Strona 1 z 2

ofiara przestępstwa

: 12 lut 2006, 19:34
autor: crabro
Jak sobie radzicie? Bo mi jest ciężko.....choć to juz parę lat minęło.......ciągle się pocieszam że z każdym rokiem będzie lepiej......a tu lata mijają, a ja ciagle mam doła....................Czasami jest lepiej, juz zapominam i już myślę że będzie oki...... a tu nagle znowu...... Dlaczego mi nie przechodzi.... :?: :?: :?: czuje takie upokorzenie.......... . Nienawidzę siebie. Może dlatego że moi oprawcy migdy nie zostaną ukarani? Może wtedy jest lepiej jak się ma świadomość że dostali to na co zasłużyli..? Ja im życzę najgorszego, chce żeby umarli w męczarniach.. .Czy to normalne? Co Wam pomoglo? :cry: :cry: :cry:

: 12 lut 2006, 20:22
autor: wicherek
:(niestety nie wiem co Ci się przydarzyło. Moge się jedynie domyślać... Nie wiem tez jak Ci pomóc, bo nigdy nie miałam bezpośrednio z jakimkolwiek przestępstwem do czynienia, jak również nikt z mojego otoczenia nie był ofiarą.
Proponuję udać sie po pomoc do psychologa zajmującego sie takimi sprawami i poszukać grup wsparcia.

: 12 lut 2006, 20:34
autor: crabro
Tak Wicherku, masz rację....

: 12 lut 2006, 22:19
autor: GAGA
Cabro nie wiem co może Ci pomóc ale chyba niewiele...mi osobiście pomogła by świadomość, że osoby które na mnie napadły zostały ukarane....i to nie jakimś tam więzieniem.... okalecznie za okaleczenie... :roll: pamiętam, jak było ciężko marzyłam o tym by im ktoś poprzestrzelał kolana i do końca zycia żeby jeździli na wózkach inwalidzkich.... i to po domu w jakimś blokowisku gdzie nie ma przystosowania dla inwalidów...żeby na świat patrzyli z okna....
Dziś minęło troche czasu i staram się o tym nie myśleć.... podobno w życiu nic nie ginie... nadal mam nadzieje, że życie im zwróci trzkrotnie więcej cierpienia niż mi zadali.... i żeby musieli korzystać z NFZ....tam gdzie mnie okaleczyli...aby im jeszcze jakiegos gronkowca podali...gratis.:!:

nie wiem skąd jesteś ale jeśli chcesz jakiejś pomocy psychologicznej to w Wawie moge Ci kogoś polecic.
Musisz nauczyc się życ zdala od tego co sie wydarzyło, bo zapomniec się nie da.... ja to wiem....

: 12 lut 2006, 22:57
autor: Josie M
nigdy nie byłam na szczęście ofiara przestępstwa, ale znając polskie realia to marzenia GAGI (o przestrzeleniu kolan) byly by pewnie i moimi, niestety tu (polska) cięzko liczyc na sprawiedliwosc, i czesto ofiara jest traktowana znacznie gorzej niz kat...

: 12 lut 2006, 23:10
autor: blondi 222
najwazniejsze chyba...tak mi sie wydaje...przestac nienawidziec siebie..
byc dobra dla samej siebie i pozwolic sobie samej na wyzalenie sie tak długo jak tego potrzebujesz ...sama siebie utulic w bolu bo nikt tego za ciebie lepiej nie zrobi.. ja tez mam podobne doswiadczenie..i to mi pomogło ...badz dla siebie dobra ..daj sobie czas , spełniaj wszystkie swoje zachcianki ..i nie probuj sie za to winic ..nigdy

: 12 lut 2006, 23:22
autor: kasiaczek_78
moze opowiesz co sie stało i bedzie juz troche lepiej

: 12 lut 2006, 23:28
autor: blondi 222
kasiaczek_78 pisze:moze opowiesz co sie stało i bedzie juz troche lepiej
racja, zgadzam sie z tym ..dobrze jest to komus powiedziec ..bedzie ci lepiej ..a my napewno bedziemy z toba bise [smilie=mylove.gif]

: 12 lut 2006, 23:30
autor: kasiaczek_78
tak bedziemy z toba

: 13 lut 2006, 06:54
autor: crabro
Dziękuję Dziewczynki coupdecoeur