Zawsze się zarzekałam, że nigdy ale to nigdy nie wybaczyłabym.
Rzeczywistość jest inna. Zostałam postawiona przed tym faktem. W życiu nie myślałam, że tak może boleć serce, ma się wrażenie, że pęknie z rozpaczy (dosłownie), że cały świat runął, nie ma się po co żyć.
Ale jest bardzo mądre powiedzenie- czas leczy rany. W moim przypadku się sprawdziło. Po trzech latach już nie boli, czasami nawet jak chcę wkurzyć mojego męża to robię sobie podśmiewki z tego wszystkiego ( strasznie go to irytuje ).
Jeżeli chodzi o zaufanie to niestety "0" i to się chyba nigdy nie zmieni.
Jedno za co mogę być wdzięczna całej tej sytuacji to, że wziełam się za siebie i teraz to mój mąż jest chorobliwie zazdrosny a nie ja ( dobrze mu tak )
[ Dodano: Pon 11 Gru, 2006 ]
Mój masażysta powiedział mi bardzo mądrą rzecz.
Czym my kobiety różnimy się od facetów?
Tym, że do wszystkiego podchodzimy z glową, wszystko analizujemy, faceci działają bez zastanowienia impulsownie.
Powiedzmy nawet mało atrakcyjny mężczyzna podrywa extra laskę nie myśli, że nie jest przystojny, idzie na żywioł, a jak dostanie kosza to jeszcze pomyśli, że to jej strata.
A my?
My jak dostaniemy kosza to co?
Pewnie jestem brzydka, za gruba , za chuda, coś nie tak ze mną.
Większość z nas będzie miała opory przed następną próbą
My jak zdradzimy, to zaczynamy o tym myśleć i z regół mamy wyrzuty sumienie.
Faceci nie mają wyrzutów (przeważnie) bo oni tego nie analizują
