ja swojego czasu przezylam rozstanie po 5,5 letnim zwiazku. bylo STRAAAASZNIE. do dzis pamietam, a to bylo 10 lat temu.kejt_1987 pisze:daria_1, ja Cię bardzo dobrze rozumiem, jestem w takiej samej sytuacjidaria_1 pisze:a co ja mam powiedziec dzis zakonczylismy 5letni zwiazekpoprostu nie ma juz sensu .. klocimy sie caly czas itd. no ale serce mowi mi inaczej...kocham go
![]()
![]()
![]()
![]()
Michitka, ja też stwierdziłam, że już żadnemu facetowi nie zaufam. Boję się znowu cierpieć. A z drugiej strony czegoś mi teraz brakuje... Po 4,5 roku bycia z kimś nie moge się przyzwyczaić do tego, że jestem sama :? . Wszystko mnie denerwuje, w środku coś ściska... Do kitu mam samopoczucie. I poczucie własnej wartości też oczywiście spadło :?
I fakt, faceci to w większości debile :?
ale gdybysmy sie wtedy nie rozstali albo bym przebaczyla i pozwolila wrocic - dzis prawdopodobnie bylabym mega nieszczesliwa, zmeczona zyciem, zakmnieta w domu i w sobie, zgorzkniala, zgaszona, szara i znaiedbana kobieta i zona alkoholika!
koniec czegos zawsze oznacza poczatek czegos innego! i najwazniejsze jest to zeby tym nowym kierowac bardziej swiadomie i lepiej niz poprzednim!
przezylam tez rozstanie po 3 latach i tez bylo strasznie, ale mniej.
gdybym tamtego nie zakonczyla z kolei - siedzialabym w pracy ktorej zaczelam z czasem nienawidziec, wsrod nudnych naukowcow, ktorych nie cierpialam, w obcym kraju, nie mialabym wlasnego zespolu, pozycji DJki, organizatorki i event managerki klubu muzycznego. a juz napewno nie studiowalabym teraz realizacji dzwieku.
Dziewczyny! glowy do gory! bedzie lepiej! a czas pieknie leczy rany. serio!
To jest czas kiedy Wasze zycie ma szanse pokrecic sie troche naokolo Was a nie facetow








