Post
autor: aanioleek » 14 lut 2007, 00:10
Hey Vanesska :*
Ja się konsultowałam z trzema ginekologami (w tym jeden kumpel mojego chłopaka) i dwójka była za laserem, a trzecia babka zrobiła mi SOLCOGYNEM (taki roztwór - ampułka, za 60 zł którą zasmarowała nadżerkę i kij to dało) ale właśnie powiedziała, że może zrobić wypalanke, ale skoro nie rodziłam to nie bardzo, że lepiej poczekać na dziecko i dopiero usunąc.. ale miałam dość sporą, więc nie chcialam czekac ;-/ i skonsultowałam się z dwoma innymi ginekologami i oni byli zgodni, że laser rozwiąże problem.. Małe jest prawdopodobieństwo, że nadżerka powroci.. ja już jakiś rok temu usuwałam i od razu lepsze były wyniki cytologii, praktycznie zapalenia, które powracały przez nadżerke ustąpiły. Pani dr podczas badania ostatniego powiedziała, że po nadżerce nie ma ani sladu, a była dość spora.
Sam zabieg nie jest bolesny, tylko podczas takiego "strzału" laserem w nadżerke czujesz taki pseudo ból w dole brzucha jak podczas miesiączki i to tyle :) (strzałów jest kilka, kilkanaście w zależnosci od wielkości nadżerki).
Po zabiegu należy po 4ch tygodniach przyjść do kontroli, przez te 4 tyg az do czasu kontroli nie wolno uprawiać sex'u ;-/ I nie wolno używac tamponów wtedy! Ale jakoś wtedy wzięłam dwa opakowania pod rząd, bo nie wyobrazałam sobie wakacji z okresem i jeszcze na dodatku bez tamponów ;/ :)
Ja w Krakowie zapłaciłam 400 zł.
Jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz :)
Pozdrawiam