Strona 1 z 9

tampony- jakich używacie??

: 30 maja 2005, 22:27
autor: GAGA
rzadko je kupuje, z racji że jak już po nie ide robie zapas :lol: teraz natknęłam się na całkiem nowe tampaxy. odzawsze używam tampaxów tych z aplikatorem- nie wyobrażam sobie grzebania tam pazurem w celu umieszczenia tamponu :twisted: tym bardziej że dużo się przemieszczam i korzystam z pulicznych toalet a one budzą we mnie odraze- nie muszą być brudne ale nawet w tej najbardziej zadbanej ładnej toalecie mam świadomość ilu ludzi z niej korzysta..... to mnie blokuje do tego stopnia że klamke otwieram łokciem :roll:
także też z tym wiąże się moja niechęć do tamponów bez aplikatora. wracając do tych nowych to mają plastikowy aplikator i są mniejsze niż te na tekturkowym. Są fantastyczne wogóle ich nie czuć. polecam

: 30 maja 2005, 22:38
autor: MonisiaPP
Uzywam OB! Jakos nie mam tego problemu Gaga! :P Zeby sie przelamac! Moze dlatego ze ciezko przechodze okres i jestem tak wytracona z rownowagi ze mi wszsytko jedno! Koszmar!

: 30 maja 2005, 23:08
autor: Valentina
tampaxy i tylko i wyłącznie z aplikatorem :!: ... nie znoszę tych bez :roll: ...
...i też wręcz nie cierpię publicznych toalet ...ale jak już trzeba skorzystać, to obowiązkowo stosuję pozycję na narciarza, innej opcji po prostu nie ma :wink: ...no, ale jest jeszcze przycisk do spłukiwania wody... :roll: ...zadzieram nogę do góry i przyciskam obcasem :lol: :lol: :wink:

: 30 maja 2005, 23:25
autor: GAGA
ja też wszedzie poza domem stosuje narciarza.....
kiedyś strasznie mi się siku chciało i mojemu kochanemu też a była jdna toaleta.... więc żeby nie stać pod drzwiami weszliśmy oboje i jak widział jak ja stosuje narciarza to się zastanawiał- jak ja tam trafiam :roll:

: 31 maja 2005, 08:38
autor: MonisiaPP
na narciarza to obowiazkowo! Mama mnie uczyla tego od malego! Horror i opowiesci o "brudnych siusiach" na desce i "milirdach bakterii" mam bardzo silnie zakorzenione w psychice!

: 31 maja 2005, 09:41
autor: mara
ja tez uzywam ob. konkretnie tych komfort.
a publicznych toalet nienawidze. poprostu mam bloka.

: 02 cze 2005, 13:14
autor: viki
ja stosowałam OB, ale w sumie wolę tampaxy. te nowe z plastikowym aplikatorem tez juz uzywałam i sa ok. Co do publicznych toalet to u mnie różnie. Generalnie, jak mówi mój mąż mam duże zdolności absorbcyjne i latam cały dzień po mieście bez potrzeby zaglądania do toalety. Ale nie daj Bóg zajde do centrum handlowego..... Pierwsze kroki kieruję do toalety. Tak mnie wkurza tłum ludzi snujący się bez ładu i składu, że muszę iśc do toalety :oops:

: 02 cze 2005, 14:12
autor: paula
a ja lubię Subtelle,są ta ślicznie pakowane w papiereczki w truskaweczki,serduszka,szmineczki i są OK :D

: 02 cze 2005, 14:22
autor: Basia1
Ja tylko i wyłącznie tampony OB.
Podpaskę użyłam pare razy tylko, można by na palcach jednaj ręki policzyć i nie wyobrażam sobie jak laski mogą tego używać.
Ogólnie @ przebiega u mnie bez większych zakłuceń więc na dobrą sprawę b. często w ciągu dnia zapominam że w ogóle mam okres :wink:

: 02 cze 2005, 14:45
autor: Don Kichot
Ja w temacie ale nieco inaczej

Z tamponami mam kontakt wtedy jak muszę je kupić żonie i zawsze mam z tym problem. Dlatego chyba przetestowała już wszystkie co do rodzaju i rozmiaru(zawsze zapominam jakie mam kupić a jak karteczkę dostanę to ją zgubie) A najbardziej lubię patrzeć na minę ekspedientek jak głośno i wyrażnie mówię
"Poproszę tampony... (tu następuje chwila zaplanowanej przerwy i kuk na twarz pani) .....dla żony" pani robi się czerwona.

Co do toalet to fakt wszędzie jest syf nawet na stacjach, a jak widzę te rzedy pisuarów to mnie odrzuca.Zawsze muszę iść do kabiny.
Niestety czasem się zdarzy, że trzeba podejść do tej ściany płaczu
(zrozumiałem w końcu znaczenie tych słów) i wydusić z siebie parę łez.
Ale powiedzcie jak to zrobić gdy żądni wrażeń kompani niedoli ze wzrokiem szukającym potwierdzenia lub rozwiania własnych kompleksów obserwują wasze czynności. Mój "mały" :wink: przyjaciel jagdyby czuł to i buntuje się, zamiast szybciutko zrobić swoje to on nie.....
i tak stoimy wszyscy patrząc jeden na drugiego a właściwie jeden drugiemu na "ręce", próbując skończyć to czego jeszcze nie zaczeliśmy. a największy obciach jak tak stoisz , stoisz i nic, i w końcu musisz wyjść. Wtedy to dopiero obciach, co inni wtedy pomyślą ............
kurka ten to dopiero zboczeniec, ekshibicjonista. :lol: :lol:

Ale wracając do wątku to współczuję wam naprawdę :cry:,
i chyba jestem :) bo to jedna z niewielu rzeczy w której równouprawnienia działać nie będą.