Strona 1 z 7

Dopasowanie wizualne miedzy kobieta a meżczyzna :P

: 23 sie 2005, 09:12
autor: MonisiaPP
Tak sie zastanawiam czy zwracacie na to uwage? Na takie szczegoly? Chcecie by Wasz partner pasowal do Was wzrostem i stylem ubierania? Ostatnio zauwazylam, ze drazni mnie to, gdy przychodze na spotkanie elegancka a on na sportowo! :x Zawsze wydaje mi sie ze wygladamy jakbysmy sie z choinki urwali :roll: Tez tak macie?

: 23 sie 2005, 10:05
autor: mleczna krowa
Miło by bylo, by pasował do mnie stylem ubierania, ale to nie jest aż tak ważne, ważniejsze by pasował wzrostem... :twisted: koniecznie powinien być wyższy i to na tyle, bym mogła spokojnie założyć szpilki jak zajdzie taka potrzeba (chociaż nigdy tego nie robie :lol: )

: 23 sie 2005, 16:52
autor: Dzika
Wydaje mi sie ze dopasowanie sie do siebie pod wzgledem ubierania nie ma takiego znaczenia.Ja raczej patrze na to zeby facet byl ode mnie wyzszy czyli mial jakies 190 cm. :roll: a to tylko 11 cm.roznicy :?

Re: Dopasowanie wizualne miedzy kobieta a meżczyzna :P

: 23 sie 2005, 18:31
autor: Valentina
...tak sięgam pamięcią w przeszłość i muszę powiedzieć, że nie było czegoś takiego u nas... :wink: chyba potrafiliśmy porozumiewać się telepatycznie :wink: ...bo na spotkaniach zawsze ubranka były dopasowane :lol: ...nie było chyba takiej sytuacji, że wygladaliśmy jakbyśmy sie z choinki urwali :lol:

...a jak się już z kimś zamieszka, to problem taki nie istnieje :D ...jak szliśmy na jakieś urodziny czy imprezę to było wszystko idealnie :D bo bym nie wypuściła z domu, jakby chciał ubrać dresy a ja sukienkę i szpilki 8)

: 23 sie 2005, 18:52
autor: Kamila
U mnie ten problem nie istnieje :wink:

Z reguly jest elegancko ubrany, a jak na luzie to jeansy...nigdy na sportowo (mysle, ze to domena mlodych ludzi) :wink:

pozdrawiam Kamila :)

: 23 sie 2005, 19:08
autor: laura
moj mezczyzna dobrze wie jak ubrac sie na dana okolicznosc,jezeli wychodzimy razem na kolacje ubiera sie elegancko,jezeli jedziemy na wczasy -ubior sportowy.jezeli idziemy do tesciowej lud mojej mamy-tez super elegancja. mezczyzna po prostu powinien wiedziec ze spotykajac sie z rodzina,przyjaciolmi itd.. trzeba miec do nich szacunek ktory moim zdaniem najlepiej wyraza sie poprzez ubior.
jestem dumna z mojego narzeczonego.! :lol:

: 23 sie 2005, 20:01
autor: Jasmin
ufffff ja tez dziekuje Bogu, e nie mam problemu z ubiorem:)
Bardzo czesto wychodzimy sobie wieczorkiem na kolacyjke (coby nie powiedziec codziennie :lol: )dlatego zawsze najpierw ja sie ubieram a potem moj luby:)
Oczywiscie nie codzien na kolacyjke idziemy ubrani elegancko-bo bym zwariowala;))))
Wszystko zalezy dokad na kolacyjke mamy ochote pojsc-czy do dobrej restauracji czy tez do Sphinksa lub Siouxa :)

Ale prawda jest taka, ze jak widze pare idaca razem za reke-ona na szpileczkach, w sukience -on (łomatko) w dresie-to mnie strzyka::D:D:D:

: 23 sie 2005, 21:23
autor: shilo
Moj Aniolek ma specyficzny zawod i przez to ubiera sie dosyc orginalnie... :D fryzurke tez ma nieprzecietna 8) , oczywiscie nie robi mi obciachu na waznych imprezach i jak trzeba to w garniturku prezentuje sie znakomicie.
Ja jako blondynka zawsze wolalam brunetow i jakos tak trafialam na niewiele wyzszych odemnie, jak zakladalam szpilki to zdazalo sie ze byli mi rowni lub nizsi. Moja mama marzyla (hihi) zeby miec wysokiego ziecia no i spelnilo sie moj Aniolek jest duzo wyzszy odemnie, nawet w szpilach musze na niego patrzec do gory, a do tego jest blondynem. Mysle ze jakies dopasowanie sie jest potrzebne , ale to kwestia kompromisu. :P

: 25 sie 2005, 21:47
autor: szyszunia
ja z moim chlopakiem nie mamy takiego problemu,chociaz (wlasnie mi sie przyponialo)byla tak sytuacja ze kiedys mnie totalnie zaskoczyl(tak miło)zadzwonił do mnie i spytał jak ide ubrana (na jakas impreze)bo chciałby sie dopasowac.To bylo takie fajowe :wink:

: 25 wrz 2005, 17:53
autor: lena83
moj facet ma 194 cm wzrost a ja tylko 167 cm na zywo roznica jest ogroooomna nawet kiedy mam szpilki nie mowiac juz o tym ze jest dosyc postawny jak na swoj wzrost a ja taka mala chudzinka :oops: , jak widze nas razem na zdjeciach to smiac mi sie chce, no ale przeciez nie to jest wazne jak wygladamy tylko ze sie kochamy :D