ZDRADA :/

Moderator: Zespół I

Czy wybaczylabys zdrade?

Tak
63
17%
Nie
181
50%
W wyjatkowej sytuacji
117
32%
 
Liczba głosów: 361

ANGEL1977
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 54
Rejestracja: 04 maja 2005, 10:24
Lokalizacja: PoznaÃą

Post autor: ANGEL1977 » 02 lut 2006, 08:36

Ojej dziweczyny, mało o zyciu chyba wiecie ja tez kiedys sie tak wystrzegałam jak zdradzi to koniec i wogole jak moze mnie! zdradzic.
Do Irvine Welsh, widzisz ja tez jestem po germanistyce , zawsze mialam dobra prace , czesto wyjazdzam, otaczaja mnie tez dos znaczacy ludzie, i nie bede tu dalej wymieniac.(status życiowy i ilosc pieniedzy na koncie przed zdrada i innymi wpadkami zyciowymi cie nie uchronią).Rozumiem ze to ty mozesz nie zrobic tego pierwszego kroku ale pamietaj ze to Ty mozesz być skrzywdzona.Tez nalezalam do kobiet które mogły wybierac sobie facetow no ale padlo na niego i tak wyszlo i nikt nie wie co wtedy zrobi.
Moj mąż też nie jest byle jakim pomiotem, a jednak i to tamta znajomość była pierwsza, a ja pojawilam sie pozniej.Nigdy nie mozna przewidziec jak się człowiek w zyciu zachowa, należy cieszyć się chwilą i tym co ona właśnie przynosi i pamietajcie pięknych chwil się nie pamieta zawsze jak jest "zle" to pamietamy tylko to co było dla nas koszmarem.
Gaga masz racje!!!
Słowami się krzywdzi!!!

Awatar użytkownika
AnioÂłek
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 69
Rejestracja: 15 sty 2006, 11:16

Post autor: AnioÂłek » 02 lut 2006, 13:17

[quote="ANGEL1977"].Ojej dziweczyny, mało o zyciu chyba wiecie ja tez kiedys sie tak wystrzegałam jak zdradzi to koniec i wogole jak moze mnie! zdradzic


nie mów tak!! Ja byłam kiedys w zwiazku, gdzie byłam perfidnie zdradzona! Moja duma, żal i poczucie krzywdy nie pozwoliło mi na to abym tkwiła w tym toksycznym związku i odeszłam! i to była najlepsza decyzja w moim życiu! - teraz tak uważam

i poznałam mężyczne który zasługuje na mnie i moją miłość!
Anio³ek

ANGEL1977
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 54
Rejestracja: 04 maja 2005, 10:24
Lokalizacja: PoznaÃą

Post autor: ANGEL1977 » 02 lut 2006, 13:48

Przepraszam, ale odpowiedz tkwi w stwierdzeniu "czy naprawde kochałaś tamtego partnera"? zapewne z perspektywy czasu i obecnego związku powiesz ze nie.Napewno moge powiedziec ze inaczej czlowiek sie zachowuje jak nie jest pewien miłości bo walczyć w imię czego niby?!
Rozumiem i zapewniam ze zrobila bym podobnie, sytuacja gdzie nie jestem czegoś pewna i zostaje skrzywdzona odchodze to jasne , ale sytuacja gdzie kogos kocham jest mi z nim dobrze ? Kwestia wybaczenie jest kwestia trudną i myśle ze zależne jest to od uczuc a takze od nas samych i tego co potrafimy zniesc.
Pozdrawiam i mam nadzieje ze nie uraziłam Aniołka:)

Awatar użytkownika
savanna
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 593
Rejestracja: 12 sie 2005, 11:37
Lokalizacja: z domu

Post autor: savanna » 02 lut 2006, 14:19

Moje spostrzezenia sa takie
a) lepiej zapobiegac niz pozniej leczyc.Sa skrajne przypadki chorych psychicznie zdradzaczy (zly ojczym bil matke?) ale na ogol facet dopuszcza sie zdrady jak w zwiazku sie cos psuje.No i wybaczcie drogie Panie ale zwiazek sie buduje minuta po minucie a nie od Swieta. :oops: Jak rozmawiam z facetami mowia np.moja zona jest zbyt pruderyjna dlatego mam kochanki.Pyt zono,dlaczego jestes zbyt pruderyjna??A moze w takim razie macie rozne temperamenty...jesli tak jest to po co sobie gitare zawracac???To jest kwestia najwazniejsza -zgranie seksualne-jesli nie jestes rozpalona kotka ociekajaca seksem to nie bierz sie za faceta,ktorego lozko oprocz lodowki jest ulubionym miejscem. :lol: I odwrotnie.Jesli jestes wulkanem seksu-zostaw w spokoju tego milego pana z biurka obok,ktorego strefa erogenna zaczyna sie na klawiaturze a konczy na monitorze. :lol:
b) trzeba duzo rozmawiac o zdradzie,naprawde...Trzeba ja tez przezyc obustronnie,chociaz ja musze przyznac ze przezylam ja tylko jednostronnie.Tzn nikt mnie jeszcze nigdy nie zdradzil :oops: Odzedl do innej owszem -ale nie zdradzal/nie zdradzil.Mam 1000 % pewnosc.Poza tym jesli chodzi o moja godnosc to walcze zaciekle o nia jak przystalo na kobieta boksujaca :lol: :lol:
c) zdrada powinna byc karana prawnie :twisted: Strasznie wykoleja ludzi i trzeba o tym pamietac ze nie kazdy "spada na 4 lapy".
d)empatia jest tu bardzo przydatna :wink:
Papieros skraca zycie o 9 minut.Seks wydluza je o 15 minut.Walczmy seksem o nasze zycie!

