zadowolenie z siebie = orgazm?

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
kasia990kasia
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2250
Rejestracja: 28 wrz 2009, 13:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: zadowolenie z siebie = orgazm?

Post autor: kasia990kasia » 22 lis 2009, 19:49

Ja to w kropce jestem :( Z jednej strony go kocham,a z drugiej mam do już dosyć...wkurza mnie to jak mnie traktuje :(
19.03.2010 powiększenie piersi ES VHP- 400 cc- Dr.Żukowska
15 Luty 2011 - Nosek i broda // Dr. Stępniewski
24 Sierpień 2012- poprawka nosa // Dr. Stępniewski ( niezadowolona !!! )
Wrzesień 2014 - koretka powiek + tłuszcz pod oczy // Dr Łoń
09.02 - poprawka powiek // Dr Łoń
28.03 - trzeci raz będę robiła nos (oby ostatni) - Dr Jadczak

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: zadowolenie z siebie = orgazm?

Post autor: majamajamaja » 22 lis 2009, 20:04

Gosienko to sie bedzie musial naczekac, ale tym lepiej! Mala obietnica tylko jeszcze to oczekiwanie wzmocni.

A Ty Kasiu napisz, albo przemysl sobie, czym on Cie konkretnie denerwuje. I mu to wyloz na stol punkt po punkcie najlepiej. Bo to watek o orgazmach (!!!!) a on Cie chyba w innych dziedzinach denerwuje.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
strawberry_92
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 152
Rejestracja: 20 lut 2011, 15:45

Re: zadowolenie z siebie = orgazm?

Post autor: strawberry_92 » 21 mar 2012, 00:54

ja współżyję z chlopakiem 3 lata i anni razu nie mialam ograzmu pochwowego.za to łechtaczkowy mam zawsze...jestem podniecona podczas seksu i nie mam pojecia o co chodzi, dlaczego nie potrafię dojść ..myslalam ze może ćwiczenia miesni kegla pomoże? co o tym myślicie ? próbowała któraś z was tego? a co do pewności siebie mysle ze tez moze odgrywac duza i pozwala czerpać wieksza satysfakcje z seksu.. moze w tym problem u mnie?
21.05.14 -CKN dr.Keller Skomska -Kraków :)))))

Awatar użytkownika
magdalenka1
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 623
Rejestracja: 14 lip 2009, 16:36
Kontakt:

Re: zadowolenie z siebie = orgazm?

Post autor: magdalenka1 » 19 paź 2012, 00:10

strawberry_92 pisze:ja współżyję z chlopakiem 3 lata i anni razu nie mialam ograzmu pochwowego.za to łechtaczkowy mam zawsze...jestem podniecona podczas seksu i nie mam pojecia o co chodzi, dlaczego nie potrafię dojść ..myslalam ze może ćwiczenia miesni kegla pomoże? co o tym myślicie ? próbowała któraś z was tego? a co do pewności siebie mysle ze tez moze odgrywac duza i pozwala czerpać wieksza satysfakcje z seksu.. moze w tym problem u mnie?

hej :)
wydaje mi sie ze to duzo zalezy od tego z kim jestes, i jakie masz z nim relacje ..
ja personalnie jestem od 1.5 roku w nowym zwiazku.. gdzie poprzedni trwal przez 8 lat .. i to co przezywam z obecym partnerem jest po prostu nie do opisania .. (heart (rofl (inlove

po raz pierwszy czuje sie "kochana" .. a nie jak dmuchana lalka (prosze wybaczyc zwrot)..
po raz pierwszy znam znaczzenie zwrotu "uprawianie milosci" .. a nie po prostu sex (thinking

to taka moja skromna opinia ..
Pozdrawiam x
-Perfection requires a touch of madness-

Awatar użytkownika
agunia585
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 999
Rejestracja: 11 paź 2009, 21:30
Lokalizacja: Kwidzyn

Re: zadowolenie z siebie = orgazm?

Post autor: agunia585 » 09 lip 2013, 17:00

to chyba racja , dużo zależy od partnera.
Dr. Polak,plastyka brzuszka-07.11.2009
Dr.Żukowska, anatomiczne eurosilicone 410cc,15.04.2011


Nie jestem zachłanna,małą łyżką też się najem

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”