I jak zwylke mam przemyślenia
Wydaje mi się, ze aby odpowiedziec na pytanie Kamili trzeba juz troche "przezyć" z nowymi cycuszkami. Ozcywiście moge sie mylić
Nie zrozumcie mnie źle
Nikomu nie odmawiam prawa głosu ale wiadomo, ze na poczatku jest euforia, w wiekszości przypadków zadowolenie.
Najczesciej problemy zaczynają pojawiać sie po kilku miesiącach od zabiegu, gdy wiadomo, ze wszystko sie wygoiło, piersi juz się "ułozyły" i na żadna zmiane nie ma co liczyć.
Ja jestem prawie 2 lata po powiększeniu piersi.
Przez pierwsze 8 miesięcy byłam w 100% przekonana o słuszności swojej decyzji. Wątpliwości pojawiły się później, gdy piersi zaczęły się zmieniać na niekorzyść.
Przez kolejny rok zastanawiałam się co robić? czy to zaakceptuję?
Czy jestem zadowolona? Trudno nazwać to zadowoleniem, chce i będę działać w kierunku by moje piersi wyglądały inaczej ale i tak wole takie niż przed zabiegiem
Odpowiedziałam "Raczej Nie" buziak Kamila










