzałam przed siebie :x ... jeszcze nie raz robiliśmy takie przejażdzki, nawet polubiłam to, bo czułam się z nim bezpiecznie, ale prawda jest taka, że to jednak niebezpieczny sport :roll: i martwiłam się jak jeździł i długo go nie było, od razu niepokój we mnie siedział ... paru kolegów zginęło na ścigaczach, inni okropnie się połamali... BTW dwa lata temu syn byłej prezydent Gdyni i minister zdrowia Franciszki Cegielskiej, Marcin, zginął właśnie na ścigaczu, ciężarowy star wyjechał mu z drogi przyporządkowanej i wymusił pierwszeństwo :( ... Marcin miał 28 lat, świeżo po ślubie, właśnie wybudował dom... ) i w końcu namówiłam go, żeby pozbył się tego motoru... w zamian (bo on po prostu nie mógł żyć bez pojazdów tego typu) kupił sobie chopera, to już bezpieczniejszy motor, więc odetchnęłam... i dało mi to nowe pomysły na prezenty, bo wpadałam wtedy do salonu Kawasaki i kupowałam mu różne ładne chromowane akcesoria do motoru, żeby ładnie się prezentował :lol:
...mój kotek był także ekspertem od whisky, więc to też było jakieś wyjście... zapełniałam mu barek różnymi butelkami... na jedną okazję kupiłam mu złotego Johnny Walkera (chciałam mu jeszcze sprawić niebieskiego JW, ale taka mała butelczyna 0,7l kosztuje ok. 1300zł :roll: więc sobie odpuściłam, a on też powiedział, że będę świrem jak to kupie :wink: ) a tego złotego też nigdy nie chciał otworzyć i zawsze powtarzał, że wypijemy ją na jakąś wyjątkową okazję... i co?? stoi sobie ta butelka... a okazji już nigdy nie będzie :cry: ...
...wogóle to miałam fioła na kupowaniu mu różnych rzeczy... nawet kupowanie butków dla siebie :lol: nie sprawiało mi tyle przyjemności ile sprawiało mi kupowanie czegokolwiek dla niego... i nie ważne czy była to chromowana rama na chłodnicę do motoru czy paczka pistacji...
...i tak jest cały czas... jak koledzy czy znajomi chcą postawić mu znicz czy położyć kwiatki na grobie, to mocno muszą się namęczyć, by znaleźć kawałek wolnego miejsca...
najchętniej to bym wyrwała własne serce i mu zaniosła... a tak, na razie... to wykupuję cmentarną kwiaciarnię z kwiatów i zniczy... chcę żeby miał ślicznie...
...bo był i jest moim oczkiem w głowie...