Naszą misją jest poszerzanie wiedzy u pacjenta chirurgii plastycznej, medycyny estetycznej oraz dziedzin pokrewnych, na temat możliwości i ograniczeń tych dziedzin medycyny, oraz uświadamianie im tak korzyści jak i zagrożeń wynikających z podejmowanych decyzji.
a co z pończochami samonośnymi albo jeszcze lepiej- tymi na pasku?
Bo ja kiedyś miałam taką nagłą sytuację i musiałam pójść do lekarza i właśnie miałam na sobie samonośki czarne z koronką
Czułam się niezręcznie- lekarz chyba też , ale nie chciałam tego ściągać bo nie widzi mi się (podobnie jak wam) śmigać boso po podłodze
Ojej, a mi się samonośki akurat najstosowniejsze wydają, bo najbardziej się jest ubranym = nie jest zimno i jeszcze wygląda się normalnie - jak dla mnie lepiej niż w skarpetkach
Takie na pasku, to może rzeczywiście zbut prowokujące
CiĂâÂąĂâÂł mnie Szczyt, ciĂâÂąĂâÂł mnie Simka... czas na Kubasika !!!
Kubasik jest boski... zrobiĂâÂł juĂâÂż ze mnie anioĂâÂła...
Ja skarpetek nie sciagam, czuję sie bardziej komfortowo jak nie jestem zupełnie rozebrana przed lekarzem, a tak na marginesie to nauczyłam sie zawsze zakładac dłuższą tunikę jak sie wybieram na wizytę, u mojego gina jest tak ze trzeba z miejsca gdzie sie rozbiera przejsc przez cały gabinet który nie należy do małych by w koncu dotrzec do tego fotela :D kwestia osobowości myśle :)
Ja tam skarpetki ściągam bo jakoś nie ładnie to wygląda z samymi skarpetkami. Ale podobnie jak hipnoza ubieram jakąs tunikę albo sukienkę żeby nie paradować z gołym tyłkiem. Chociaż daleko na fotel nie trzeba iść, ale to bardziej dla mojego komfortu. Kiedyś byłam w samonośkach i krótkiej spódniczce i było ok, sciagnelam tylko majtki
Ja zawsze zdejmowałam skarpety raz tylko zdarzyło mi się mieć je na nogach i czułam,żę wyglądam wręcz komicznie. Od tego czasu zakladam spódnice, bo prościej podnieść sukienkę żeby nie defilować z dupskiem na górze a i przy okazji odpadł mi problem skarpetek.Fotel niestety też jest w znacznej odległości od przebieralni i uczucie "paradowania" jest kretyńskie. Miałam sytuację, że po "normalnym" badaniu robilam USG piersi i jajników niewiele brakowało a byłabym calkowicie na golasa- oj to dopiero głupia sytuacja , sama nie wiedziałam jak się rozebrac żeby jeszcze mieć cos na sobie. zapewniam - pomimo gabinetu lekarskiego samopoczucie idiotyczne.
a ja mam zawsze skarpetki... i to kolorowe w paski do kolan... taki mam styl i nie mam zamiaru sie krepowac z tego zwgledu... nawet mam majtki rozpinane w kroku i ich nie zdejmuje... a co!
natalya, no dokladnie... zycie trzeba sobie ulatwiac... wiesz ja nie jestem pruderujna i nie mam jakis takich zahamowan przed dziwacznymi czy smiesznymi rzeczami hehe.... jak bede miala 50 -tke to juz pewnie tego nie zrobie...
Mysle ze lekarzowi i tak wszystko jedno czy skarpetki czy frote czy w paski i czy samonoski ale te tozpinane w kroku to fajne
On jest skupiony na czym innym i ma okreslony cel, reszta moze byc tylko urozmaiceniem
01,04,2008- Libor Polak-modelacja piersi, gdybym musiaÂła przeÂżyĂŚ to jeszcze raz, nie zawachaÂła bym sie