Od rana unikalam go jak ognia, on mnie zreszta tez. Jakos przed poludniem natknelismy sie na siebie na korytarzu, spojrzelismy sie ukradkiem na siebie i cisza. Ja sie przemoglam i powiedzialam mu ,,czesc" , on odpowiedzial. I tyle... Ale ciesze sie, ze odezwalam sie do Niego, bo on chyba nie mial za...