Irvine Welsh
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 103
Rejestracja: 17 kwie 2005, 13:17

Post autor: Irvine Welsh » 02 lut 2006, 14:51

Ja nie jestem po germanistyce, sorry, wiec chyba nie ma miedzy nami az tak duzo podobienstw

Irvine Welsh
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 103
Rejestracja: 17 kwie 2005, 13:17

Post autor: Irvine Welsh » 02 lut 2006, 15:04

Jeszcze jedno, coz za glupie gadanie ; krzywdzienie slowami. Czy to, ze mam inna opinie od Ciebie Cie krzywdzi? To glupie , co piszesz. Tyle na ten temat , jezeli nie rozumiesz , o czym napisalam, to trudno , niestety nie znam niemieckiego, a po polsku chyba nie ma co tlumaczyc.

ANGEL1977
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 54
Rejestracja: 04 maja 2005, 10:24
Lokalizacja: PoznaÃą

Post autor: ANGEL1977 » 02 lut 2006, 15:57

Milczenie jest złotem i to wystarczy jako komentarz!!!
Szkoda mi takich ludzi:) z wyższych sfer :) :):)
Trzeba znać właśnie swą godność i poczucie własnej wartości więc nie będe dyskutować.Szkoda słow:) ale przynajmniej warto było poproawić sobie nastrój.
Pozdrawiam i życze powodzenia w życiu Irvine Welsh!!!

Irvine Welsh
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 103
Rejestracja: 17 kwie 2005, 13:17

Post autor: Irvine Welsh » 02 lut 2006, 18:27

Rzeczywiscie masz racje, ciesze sie, ze poprawilam Ci humor. Widze , ze z mojej wypowiedzi o zdradzeie utkwily Ci slowa , ktore jej nie dotycza. Dobre towarzystwo bylo ujete w cudzyslowiu, co mialo nadac temu sformulowaniu zabarwienie ironiczne. Myslalam, ze w towarzystwie, gdzie prawie kazdy deklaruje posiadanie gosposi i wczasy na Mauritusie , informacja o zawodzie tlumacza i jego specyfice , nie bedzie brzmiala jak przechwalanie sie. Chodzilo o porownanie zachowan meskich, bo to byl glowny temat wypowiedzi. Nie sadze, zebym rozpisywala sie o zarobkach, bo rzadko mowie o pieniadzach , wiec wydaje mi sie, ze to juz Twoja nadinterpretacja, spowodowana irytacja. Szczegolnie, ze nie odnosisz sie do wypowiedzi na temay zdrady. Zreszta nie wypowiadam sie w zaden sposob o malzonkach i wybaczeniu pojedynczej zdrady , tylko o czyms zlupelnie innym. Jak na kogos , kto 'wazy slowa' to Twoje protekcjonalne ' wy nic nie wiecie o zyciu ' i ' ja tez skonczylam germanistyke' nie bylo przyjemne. Poza tym, gdybys naprawde byla akredytowanym tlumaczem konferencyjnym to wiedzialabys , ze trzeba znac co najmniej dwa jezyki / i to rzadko sie zdarza , bo najczesciej juz teraz jest wymagana znajomosc trzech/ i nie wystaracza skonczyc filologie. Moze wtedy wypowiadalabys sie o mojej pracy nieco mniej lekcewazaco.
PS. Slowo ' glupie' bylo niepotrzebne, unioslam sie. Kazdy ma prawo do swoich wypowiedzi i interpretacji. I wreszcie do oceny innych.

ANGEL1977
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 54
Rejestracja: 04 maja 2005, 10:24
Lokalizacja: PoznaÃą

Post autor: ANGEL1977 » 02 lut 2006, 19:09

Witam ponownie, teraz na sopokojnie nie cierpie sporów i tym podobnych sytuacji jeśli doszło do naditerpretacji tekstu to przepraszam, gdyz nie miałam tego w zamiarze.Jesli zas chodzi o moje kwalifikacje zawodowe nie rozpisywałam sie ,ale trafiłaś w samo sedno bo znam trzy jezyki:), zas o dobrach osobistych zwłaszcza swoich nie bede zajmowała głosu.
Moje wypowiedzi odnosiły sie do mojej sytuacji i mojej osoby i nikomu nie życze podobnej.
Nie ma takich wakacji, prezentów które sa w stanie wymazać coś takiego z pamieci.
Jesli uraziłam to przepraszam, ale nerwy od jakis 3 dni dają znać o sobie.Pozdrawiam i zycze byś była zawsze szczesliwa, zawsze!

Irvine Welsh
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 103
Rejestracja: 17 kwie 2005, 13:17

Post autor: Irvine Welsh » 02 lut 2006, 19:36

Nawzajem , nie czytalam Twoich wczesniejszych wypowiedzi i nie odnosilam sie do nich. Nigdy nie osmielilabym sie komentowac , albo oceniac konkretnych przypadkow. Zbulwersowal mnie komentarz o przyzwalaniu na zdrade z ' pasztetami' i o tym, jak my kobiety powinnysmy sie starac aby mezczyzn przy sobie zatrzymac , tak , jakby oni ze swojej strony nie musieli robic nic. Ja mysle, ze z kazdego dolka sie wychodzi , nawet jak nam sie wydaje, ze siegamy dna to dalej przeciez jest tylko w gore . Powodzenia

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ankiety”