oj te mamuski naszych mezow. mysla biedne, ze odebralysmi im milosc zycia, a ich zony traktuja jak rywalki, albo kobiety jakiegos gorszego gatunku. sa tesciowe , ktorym ciezko odciac pepowine , ale prawda jest taka, ze to mezczyzna decyduje za ktora kobieta pojdzie. czy bedzie to jego zona czy matka...