Post
autor: nowka » 07 lip 2006, 20:53
Moj maz nie jest komplemenciarzem ale jak juz prawi mi to bardzo orginalne komplementy typu: siedzimy w restauracji w gronie znajomych w pewnym momencie nachyla sie i szepcze mi do ucha" szkoda, ze jestes mezatka, bo tylko to mnie powstrzymuje przed kleknieciem na kolana i proszeniem Cię zebys zostala moja zona". Powiem wam, ze poplynely mi male lezki wzruszenia. Dodam, ze jestesmy 14 lat po slubie :lol: :lol:
13.05.2006 nosek prof Jethon, 22.01.2010 325 hp mentor okragle - sa super